337 opisów statków kosmicznych

'Chu'unthor'

'Chu'unthor'. Źródło obrazka: SW Fact File

W języku cereańskim Chu'unthor oznacza Akademię. Taka też i była rola tej jednostki, zbudowanej około pół tysiąca lat po zakończeniu nowych wojen Sithów na potrzeby zakonu Jedi. Chu'unthor miał być ruchomą ekspozyturą Akademii Jedi, krążąc po Galaktyce i szukając nowych kandydatów do Zakonu, a równocześnie prowadząc w tych dość specyficznych warunkach szkolenia dla adeptów Mocy oraz stanowiąc platformę do prowadzenia niezależnych badań astrofizycznych i ksenologicznych. Na jego pokładzie mieścił się cały akredytowany wydział Uniwersytetu Sanbryjskiego, czołowa w tamtych czasach placówka badań ksenobiologicznych i ksenoarcheologicznych, która samodzielnie posunęła te nauki o dekady do przodu.

Zbudowany w gigantycznych stoczniach na orbicie planety Abhean statek-akademia podzielony był na kilka sekcji funkcjonalnych. Jego część dziobowa służyła jako kompleks badawczy, gdzie naukowcy z wielu dziedzin, zarówno należący do Zakonu Jedi, jak i przedstawiciele wielu niezależnych galaktycznych placówek naukowych, mogli zgłębiać tajniki czasoprzestrzeni, badać odwiedzane planety czy pobliskie gwiazdy. Centrum badawcze wyposażone było w setki rozmaitego typu urządzeń obserwacyjnych, systemy komunikacyjne pozwalające na nawiązanie łączności ze "stacjonarnymi" ośrodkami badawczymi, a także w laboratoria i pokłady obserwacyjne.

Dwa boczne skrzydła Chu'unthora mieściły ośrodki szkoleniowe dla Jedi. Tutaj wprowadzano w tajniki Mocy jej najświeższych adeptów, szkolono padawanów, tu też miejsce na zgłębianie nauk i poszerzanie swojej wiedzy mieli Rycerze i Mistrzowie Jedi. Do dyspozycji pasażerów oddano tutaj sale wykładowe, pomieszczenia do treningu walki mieczem świetlnym i innych ćwiczeń fizycznych, a także komory medytacyjne, kajuty mieszkalne czy wspólne sypialnie dla uczniów.

Centralną część kadłuba statku zajmowało skrzydło szpitalne i archiwa. To pierwsze, obsadzone zarówno przez uzdrowicieli Jedi, jak i pracowników Korpusu Medycznego, dorównywało swoim poziomem najlepszym placówkom na Coruscant i było w stanie pomieścić tysiące pacjentów z różnych ras. Szpital pokładowy służył zarówno potrzebom zewnętrznym, będąc mobilnym, transgalaktycznym centrum antykryzysowym i pomocy humanitarnej, jak również wewnętrznym - szkoląc nowe pokolenia lekarzy i pielęgniarzy oraz uzdrowicieli. Archiwa Chu'unthora zaś mieściły miliony woluminów wiedzy z najrozmaitszych dziedzin, w tym wiele informacji na temat nauk Jedi z minionych wieków.

Rufę tego gigantycznego statku zajmowały silniki międzygwiezdne zdolne napędzać go zarówno w przestrzeni klasycznej, jak i w nadprzestrzeni. Ruchoma akademia Jedi polegała w dużej mierze na automatyzacji oraz droidach, stąd do jej obsługi wystarczyła relatywnie niewielka załoga rekrutująca się z członków Marynarki Republikańskiej, często wspomaganych przez co bardziej ciekawych zagadnień technicznych Jedi.

Statek nie był w ogóle uzbrojony, posiadał jedynie kilka emiterów promienia ściągającego przydatnych podczas dokowania. W porównaniu do większości jednostek międzygwiezdnych Chu'unthor miał dość nietypowy kształt: przy swojej gigantycznej długości i szerokości nie był zbyt wysoki, dzięki czemu stosunkowo dużo pomieszczeń można było wyposażyć w iluminatory i kopuły pozwalające na obserwację gwiaździstego nieba. Szczególnie cenili to niektórzy Jedi, którym widoki gwiazd i mgławic dostarczały pożywki dla medytacji; było to również dla uczniów przypomnieniem, że swoje umiejętności mają wykorzystywać dla dobra miliardów istot zamieszkujących planety odległych układów słonecznych. Wnętrza statku były szerokie i przestronne, przypominające raczej pomieszczenia w budynkach planetarnych niż ciasne naogół kajuty i korytarze okrętów międzygwiezdnych - miało to pomóc w aklimatyzacji przedstawicielom gatunków preferujących otwarte przestrzenie i równocześnie zmniejszyć uciążliwość płynącą z mieszkaia przez długi czas w zamkniętych pomieszczeniach.

Przez niemal wiek Chu'unthor podróżował po galaktyce, będąc zarówno placówką naukową, jak i szkoleniową oraz dyplomatyczną. W końcu jego żywotowi położyła kres katastrofa, w wyniku której uległ on rozbiciu na Dathomirze. Po ewakuowaniu załogi i pasażerów jego wrak pozostał tam przez następne pół tysiąca lat, przechowując w swoim wnętrzu niezliczone źródła informacji o kulturze, nauce oraz filozofii Jedi. Paradoksalnie, dzięki tej właśnie stracie materiały te przetrwały okres Czystki Jedi, podczas której większość innych zbiorów Jedi została przez Palpatine'a i jego popleczników bądź to zniszczona, bądź ukradziona. Kiedy w ósmym roku po bitwie o Yavin na planetę dotarł Luke Skywalker, pozyskane od wiedźm z Dathomiry zbiory z bibliotek statku-akademii pozwoliły mu na położenie podwalin pod nową Akademię Jedi na Yavinie.

W okresie bezpośrednio poprzedzającym upadek Starej Republiki istniał również drugi Chu'unthor, dowodzony przez niepokornego mistrza Jedi, Djinna Altisa. Nazwany tak na cześć oryginalnej jednostki i w pewnym sensie kontynuujący jej misję, działał on jako ruchome centrum szkoleniowe dla Jedi, w dużym stopniu niezależne od Świątyni na Coruscant. Na pokładzie tej jednostki posługiwania się mocą uczyła się między innymi Callista Ming.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: 'Chu'unthor' producent: Republic Fleet Systems
polska nazwa: 'Chu'unthor' w slangu:
prędkość: 2 wytrzymałość: 933
w atmosferze: osłony: 600
hipernapęd: klasa 2 długość: 2000 m
uzbrojenie:
  • 2 baterie emiterów promienia ściągającego o mocy ?
załoga: 4000 (w tym strzelcy: 10)
pasażerowie: 10000
ładowność: 40000 t
cena (nowy):
używany:

'Mroczny Jastrząb' ('Ebon Hawk')

'Ebon Hawk'. Źródło obrazka: Gra KotOR - LucasArts

Jastrząb to wyjątkowo szybki i dobrze uzbrojony lekki frachtowiec który posiadał wielu właścicieli (wielu z nich rekrutujących się z organizacji przestępczej zwanej Kantorem) i brał udział w wielu wydarzeniach mających znaczący wpływ na kształt Galaktyki. Ten zbudowany pod szyldem Core Galaxy Systems transportowiec typu Dynamic był intensywnie modyfikowany przez kolejnych posiadaczy, dzięki którym przeżył również kilka poważnych wypadków i katastrof. W tzw. "pewnych kręgach" jest on dość rozpoznawalny i witany, w zależności od poprzednich doświadczeń rozpoznającego, z obawą, złością, albo też z radosnym nastawieniem i gotowością do ubijania kolejnych lukratywnych interesów.

Ebon Hawk wyposażony został w indywidualnie przerabiany hipernapęd należący do najszybszych w Galaktyce, a także w wyjątkowo mocne silniki podświetlne oraz całkiem spory jak na jednostkę tej klasy zestaw uzbrojenia. Wrogów w przestrzeni może bowiem razić przy pomocy dwóch sprzężonych podwójnych działek laserowych i podwójnego działka w wieżyczce, a w przypadku problemów na lądowisku jego załoga może skorzystać z wysuwanego z dolnej części kadłuba blastera. Jednostka ta posiada również silnie opancerzony kadłub, pozwalający mu przetrwać nawet trafienia pociskami rakietowymi, oraz dużej mocy osłony.

Jak przystało na statek używany niekoniecznie tylko do legalnych przewozów, Ebon Hawk posiada w ładowni tajny przedział na mniej legalne ładunki, a jako miłośnik sportów motorowych, Davik zadbał o przerobienie drugiego pomieszczenia towarowego na garaż dla wyścigowego śmiga nowej generacji. Na pokładzie znalazło się też dobrze wyposażone centrum medyczne, warsztat rusznikarski oraz całkiem pokaźny arsenał broni palnej i siecznej.

Wśród właścicieli tego statku nie sposób wspomnieć Revana - pozbawionego pamięci Lorda Sithów, który przejął tę jednostkę z rąk szefa Kantoru na Taris - Davika Kanga, a następnie wykorzystywał do poszukiwań Gwiezdnych Map. Jastrząb wziął udział w bitwie o Gwiezdną Kuźnię, a następnie dostał się w ręce Kreii oraz Wygnanej Jedi. Na Nar Shaddaa jednostkę tę usiłował odzyskać (a potem ukraść) jeden z jej poprzednich właścicieli, jednak ostatecznie nie udało mu się to. Jastrząb towarzyszył Wygnanej aż do zniszczenia planety Malachor i ucieczki z niej.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: "Ebon Hawk" - Dynamic-class Freighter producent: Core Galaxy Systems
polska nazwa: "Mroczny Jastrząb" - frachtowiec typu Dynamic w slangu: jaszcząb
prędkość: 8 wytrzymałość: 140
w atmosferze: 1100 km/h osłony: 80
hipernapęd: klasa 1 długość: 24 m
uzbrojenie:
  • 2 podwójne działka laserowe (sprzężone) o mocy 120
  • podwójne ciężkie działko laserowe (wieżyczka) o mocy 180
  • działko blasterowe (wysuwana wieżyczka) o mocy 52.5
załoga: 3 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie: 8
ładowność: 40 t
cena (nowy):
używany: 154000 cr

Jacht królewski Naboo (Naboo Royal Yacht)

Naboo Royal Yacht. Źródło obrazka: zbiory autora

Jest to jedno z najwspanialszych dzieł sztuki nowoczesnej kiedykolwiek stworzonych na Naboo. Zbudowany specjalnie dla potrzeb królowej, jacht ten był równocześnie luksusowo wyposażonym statkiem dyplomatycznym, jak i szybką, zwrotną jednostką w sam raz na krótkie wypady wakacyjne czy rozpaczliwe próby ucieczki przed armią Federacji Handlowej.

Zgodnie z odwieczną tradycją Naboo, tylko jednostka należąca bezpośrednio do rodu królewskiego mogła być w całości pokryta chromem. Ten jacht doświadczył tego wyróżnienia, podczas gdy myśliwce N-1 z jego eskorty zasłużyły jedynie na chromowanie niektórych części. Z drugiej strony, takie poszycie czyniło jednostkę królowej Amidali bardzo łatwą do wykrycia i rozpoznania - o ile w czasach pokoju było to jak najbardziej pożądane, o tyle przy okazji działań wojennych stawało się pewną uciążliwością, podobnie zresztą jak brak jakiegokolwiek uzbrojenia obronnego. Dla wyrównania szans jacht królewski wyposażony został w silne osłony energetyczne i pełen komplet robotów naprawczo-astronawigacyjnych, a także hipernapęd o niespotykanej w tamtych czasach prędkości (klasa 0.5, co w epoce klasycznej odpowiada mniej więcej klasie 1.8). W przypadku ataku miał jak najlepiej wykorzystywać te atuty, starając się jak najszybciej umknąć z zagrożonej strefy. W miarę możliwości nie zakłócając przy tym spokoju przewożonych w luksusowych warunkach pasażerów.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Naboo Royal Yacht producent: miks
polska nazwa: Jacht (królewski) w slangu:
prędkość: ? wytrzymałość: 180
w atmosferze: ? km/h osłony: 90
hipernapęd: klasa 0.5 długość: 76 m
uzbrojenie: załoga: 4
pasażerowie: 10
ładowność: 4 t
cena (nowy): ? cr
używany: ? cr

Jacht królewski typu H (Naboo Royal Yacht (H))

Naboo Royal Yacht (H). Źródło obrazka: prezent od Mikołaja

Jest to jeden z najszybszych jachtów z królewskiej kolekcji na Naboo. Wyposażony w potężne tarcze ochronne, systemy zakłócania radioelektronicznego oraz wyrzucaną kapsułę, przeznaczony do misji mniej oficjalnych, ale za to wymagających zwrotności i dyskrecji (chociaż tę drugą dużo łatwiej byłoby osiągnąć malując statek na jakiś mniej rzucający się w oczy kolor - i wizualnie mniej zwracałby na siebie uwagę, i sensorom trudniej byłoby go wykryć). O ile model J to jednostka w pełni reprezentacyjna i bardzo wygodna, o tyle jacht typu H ma względnie spartańskie wyposażenie, jest za to dużo łatwiejszy w obsłudze i naprawie.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Naboo H-class Royal Yacht producent: miks
polska nazwa: jacht w slangu:
prędkość: ? wytrzymałość: ?
w atmosferze: ? km/h osłony: ?
hipernapęd: klasa ? długość: 47.9 m
uzbrojenie: załoga: 4
pasażerowie: 1
ładowność: ? t
cena (nowy): ? cr
używany: ? cr

Gwiezdny skiff typu J (J-Type Star Skiff (Naboo Royal Yacht))

J-Type Star Skiff (Naboo Royal Yacht). Źródło obrazka: prezent od Mikołaja

Nauka wyniesiona z panicznej ucieczki królowej Amidali z Nabo podczas blokady planety przez Federację Handlową nie poszła w las. Przy budowie kolejnego statku dyplomatycznego dla królowej Naboo, największy nacisk położono na jego niezawodność, bezpieczeństwo i odporność na ewentualne ataki wroga. Przede wszystkim znacznie wzmocniono i usprawniono działanie generatorów pola - nadzwyczaj przydatne okazały się tu umiejętności Gungan, którzy z osłonami rozmaitych typów mieli dużo więcej praktyki od ludzkich mieszkańców Naboo. Zwiększono również moc silników, aby ułatwić ucieczkę przed ewentualnym agresorem, a także zdublowano hipernapęd - jednostka jest teraz wyposażona w dwa układy Nubian 288, z których każdy może w pojedynkę napędzać ten statek w nadprzestrzeni. Dodatkowo jednostkę uzbrojono: co prawda jedynie w dwa działka laserowe, ale za to takie, z którymi mało która broń podobnej klasy była w stanie konkurować. Ponadto, aby otrzymać dodatkową ochronę, jacht królewski może teraz stać się "tankowcem" dla czterech myśliwców Naboo N-1, dzięki czemu eskorta myśliwska może mu towarzyszyć podczas całego czasu trwania podróży.

Statek posiada obszerne ładownie - a raczej pomieszczenia, które zazwyczaj służą za ładownie, jednak mogą również pełnić funkcję dodatkowych kajut dla gości. Jest również wyposażony w dwa łóżka dla chorych wraz ze specjalną aparaturą, no i oczywiście całe jego wyposażenie wewnętrzne odpowiada potrzebom szczególnie wymagających (luksusu) dyplomatów.

Jednostka tego typu przysługiwała królowej Naboo, Apalianie, ta jednak nigdy z niej nie korzystała. Za jej zgodą natomiast królewskiego skiffu typu J używała senator Amidala. Statek okazał się znakomicie spełniać pokładane w nim nadzieje, służąc dzielnie w wielu misjach dyplomatycznych. Poważnie uszkodzony podczas zamachu na Coruscant, po śmierci Amidali pozostał w parku maszynowym pałacu, gdzie nikt nie chciał z niego korzystać ze względu na wspomnienie zmarłej. Ostatecznie jednostka została skreślona ze stanu posiadania floty królewskiej Naboo, jednak kolejne tego typu statki zyskały powodzenie wśród bogatych senatorów. Te "seryjne" warianty z reguły produkowano przy użyciu tańszej technologii, a wielu posiadaczy dla obcięcia kosztów stosowało podrabiane chromowanie i inne sztuczki sprawiające, że skiff wyglądał jak jego pierwowzór.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Naboo J-Type Star Skiff producent: miks
polska nazwa: Gwiezdny skiff typu J w slangu:
prędkość: [8] wytrzymałość: 200
w atmosferze: 1050 km/h osłony: 100
hipernapęd: klasa 0.5 długość: 39 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 210
załoga: 3
pasażerowie: 3
ładowność: 10 t
cena (nowy): ? cr
używany: 5000000 cr

Żaglowiec kosmiczny Dooku - Punworcca 116 (Punworcca 116 Solar Sailer)

Punworcca 116 Solar Sailer. Źródło obrazka: Atak klonów, Lucasfilm

Kiedy na dziesięć lat przed wybuchem wojen klonów na Geonosis pojawił się Hrabia Dooku, zbierając koalicję dla stworzenia stronnictwa separatystycznego, Poggle Mniejszy postanowił przygotować mu specjalny prezent - osobisty jacht kosmiczny zbudowany w oparciu o slup Punworcca 116. Dooku, znany kolekcjoner przedrepublikańskich artefaktów i miłośnik egzotycznych technologii kosmicznych, był już wtedy w posiadaniu unikalnego żagla kosmicznego, który kupił od handlarza antykami w rejonie Enklawy Gree. Podobnie jak w przypadku większości artefaktów Gree, nikt, nawet sami spadkobiercy tego niegdyś zaawansowanego technicznie gatunku rozumnego, nie wiedział dokładnie, jak żagiel ów działa. Geonozjanie, sami będąc ze względów historycznych doskonałymi ekspertami od tego typu urządzeń, również nie byli w stanie wyjaśnić, jak to możliwe, żeby arkusz tajemniczego materiału o wymiarach 112,5 na 67,1 metra zapewniał siłę ciągu większą, niż tradycyjne kilkusetkilometrowe żagle wykorzystujące tachjony czy lasery ultrafioletowe. Teoretyzowano, że unikalne materiały i technologia pozwalają wykorzystać jakiś nieznany rodzaj promieniowania, było to jednak wszystko, co potrafili powiedzieć naukowcy, a samych Gree w ogóle nie było sensu o to pytać ze względu na znaczącą degradację ich cywilizacji. Tak czy inaczej, żagiel ten miał stać się głównym elementem napędowym nowego statku Dooku, pozwalając mu na osiąganie przyzwoitych - choć raczej relaksacyjnych - prędkości w podróży międzyplanetarnej i międzygwiezdnej.

Kosmiczny żaglowiec przygotowany hrabiego nie jest zwykłą jednostką typu Punworcca 116 prosto z taśmy produkcyjnej. Wykonano go ręcznie w jednym egzemplarzu, przekonstruowując wnętrze tak, aby odpowiadało jego specyficznemu właścicielowi. Na pokładzie wydzielono dla Dooku komfortową kabinę sypialną, a w głównej "ładowni pasażerskiej" zainstalowano inne potrzebne mu drobiazgi, w tym komputery łącznościowe i strategiczne, nadawczo-odbiorczy terminal HoloNetu oraz bogatą holobibliotekę. Dodatkowych 10 pasażerów nadal wprawdzie dałoby się tu upchnąć, ale tylko na stojąco i z pewnością pobrudziliby oni hrabiemu dywany i zasłony oraz uszkodzili dekoracje. Statek nadal jest pilotowany przez droida, chociaż kontrolę nad jednostką można przejąć z komputerów umieszczonych w ładowni, a sam moduł sterówki zastąpić blokiem systemów wykrywania albo uzbrojenia.

Rolę głównego systemu napędowego slupa pełni żagiel słoneczny, w położeniu spoczynkowym przechowywany w dwóch komorach w górnej i dolnej wypustce czołowej statku. Aby z niego skorzystać, Punworcca otwiera cztery symetryczne klapy i wysuwa żagiel korzystając z teleskopowego masztu o długości 105,2 metra. Niezależnie od tego, czy statek znajduje się wówczas w pobliżu jakiegoś słońca, czy w dalekiej przestrzeni międzygwiezdnej, żagiel wychwytuje wówczas tajemnicze promieniowanie i zaczyna holować statek. Można z niego korzystać także w połączeniu z hipernapędem, do podróży w nadprzestrzeni. Co najważniejsze - sam żagiel nie potrzebuje do działania absolutnie żadnego paliwa, co byłoby szczególnie atrakcyjne dla rozmaitych przedsiębiorców zarabiających na życie podróżami kosmicznymi, gdzie większość kosztów to właśnie paliwo i inne zapasy oraz remonty.

Do manewrów w atmosferze planetarnej czy w innych sytuacjach, w których żagiel mógłby okazać się nieporęczny, Punworcca 116 wykorzystuje repulsory oraz jonowe silniki korekcyjne. Podobnie jak myśliwce z Geonosis, jest ona również wyposażona w baterię mikroemiterów promienia ściągającego. 84 takie urządzenia rozmieszczone są na ostrych krawędziach kadłuba i mogą służyć do przyciągania lub odpychania się od przeszkód, a nawet w sprawnych rękach do stwarzania problemów wrogowi, na przykład poprzez pchnięcie w jego kierunku grupy asteroidów. Na jednostce zainstalowano też opracowane na Geonosis trójfazowe generatory osłon zmieniające cyklicznie ich położenie, co ułatwia żaglowcowi wytrzymanie przedłużonego ostrzału z jednego kierunku. Manipulując odpowiednio energią osłon można też uzyskać nieco dodatkowej zwrotności, chociaż jest to już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy.

Prezent otrzymany od Poggle'a bardzo przypadł hrabiemu Dooku do gustu i wkrótce stał się jego ulubioną jednostką do prywatnych rozjazdów, zapewne wpłynął również na fakt zamówienia przez Dooku u Geonozjan myśliwców Ginivex dla Asajj Ventress i innych postaci zelity pilotów Konfederacji. Dzięki swojemu slupowi Punworcca 116 wysłannik Sidiousa zdołał uciec z Geonosis podczas bitwy z Wielką Armią Republiki - jego przystosowanie do manewrów w polach asteroidów pozwoliło mu uniknąć pogoni, rozwinąć żagiel i bezpiecznie umknąć w nadprzestrzeń. Statek został w końcu zestrzelony nad Vanqorem przez Obi-Wana Kenobiego i Anakina Skywalkera korzystających z uzbrojonego wariantu promu typu Sheathipede, Dooku jednak zdołał go odzyskać i korzystał z niego aż do swojej śmierci podczas bitwy o Coruscant.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Solar Sailer - Punworcca 116-class Interstellar Swoop producent: Huppla Pasa Tisc Shipwrights Collective
polska nazwa: Slup międzygwiezdny - żaglowiec typu Punworcca 116 w slangu:
prędkość: ? wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1600 km/h osłony: 40
hipernapęd: klasa 1.5 długość: 16.76 m
uzbrojenie:
  • 84 mikroemitery promienia ściągającego/repulsora o mocy ?
załoga: 1
pasażerowie: 11
ładowność: 0.24 t
cena (nowy):
używany:

'Sokół Millennium' ('Millennium Falcon')

'Millennium Falcon'. Źródło obrazka: zbiory autora

Sokół pod dowództwem Hana Solo zyskał reputację najszybszej kupy złomu w Galaktyce i obie części tego określenia zdają się być słuszne. Znacznie szybszy od jakiegokolwiek innego frachtowca, statek ten może nawet ścigać się z niektórymi typami myśliwców i mieć całkiem poważne szanse na zwycięstwo. Silne jak na frachtowiec uzbrojenie oraz kilka dodatkowych usprawnień, jak na przykład imperialne urządzenia zagłuszające i wręcz nienormalnie silne generatory osłon, pozwalają mu zazwyczaj na wytrzymanie ataku nawet znacznie przeważającego liczebnie przeciwnika, przynajmniej do czasu wejścia w nadprzestrzeń... Oczywiście o ile sam skok okaże się możliwy.

No właśnie. Kupą złomu Sokół bywa nazywany dlatego, że rzadko kiedy wszystkie jego systemy działają tak, jak powinny. Dobrym tego przykładem jest hipernapęd. "Podkręcony" przez Hana Solo do prędkości dwukrotnie szybszej od standardowej Klasy I, sprawuje się zazwyczaj dobrze, ale w przypadku większych obciążeń może nagle odmówić współpracy... A biorąc pod uwagę, że "większe obciążenia" z reguły oznaczają sytuacje podbramkowe, czasem nie wychodzi to na dobre ani Falconowi, ani jego załodze. Podobnie do hipernapędu zachowują się prawie wszystkie systemy pokładowe frachtowca, wyłączając może stolik do holoszachów. Solo kilka razy o włos uniknął katastrofy, kiedy na przykład świeżo zainstalowane urządzenie zagłuszające zadziałało aż za dobrze, praktycznie zagłuszając całą elektronikę statku... Lub kiedy maski transpondera okazały się działac niezupełnie tak, jak powinny... albo gdy po prostu komputer pokładowy odmawiał współpracy z sobie tylko znanych przyczyn. Co do tej ostatniej kwestii, to po Galaktyce krąży nawet opowieść, że na Sokole zainstalowano trzy komputery pokładowe, a duża część problemów bierze się stąd, że te trzy jednostki stale sie ze sobą kłócą.

Pomimo jednak tych niedogodności, Han nie zmieniłby Sokoła na żadną inną jednostkę, bo też żadna inna nie przeszła z nim tylu przygód, co Falcon. Wygrany w karty od Lando Calrissiana, służył najpierw do handlu, potem trochę do walki, trochę do ucieczek, trochę do napadów, desantów, znów przemytu... Po zamrożeniu Hana w karbonicie wykorzystywany był w jego poszukiwaniach, później pod dowództwem Lando wziął udział w bitwie pod Endorem jako jednostka prowadząca siły myśliwskie i zapisał na swoje konto pół zniszczenia drugiej Gwiazdy Śmierci (za swoją rolę w zniszczeniu pierwszej nie został doceniony).

Mocno osmalony i z urwaną anteną wrócił znów do Hana, aby służyć mu jeszcze przez wiele lat w licznych przygodach i niezliczoną ilość razy ratować cztery litery swojego właściciela przed przysmażeniem przez rozmaitych przeciwników. Dorobił się swojej kopii, stworzonej celem zwabienia księżniczki Leii w ręce Noghrich Thrawna, dorobił się licznych modyfikacji, między innymi silników jeszcze zwiększjących jego prędkość w normalnej przestrzeni. A co najciekawsze, w pewnym momencie przestał dorabiać się kolejnych warstw rdzy - zupełnie, jakby Han lubił lekko brudnawy statek i w takim właśnie - nieco nadpsutym - czuł się najlepiej.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: CEC YT-1300 "Millennium Falcon" producent: Corellian Engineering Corporation
polska nazwa: "Sokół Milenium", "Sokół Tysiąclecia", lekki frachtowiec koreliański w slangu: Sokół
prędkość: 8 wytrzymałość: 180
w atmosferze: 1050 km/h osłony: 90
hipernapęd: klasa 0.5 długość: 26.7 m
uzbrojenie:
  • 2 poczwórne działka laserowe (wieżyczki) o mocy 180
  • 2 wyrzutnie rakiet (sprzężone, po 4 pociski) o mocy 270
  • 1 lekki autoblaster (wysuwany) o mocy 44
załoga: 4 (w tym strzelcy: 2)
pasażerowie: 6
ładowność: 100 t
cena (nowy):
używany:

'Ślicznotka' ('Lady Luck')

'Lady Luck'. Źródło obrazka: zbiory autora

Osobisty jacht Lando Calrissiana, następca utraconego na rzecz Hana Solo Sokoła Millennium. Ślicznotka, nazwana tak na cześć pewnej damy, która kiedyś bardzo pomogła Calrissianowi wygrać Miasto w Chmurach, to nie jakiś brudny i odrapany frachtowiec, ale jednostka wprost wymarzona dla biznesmena czy każdej bogatej osoby lubiącej luksusowo podróżować między gwiazdami. Do wszystkich udogodnień i atrakcji oferowanych "seryjnie" przez SoroSuub w jachtach serii 3000, Lando dodał również kilka swoich, mających uprzyjemnić i ułatwić korzystanie ze statku, jak również przystosować go do dosyć ciekawego stylu życia i pracy właściciela.

W porównaniu z wersją oryginalną, Lady Luck wyposażona jest w zdecydowanie mocniejsze silniki, pozwalające osiągać prędkości niedostępne zwykle jednostkom cywilnym (prędkość podświetlna 7). Hipernapędowi brakuje wprawdzie nieco do osiągów Sokoła czy jednostek wojskowych, ale dzięki temu - jak utrzymuje Lando - ma się po prostu więcej czasu na rozkoszowanie się atrakcjami w rodzaju kąpieli w basenie czy przyglądania się gwiazdom z tylnego "balkonu". Na pokładzie tego jachtu jest też oczywiście stół do sabaka i podobnych gier, oraz mnóstwo innych wygód, których pewnie sam właściciel nie potrafiłby wymienić. Warte wzmianki są jeszcze dwie rzeczy: ukryte działko blasterowe, wysuwane w przypadku "wyższej konieczności", oraz system przyporządkowania, pozwalający Lando wezwać statek zdalnie w określone miejsce i w ograniczonym zakresie kierować nim w czasie lotu. Ślicznotka nie jest wprawdzie tak twarda, jak Sokół, ale jest za to dużo wygodniejsza, bardziej niezawodna (tzn. po prostu niezawodna) i wydaje się, że Lando polubił ją przynajmniej tak, jak Han swoją maszynę.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SoroSuub Luxury 3000 Yacht "Lady Luck" producent: SoroSuub Corporation
polska nazwa: "Ślicznotka", jacht SoroSuub Luxury 3000 w slangu:
prędkość: 7 wytrzymałość: 80
w atmosferze: 1000 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 2 długość: 50 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe (wysuwane) o mocy 80
załoga: 1
pasażerowie: 10
ładowność: 100 t
cena (nowy):
używany:
Reklama: Firma Developerska Romek Wesoly Ltd.
Kursy maturalne - Warszawa
Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie

<<  wróć na główną ^ wróć do góry