Holownik kosmiczny (Space Tug)
Jak sama nazwa wskazuje, holowniki służą do holowania. Z tych miniaturowych stateczków korzysta się w portach, stoczniach, bazach przeładunkowych, hangarach itp., przeważnie do transportu kontenerów i części budowlanych. Mały i niepozorny holownik jest w stanie "przetaczać" z miejsca na miejsce dużo od siebie większe obiekty, a jego duża zwrotność pozwala mu na precyzyjne wykonywanie skomplikowanych manewrów na ograniczonej przestrzeni. Prędkość lotu nie jest może w przypadku tej jednostki imponująca, ale kiedy trzeba zestawić w jedno na przykład wielki pociąg kontenerowy, to lekkie holowniki okazują się być niezastąpione.
Osobnym typem działań, które czasem przypadają w udziale holownikom, jest ich wykorzystanie do naprawy i zaopatrzenia własnych myśliwców podczas bitwy, a także do podejmowania zestrzelonych pilotów. Piloci holowników nie przepadają za takimi zadaniami - Tug nie ma osłon ani uzbrojenia, w przypadku zaatakowania jego jedyną obroną jest więc mały rozmiar i unikanie nieprzyjacielskiego ognia. Na szczęście dla holowników, wcale nie jest tak łatwo trafić w małą i ciągle zmieniającą kierunek lotu jednostkę z szybko poruszającego się myśliwca czy ciężkiego turbolasera - stąd też niektórzy piloci myśliwscy zaczęli wykładać nazwę tego stateczku jako "Takie Upierdliwe G**no".
Holowniki są w stanie spełnić większość zadań związanych z manewrowaniem ładunkami, chociażby zestawić pociąg kontenerowy czy dostarczać kontenery do gigantów w rodzaju KDY Super IX. Czasem jednak wymagane są lepsze parametry lub większa specjalizacja - wtedy do akcji wkraczają ciężkie holowniki lub kabotażowce CUV.
| pełna nazwa: | CT-11 Space Tug | producent: | Phylon Freight, Nicholas/Gordon Spacewerks |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Holownik, holownik kosmiczny | w slangu: | |
| prędkość: | 1 | wytrzymałość: | 30 |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | długość: | 9 m | |
| uzbrojenie: | załoga: | 1 | |
| pasażerowie: | 3 | ||
| ładowność: | |||
| cena (nowy): | 17500 cr | ||
| używany: | 10000 cr |
Holownik zaopatrzeniowy (Utility Tug / Combat Utility Vehicle)
Podczas bitew kosmicznych na większą skalę, szczególnie kiedy biorą w nich udział zarówno okręty, jak i duże ilości lżejszych maszyn bojowych oraz myśliwców, zdarza się dość często konieczność odratowania załogi ciężko uszkodzonego promu, lub pilota, który katapultował się ze swojego myśliwca. Bywa też, że jakąś jednostkę da się odratować, należy jednak w tym celu odholować ją do hangaru, lub przynajmniej przeprowadzić kilka napraw z zewnątrz, w przestrzeni kosmicznej, przy użyciu specjalistycznego sprzetu, który rzadko bywa obecny na jednostkach bojowych. Wreszcie ktoś musi stawiać miny kosmiczne, jak również uzupełniać w locie zaopatrzenie myśliwców.
Do momentu pojawienia się CUV'a, wszystkie te zadania pełnione były przez różne typy statków i okrętów, często mało efektywnie ze względu na to, że nie wchodziły one w ich zakres specjalizacji. Pewnym krokiem w kierunku uniwersalności było wprowadzenie do służby lekkich holowników firmy Phylon Freight, jednak z szeregu powodów nadal nie było to to, o co dokładnie chodziło. W końcu o krok dalej zdecydowały się pójść BTS Enterprises, konstruując Combat Utility Vehicle - czyli uniwersalny holownik naprawczo-zaopatrzeniowy, na dodatek wyposażony w ograniczone instrumenty samoobrony.
CUV jest nadal w pewnym stopniu przystosowany do działań cywilnych, jednak tak naprawde służyć ma przede wszystkim jako zamiennik lekkiego holownika w sytuacjach wymagających specjalistycznego wyposażenia - tak, jak to opisano powyżej. CUV posiada specjalny zasobnik na zaawansowany sprzęt naprawczy, w którym to zasobniku można też zainstalować modułowy system automatycznego uzupełniania uzbrojenia w myśliwcach. Holownik jest też uzbrojony, chociaż według opinii pilotów do końca nie wiadomo, czy chodzi tu o samoobronę, czy raczej o drażnienie i prowokowanie pilotów jednostek bojowych - CUV może się bowiem przy użyciu swoich działek przez chwilę poodgryzać, ale kiedy już wpadnie komuś w celownik, to jego szanse na przetrwanie są minimalne. To wszystko sprawia, że pilotami tego typu maszyn bywają ludzie o bardzo specyficznej odwadze graniczącej z brawurą - albo po prostu nie mający innego wyjścia.
| pełna nazwa: | Combat Utility Vehicle | producent: | BTS Enterprises |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Kabotażowiec, holownik zaopatrzeniowy | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | [40] |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | długość: | 14 m | |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 3 (w tym strzelcy: 2) |
| pasażerowie: | 6 | ||
| ładowność: | ? t | ||
| cena (nowy): | 30000 cr | ||
| używany: | 12500 cr |
Ciężki holownik (Heavy Lifter)
Podczas gdy lekki holownik miał za zadanie przeciągać kontenery, można powiedzieć, że ta jednostka po prostu je przenosi. Heavy Lifter jest sporym holownikiem przeznaczonym przede wszystkim do przenoszenia dużych pojedynczych kontenerów, jak również mniejszych statków kosmicznych i myśliwców.
Podobnie jak inne statki o cywilnym przeznaczeniu, ciężki holownik jest nieuzbrojony i nie posiada osłon, ponadto niewielka prędkość maksymalna czyni go łatwym celem dla każdego ewentualnego napastnika. HLF posiada jednak jedną bardzo ważną cechę - jest w stanie podróżować w nadprzestrzeni. Co więcej, dzięki specjalnym chwynikom i systemowi projektorów rozszerzających pole hipernapędu na cały przenoszony obiekt, może zabrać w nadprzestrzeń swój ładunek. Ta unikalna cecha nie mogła nie zostać wykorzystana przez wojskowych - czasami wykorzystuje się więc liftery w misjach związanych z "pożyczeniem" dużego ładunku wprost z terytorium wroga. Akcja tego typu wygląda w ten sposób, że najpierw do akcji wkraczają myśliwce lub kanonierki, a kiedy cel został już zabezpieczony, holowniki szybko wychodzą z nadprzestrzeni możliwie blisko pożądanych obiektów, dokonują połączenia, po czym możliwie szybko umykają ze swoim ładunkiem w nadprzestrzeń - zanim nieprzyjaciel zdąży przeprowadzić kontratak. Nie trzeba chyba nadmieniać, że takie wyczyny nie należą do ulubionych zadań cywilnych pilotów tych maszyn, dlatego flota - zarówno Rebelii, jak i Imperium - lubi zawsze mieć pewną liczbę "własnych" jednostek tego typu, z załogami wojskowymi, najczęściej bazujących na dużych krążownikach.
| pełna nazwa: | Heavy Lifter | producent: | Patel Ironwerks |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Ciężki holownik | w slangu: | |
| prędkość: | 2 | wytrzymałość: | 600 |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | klasa ? | długość: | 55 m |
| uzbrojenie: | załoga: | 4 | |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | |||
| cena (nowy): | 175000 cr | ||
| używany: |
Statek-tarcza (Shieldship)
Statek-tarcza to owoc jednego z nieszablonowych planów znanego galaktycznego przedsiębiorcy, Lando Calrissiana. Lando zlecił zaprojektowanie i budowę tych jednostek w celu umożliwienia eklsploatacji złóż mineralnych planety Nkllon, położonej bardzo blisko słońca systemu Athega - tak blisko, że zwykłe statki kosmiczne nie mogły się tam bezpiecznie dostać ze względu na silne promieniowanie cieplne, które w najlepszym razie uszkadzało je i oślepiało, a w najgorszym - mogło po prostu zniszczyć. Rolą statku-tarczy jest więc osłanianie zwyczajnych statków kosmicznych przed śmiertelnym promieniowaniem gwiazdy.
Jednostka taka to gigantyczny, ośmiusetmetrowej średnicy "parasol" o tarczy wyposażonej w niezwykle wydajne systemy chłodzenia. Chłodziwo jest przez cały czas przepompowywane i wędruje przewodami od tarczy aż na drugi koniec czterystumetrowej długości pylonu - "rączki" parasola - gdzie zmagazynowana energia cieplna jest wypromieniowywana przez zespół potężnych radiatorów. Dodatkowo system ten jest wspomagany przez standardowe osłony energetyczne, cały czas poddawane przeglądom i utrzymywane w stanie maksymalnej skuteczności. Cały zespół napędzany jest przez jednoosobowy holownik umieszczony w centralnej części pylonu. Wyposażony jest w napęd podświetlny, hipernapęd krótkiego zasięgu, oraz w jeden lekki turbolaser do obrony w przypadku nieoczekiwanych kłopotów.
Statki-tarcze miały swoją bazę na obrzeżach układu Athega, w miejscu, do którego bez problemów mogły dotrzeć normalne statki kosmiczne. Tam daną jednostkę sprzęgano z układami naprowadzającymi statku-tarczy, który wykonywał wraz z nią krótki skok w nadprzestrzeń w pobliże Nkllona. Tarcza osłaniała chronioną jednostkę aż do przedostania się w cień planety, skąd można już było spokojnie dolecieć do Miasta Nomadów - ruchomej bazy Lando poruszającej się po zacienionej stronie Nkllona.
Konstrukcja statku-tarczy wymagała ciągłych napraw i przeglądów. Z dwunastu zbudowanych dla Landa jednostek w danym momencie średnio jedynie trzy służyły do osłaniania transportowców czy gości - pozostałe były albo w trakcie przeglądów, albo napraw. Kres działalności tych jednostek położyło Imperium - przejmując i wykorzystując jeden statek-tarczę do osłonięcia pancernika, który zaatakował i ciężko uszkodził Miasto Nomadów, a inne uszkadzając bądź niszcząc. Tym samym dobiegła końca działalność Calrissiana w układzie Athega.
| pełna nazwa: | Heat-resistant Escort Vehicle | producent: | Republic Engineering Corporation |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | statek-tarcza | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 400 |
| w atmosferze: | osłony: | 200 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 800 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1 |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | 0.025 t | ||
| cena (nowy): | ? cr | ||
| używany: | ? cr |
Szturmowiec Zero-g (0-G Spacetrooper)
Jeśli nie liczyć Gwardii Imperialnej, za najbardziej elitarną jednostką sił zbrojnych Imperium uważa się szturmowców 0-g. Rekrutują się oni spośród tych, którzy osiągnęli najlepsze wyniki jako "zwykli" szturmowcy, a wysyłani są do misji, z którymi nikt inny nie byłby w stanie sobie poradzić.
Głównym zadaniem astrożołnierzy jest walka w przestrzeni kosmicznej, poza pokładami statków czy okrętów - najczęściej, chociaż nie tylko, w celu dokonania abordażu czy bezpośredniego sabotażu jednostki wroga. Do tego celu szturmowcy wyposażeni zostali w specjalne skafandry, które stanowią już nie tyle potężny pancerz wspomagany, co lekki, osobisty pojazd kosmiczny. "Na pokładzie" zbroi 0-g szturmowiec siedzi w swoim "zwykłym" pancerzu, podtrzymywany przez specjalną uprząż i podłączony do systemów kontroli oraz sterowania bogatym wyposażeniem i uzbrojeniem maszyny. Pod kontrolą ma działko i palnik laserowy (przeznaczony do przepalania pancerzy atakowanych jednostek w celu dostania się na pokład, lub ścianek działowych już po abordażu), wyrzutnię mini-torped protonowych oraz granatnik z bogatym asortymentem amunicji. Nogi kombinezonu wyposażone są w chwytaki magnetyczne, pozwalające na przywarcie do atakowanego obiektu i poruszanie się po jego powierzchni bez konieczności używania systemów napędowych skafandra. Systemy łączności zapewniają kontakt z pozostałymi członkami oddziału (najczęściej 40-osobowego plutonu) i dowódcą, kontrolującym działania z pokładu promu szturmowego - z zasady typu Gamma lub Beta w konfiguracji zero-G. Zapasów energii wystarcza w skafandrze na 4 godziny ciągłych działań, a systemy podtrzymywania życia są w stanie pełnić swoje zadania przez 10 godzin. W każdej chwili szturmowiec może też połączyć się ze stacją dokującą macierzystego promu i podładować akumulatory bez konieczności wchodzenia na pokład.
Formacje astrożołnierzy bardzo zasłużenie cieszą się sławą jednostek, które regularnie wykonują zadania uznawane za niemożliwe. Zdarzały się przypadki wysłania jednego promu z plutonem 0-g na pokładzie przeciwko pirackim jednostkom klasy nawet niszczyciela Victory... O ile oczywiście w otwartej walce nie miałoby to większego sensu i szans powodzenia, odpowiednie warunki moga pozwolić na abordaż i przejęcie kontroli nad okrętem, przynajmniej do czasu przybycia posiłków. W końcu mało kto z załogi będzie w stanie stawić czoła oddziałowi abordażowemu, który wdziera się wprost przez kadłub, a każdy z żołnierzy jest opancerzony jak mały czołg i nieporównanie bardziej wszechstronny w walce. Chociaż oczywiście szturmowcy ze Storm Commando mogliby mieć na ten temat inne zdanie.
| pełna nazwa: | Zero-G Assault Stormtrooper Armor | producent: | Imperial Armaments |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Szturmowiec 0-g | w slangu: | astrożołnierz |
| prędkość: | 1 | wytrzymałość: | 4 |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | długość: | 2.5 m | |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1 |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | |||
| cena (nowy): | 21000 cr | ||
| używany: |
Pogromca Słońc (Sun Crusher)
Imperialne Laboratorium Otchłani znane jest jako miejsce, gdzie w bólach wykuwano technologie potrzebne do skonstruowania pierwszej Gwiazdy Śmierci i stworzono Pogromcę Światów, jednak jego najsłynniejszym produktem jest bez wątpienia Pogromca Słońc. Ten niewielki, niemal niezniszczalny statek kosmiczny wyposażony jest w broń powszechnie uznawaną za jedną z najpotężniejszych w Galaktyce.
Bronią tą jest wyrzutnia/emiter torped rezonansowych - pocisków emitujących specyficzne impulsy energii, które są w stanie wywołać reakcję łańcuchową w rdzeniu dowolnej gwiazdy i w krótkim czasie doprowadzić do przekształcenia jej w supernową. Eksplozja supernowej skutkuje oczywiście całkowitym zniszczeniem układu planetarnego wokół celu, a więc może doprowadzić do zagłady całych cywilizacji wraz z ludnością i wszystkimi zasobami - podobny efekt można uzyskać na wiele sposobów, jednak żaden nie jest aż tak szybki i spektakularny. Torpeda rezonansowa może być również wykorzystana jako broń klasyczna i odpalona przeciw dowolnemu obiektowi w rodzaju statku kosmicznego czy instalacji orbitalnej. Nie wywołuje to oczywiście wybuchu supernowej, sama jednak eksplozja głowicy może spowodować poważne zniszczenia i z powodzeniem zagrozić chociażby okrętowi wielkości korwety.
Drugim elementem czyniącym z Pogromcy Słońc wyjątkowo niebezpieczną jednostkę jest jego warstwowy pancerz kwantowo-krystaliczny. Składa się on z dwóch warstw specjalnego tworzywa uzyskanego przez maksymalnie ciasne upakowanie atomów tworzącego go materiału, przy czym warstwy te są dodatkowo przesunięte w fazie, co zapewnia tak stworzonej płycie ochronnej niemal całkowitą niezniszczalność. Jej odporność na czynniki zewnętrzne jest nieporównywalna z innymi materiałami, wliczając w to pancerze mozaikowe. Dzięki takiej osłonie Pogromca jest w stanie przetrwać trafienia z praktycznie każdego rodzaju broni konwencjonalnej i energetycznej, szacuje się nawet, że może go ona ochronić także przed falą uderzeniową powstałą w wyniku sprowokowania eksplozji supernowej - przynajmniej tak długo, jak jednostka nie znajdzie się w bezpośredniej bliskości eksplozji. Konstrukcja jest również odporna na wysokie ciśnienia i temperatury, oraz - jak wykazała praktyka - na próby taranowania tą jednostką mostków Gwiezdnych Niszczycieli, umieszczenie całego Pogromy wewnątrz gazowego olbrzyma, a także trafienie nie do końca celną wiązką z superlasera.
Wygląd Pogromcy Słońc trzeba uznać za przynajmniej nietypowy. Jego kształt był wielokrotnie porównywany do podłużnego odłamka kryształu - wrażenie to jest jeszcze potęgowane przez nietypowy sposób załamywania się światła na pancerzu kwantowym, przez co cała jednostka niejako mieni się w oczach. "Odłamek" ma kształt zbliżony do dwóch ostrosłupów o różnych wysokościach, złączonych podstawami. Górna, kilkukrotnie mniejsza część mieści kokpit i urządzenia sterownicze oraz artyleryjskie, podczas gdy dolna zawiera większość systemów potrzebnych do napędzania statku kosmicznego oraz magazyn torped. Wyrzutnia rezonansowa mieści się w dolnym wierzchołku jednostki, którą dodatkowo wyposażono w pięć ruchomych działek laserowych do samoobrony. Cztery z nich umieszczone są na obwodzie kadłuba w jego najszerszym miejscu, a piąte - na wierzchu kabiny. Każde z nich jest kierowane z wnętrza maszyny przez indywidualnego strzelca, a razem pokrywają one ogniem cały obszar wokół Pogromcy, nie zostawiając praktycznie martwych stref. Broń ta nie jest jednak chroniona przez pancerz kwantowy, w związku z czym może zostać względnie łatwo unieszkodliwiona.
Pogromca Słońc napędzany jest przez cztery rufowe zespoły silników. Trzy z nich mają formę dłuższych pionowych pasów umieszczonych pionowo wzdłuż dolnej części kadłuba, czwarty zaś umieszczono poziomo w tylnej części kokpitu. Dzięki temu napędowi statek kosmiczny może osiągać prędkości godne szybkiego myśliwca oraz utrzymać w nadprzestrzeni prędkość odpowiadającą klasie 1. Także zwrotność Pogromcy plasuje się w górnych strefach jeśli porównać go z typowymi myśliwcami kosmicznymi.
Pogromca zbudowany został przez zespół imperialnych naukowców pod przewodnictwem Qwi Xux i aż do 11 roku po bitwie o Yavin pozostawał w Laboratorium. Następnie został porwany przez Hana Solo i trafił w ręce Nowej Republiki, w której rozgorzały dyskusje na temat aspektów moralnych ewentualnego użycia tak zabójczej broni. Ostatecznie Pogromca Słońc trafił do jądra planety Yavin, gdzie miał pozostać już na zawsze - nie istniała bowiem jednostka zdolna na tyle zagłębić się do wnętrza planety, żeby go stamtąd odholować. Co było jednak niemożliwe przy użyciu techniki, okazało się możliwe do zrobienia dzięki Mocy. Pod wpływem ducha Exara Kuna młody Kyp Durron wydobył superbroń z Yavina i ruszył nią na prywatną krucjatę przeciw Imperium, niszcząc Mgławicę Kocioł oraz układ planetarny Caridy. Następnie - już po opamiętaniu się - wziął udział w potyczce w Laboratorium Otchłani, ścierając się z prototypem Gwiazdy Śmierci. Ostatecznie podjął decyzję o wystrzeleniu Pogromcy Słońc w kierunku jednej z pobliskich czarnych dziur, co już na zawsze odebrało możliwość odzyskania go. Biorąc pod uwagę, że uprzednio, będąc pod wpływem Ciemnej Strony Mocy, Kyp pozbawił pamięci główną konstruktorkę Pogromcy, można przyjąć, że technologia pancerza kwantowego oraz niszczenia gwiazd została utracona - przynajmniej aż do momentu ponownego jej wynalezienia.
| pełna nazwa: | Sun Crusher | producent: | Laboratorium Otchłani |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Pogromca Słońc | w slangu: | |
| prędkość: | 12 | wytrzymałość: | 32000 |
| w atmosferze: | 1300 km/h | osłony: | 30 |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | 13.5 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 6 (w tym strzelcy: 5) |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | 0.065 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: |
Kapsuła probota (Imperial Probot Space Pod)
Kapsuła ta przeznaczona jest do przenoszenia imperialnych droidów zwiadowczych typu Viper. Odpala się je najczęściej z Gwiezdnych Niszczycieli, które dzięki temu nie muszą wykonywać lotów w obrębie systemu - wychodzą z nadprzestrzeni w jednym miejscu, po czym rozsyłają proboty, które już same dążą do swoich celów. Kapsuła ma mocne silniki podświetlne i wyposażona jest w szybki, chociaż jednorazowy hipernapęd - tak więc może wykonywac loty nawet do bardzo oddalonych planet czy nawet innych systemów. Wyposażona jest też w dobre systemy wykrywania i identyfikacji ewentualnych jednostek napotkanych w przestrzeni, a także systemy zagłuszające. Jeżeli robot ma za zadanie zbadać planetę, kapsuła służy mu za osłonę przy wchodzeniu w atmosferę; jeżeli jego zadaniem jest patrolowanie określonego obszaru kosmosu - dowozi go po prostu na miejsce i służy swoimi sensorami i systemami maskującymi.
Niektóre mniej ważne jednostki probotów wyposażone są nadal w poprzedni model kapsuły. Nazwana Predator, jest ona dużo wolniejsza od swojego nowocześniejszego następcy (prędkość 3, hipernapęd drugiej klasy) i posiada bardzo słabe systemy wykrywania - z tego względu wykorzystywana jest przede wszystkim jako środek transportu dla droidów mających za zadanie badać powierzchnie planet. W porównaniu z Probe-mate, kapsuła typu Predator wyposażona jest w nieco solidniejszy pancerz, szczątkowe osłony energetyczne oraz dodatkowe silniki manewrowe, zwiększające jej zwrotność.
| pełna nazwa: | Arakyd Probe-mate Hyperspace Pod | producent: | Arakyd Corporation |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Kapsuła probota, probot | w slangu: | |
| prędkość: | 8 | wytrzymałość: | 60 |
| w atmosferze: | 1200 km/h | osłony: | |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | 3.4 m |
| uzbrojenie: | załoga: | - | |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | |||
| cena (nowy): | 22500 cr | ||
| używany: |
Kapsuła kurierska PDV (PDV Messenger Pod)
Większość międzysystemowych wiadomości imperialnej floty, armii oraz innych instytucji wojskowych i cywilnych przekazywanych jest przez to, co pozostało z sieci Holonetu i zostało przejęte dla potrzeb Imperium. Wywiad Imperialny jednak często potrzebuje przekazać jakąś ważną informację kanałami innymi niż zwykle - czy to ze względu na wyjątkową poufność informacji (a wyjątkowo poufna jest w zasadzie całość korespondencji Wywiadu), czy konieczność przesłania informacji na miejsce z różnych względów nie pokryte siecią Holo. Do wysłania takiej przesyłki wykorzystuje się bezpilotowe kapsuły - droidy PDV (Plexus Droid Vessel).
Pojazd tego typu składa sie praktycznie tylko z elektroniki (komputery do nawigacji, kierowania lotem oraz transmitowania i przyjmowania wiadomości), potężnych silników nad- i podświetlnych oraz źródła zasilania. Pozwala mu to na osiąganie zwrotności i szybkości o jakich zwykłe myśliwce czy jakiekolwiek inne statki kosmiczne mogą tylko pomarzyć. Również w hiperprzestrzeni kapsuła kurierska może spokojnie rywalizować z najszybszymi spośród specjalnie modyfikowanych jednostek przemytniczych. Aby uniknąć niepotrzebnego zain teresowania osób trzecich, PDV często kamuflowane są tak, by wyglądały na zwykłe próbniki górnicze czy satelity - jeśli nawet przeciwnik w ogóle je wykryje, najprawdopodobniej nie zwróci na taką kapsułę szczególnej uwagi. A gdyby zwrócił, to i tak raczej jej już nie dogoni.
| pełna nazwa: | Plexus Droid Vessel 4 - Unmanned Messenger Pod | producent: | Imperial Intelligence Tech |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Kapsuła kurierska | w slangu: | |
| prędkość: | 15 | wytrzymałość: | 60 |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | klasa 0.5 | długość: | 9 m |
| uzbrojenie: | załoga: | - | |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | |||
| cena (nowy): | 160000 cr | ||
| używany: |
Droid kurierski typu Elegance ('Elegance' Message Droid)
Po zlikwidowaniu publicznego dostępu do Holonetu i przejęciu kontroli nad stacjami nadawczo-odbiorczymi przez Imperium, wielkie galaktyczne agencje prasowe zorientowały się nagle, że nie mają jak przesyłać swoich materiałów pomiędzy różnymi systemami gwiezdnymi. W przypadku posiadania odpowiednich funduszy i infrastruktury, Holonet pozwalał na bezproblemową łączność w czasie rzeczywistym, a tymczasem po jego demontażu przez Imperium, większości podmiotów nie związanych z wojskiem zostały tylko transmisje z prędkościami nie przekraczającymi prędkości światła, które oczywiście nie mają sensu na odległościach większych, niż te w obrębie danego systemu gwiezdnego. A i tutaj czas wędrowania nawet najgorętszych newsów był tak długi, że stawały się one przeterminowane na długo przed dotarciem do odbiorców. Tak więc aby trzymać rękę na pulsie i w sensownym czasie rozprowadzać informacje do miliardów odbiorców, konieczny okazał się powrót do rozwiązań, które zarzucono po skonstruowaniu przekaźników podprzestrzennych i Holonetu. A rozwiązania te polegają na przekazywaniu wiadomości za pomocą jednostek kurierskich.
W początkach historii kontaktów międzyplanetarnych zajmowały się tym specjalnie oddelegowane do takich zadań statki transportowe, podróżujące przez nadprzestrzeń od systemu do systemu, zbierające i rozgłąszające tam informacje. Wkrótce jednak postanowiono zautomatyzować ten proces, i tak oto pojawiły się droidy kurierskie, które po "wyciągnięciu wtyczki" z Holonetu na nowo powróciły do łask.
Jednostka kurierska tego typu większość czasu spędza podróżując w nadprzestrzeni między systemami gwiezdnymi, po z góry ustalonej trasie. Dotarłszy do celu, rozpoczyna transmitowanie wszelkich zebranych informacji do stacjonarnych odbiorników (najczęściej orbitalnych), które następnie moga przekazać je dalej, do indywidualnych odbiorców, lokalnych agencji prasowych, przedstawicieli sieci newsowych i tak dalej. Większość wiadomości jest oczywiście zaszyfrowana, aby agencje mogły je następnie sprzedawać swoim subskrybentom. Następnie kapsuła odbiera informacje z danego systemu i rusza w dalszą drogę.
Droid kurierski tego typu skłąda się z trzech podstawowych modułów: napędu, sterowania oraz repozytorium danych połączonego z zestawem anten nadawczo-odbiorczych. Cała konstrukcja jest zazwyczaj wyposażana w mechanizm samozniszczenia oraz zabezpieczenia mające zniechęcić do ewentualnych prób włamania się do jej wnętrza. Hipernapęd takiej kapsuły ze zrozumiałych względów należy do najszybszych, jakie można znaleźć: większość tego typu jednostek ma klasę pierwszą, a niektóre nawet lepsze. Mówi się, że nieliczne egzemplarze droidów kurierskich są w stanie osiągać prędkość odpowiadającą klasie "1/3", hipernapędy takie są jednak na tyle niestabilne i zużywają się tak szybko, że po najdalej 5 skokach cały system staje się zupełnie bezużyteczny, a ponadto zaopatrzenie go paliwo na pojedynczy skok to koszta idące w grube dziesiątki tysięcy kredytów.
Tak czy inaczej, droidy kurierskie to obecnie podstawowy środek stosowany dla podtrzymywania nie-militarnej łączności w Galaktyce. Mało kto poza "ludźmi mediów" zwraca na nie uwagę, w istocie są jednak jednym z najważniejszych elementów pozwalających na podtrzymywanie pangalaktycznej kultury - od Światów Środka aż po Zewnętrzne Rubieże.
| pełna nazwa: | Industrial Automaton 'Elegance' Message Droid | producent: | Industrial Automaton |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Droid kurierski typu Elegance | w slangu: | |
| prędkość: | 5 | wytrzymałość: | 30 |
| w atmosferze: | osłony: | ||
| hipernapęd: | klasa 0.33 | długość: | 9 m |
| uzbrojenie: | załoga: | - | |
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | 15 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | 250000 cr |


Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie
















