ponad 20 lat, 531 opisów statków kosmicznych

Helix (Arakyd Helix Interceptor)

Helix. Autor i źródło obrazka: Tim Bobko, SWAJ 5, West End Games
Helix
(Tim Bobko, SWAJ 5, West End Games)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Kiedy firma znana przede wszystkim z produkcji pocisków rakietowych i innych gatunków uzbrojenia wszelkich typów i rozmiarów bierze się za projektowanie frachtowca kosmicznego, to spodziewać się należy wyjątkowo ciekawych rezultatów. Takim właśnie "rezultatem" jest Helix firmy Arakyd - formalnie lekki frachtowiec, a nieformalnie - szybka i silnie uzbrojona kanonierka.

Wystarczy spojrzeć na listę uzbrojenia tego statku, żeby poznać, co to za jeden. Umieszczone w dwóch niezależnych wieżyczkach działka laserowe korzystające z technologii Plasburst w sprzężonym trybie dorównują siłą czterem działkom X-winga, mogą też być wykorzystane do niezależnego śledzenia dwóch oddzielnych celów - jednego z prawej, a drugiego z lewej burty Helixa. Ich położenie jest również idealne do prowadzenia ostrzału z lotu koszącego. Do tego dochodzą zamontowane tuż powyżej działka jonowe i umieszczona centralnie na grzbiecie statku wyrzutnia torped klasy Mk.V - sprzęt, który w żaden sposób nie może być uznany za legalny nawet gdyby był tylko przewożony jako ładunek na pokładzie cywilnej jednostki, a co dopiero, gdy jest gotowy do użytku. Mimo to, w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach urzędnicy BOSS dopuścili Helixa do sprzedaży na otwartym rynku, gdzie natychmiast stał się on przebojem wśród sił paramilitarnych wszelkiego typu - od sił bezpieczeństwa większych korporacji, aż po łowców nagród i grupy pirackie. Decyzję o dopuszczeniu szybko wprawdzie anulowano, równocześnie wydając rozporządzenie zakazujące produkowania przez Arakyd maszyn z tej serii lub podobnych, jednak przez sześć miesięcy dzielących dostarczenie pierwszego egzemplarza od tej decyzji po Galaktyce rozeszły się tysiące Helixów. I znaczna ich część znalazła się do tego czasu w prywatnych rękach, u właścicieli niespecjalnie pragnących się z tymi jednostkami rozstawać.

Imperium wydało więc specjalne przepisy dotyczące użytkowania tych "lekkich frachtowców". Jeżeli właściciel Helixa pragnie legalnie pozostawać w jego posiadaniu, powinien zgłosić fakt jego posiadania w biurze Imperialnej Służby Bezpieczeństwa, wymienić osłony na słabsze oraz zdemontować przynajmniej połowę uzbrojenia, ewentualnie instalując w zamian jedno lub dwa lekkie działka laserowe, występując o zezwolenie na ich instalację zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jako że z oczywistych względów osoby, które ten "frachtowiec" sobie kupiły, nie palą się do demontażu tak bardzo przydatnego sprzętu, każdy Helix pojawiający się w pobliżu posterunku sił imperialnych staje się od razu obiektem znaczącego zainteresowania. Nawet jeśli faktycznie jest to wersja nieuzbrojona, to i tak sam fakt posiadania tego typu jednostki gwarantuje jej posiadaczowi szczegółową kontrolę zarówno statku i jego dokumentów, jak i samej osoby (co sprawiło, że na czarnym rynku pojawili się specjaliści do spraw załatwiania papierów specjalnie dla Helixa). Krótko mówiąc, jest to maszyna nadająca się bądź do ściśle bojowego i nielegalnego użytku, lub też do stosowania jedynie z dala od posterunków wszelkiego rodzaju sił porządkowych.

Poza niewspółmiernie silnym uzbrojeniem i opancerzeniem, kolejną charakterystyczną cechą Arakyd Helixa jest wyjątkowa zwrotność w przestrzeni kosmicznej. Parametr ten uzyskano dzięki specyficznej konstrukcji 'skrzydeł' statku i umieszczeniu dodatkowych zespołów silników manewrowych na ich zewnętrznych wiązaniach, daleko od osi jednostki. Taka konfiguracja jest jednak bardzo delikatna i wrażliwa - szczególnie na opór atmosferyczny. Tak więc o ile w przestrzeni kosmicznej Helix jest zdolny do manewrów, które mało która jednostka jego wielkości będzie w stanie powtórzyć, o tyle w atmosferze planetarnej o gęstości większej lub równej 0.4 gęstości standardowej jakiekolwiek ostrzejsze zwroty muszą skończyć się katastrofą. Dlatego system komputerowy LBE tego statku w warunkach wysokiego zewnętrznego ciśnienia automatycznie przechodzi w tryb drastycznego ograniczenia zwrotności maszyny. Zabezpieczenie można teoretycznie wyłączyć, jednak nikomu nie przyniesie to niczego dobrego - płaty składające się na 'skrzydła' Helixa nie mają po prostu szans wytrzymać ostrzejszych manewrów, niezależnie jak bardzo byłyby one konieczne dla przeżycia całej jednostki.

Aby nadać tak wysoką prędkość i zapewnić zwrotność tak dużej maszynie, silniki jonowe serii H-L i generatory Helixa muszą wytwarzać odpowiednio dużo energii. W czasie testów okazało się, że praktycznie niemożliwe będzie ograniczenie emisji cieplnej bez obniżenia osiągów tego transportowca - w związku z tym projektanci poszli na całość i po prostu całkowicie skreślili wszelkie systemy tłumiące. Wskutek tego Arakyd Helix jest jedną z najłatwiej wykrywalnych jednostek kosmicznych jakie kiedykolwiek produkowano - na ekranach nawet najsłabszych systemów wykrywania świeci jak radiolatarnia i momentalnie daje się zidentyfikować. Nie jest to cecha, jaką winien posiadać idealny statek przemytniczy... Co więcej, ze względu na samo założenie konstrukcji, nie ma tego jak zmienić.

Wszystkie te cechy powodują, że Helix staje się jednostką wybitnie specjalistyczną, nadającą się do niewielu zadań. Sprawdza się jako statek do przewozu ważnych przesyłek (szczególnie przydatna jest w tym celu wersja Helix B, wyposażona w hipernapęd Incom GBp-629 klasy pierwszej w miejsce dwukrotnie wolniejszego GBp-652), jednak nie jest w stanie w sposób ekonomiczny przewozić tradycyjnych ładunków, chyba, że po doczepieniu w części rufowej zewnętrznych zasobników. Może być używany jako kanonierka, czy też jednostka dyspozycyjna dla ważnych osobistości świata podziemnego. Lubią go też niektórzy łowcy nagród, chociaż ze względu na łatwą wykrywalność wielu od razu skreśla go jako nie pozwalający na zaskoczenie potencjalnej ofiary. Czego by jednak o nim nie mówić, przewożony na jego pokładzie ładunek można uznać za bezpieczny.

Do znanych jednostek tego typu należy G Cat Cryle'a Cavva, wykorzystany podczas spektakularnej ewakuacji Rivoche Tarkin z Corulag. Ten "lekki frachtowiec" posiadał dodatkowo wzmocnione silniki i hipernapęd, osiągając odpowiednio prędkość 8 oraz 0.75, a także wzmocnioną konstrukcję pozwalającą mu na nieco zwinniejsze manewry w atmosferze. Miał również silniejsze generatory osłon, pozbawiony był działek jonowych, ale za to dysponował dwiema wyrzutniami torped. Ceną za to było między innymi 10 ton przestrzeni ładunkowej, ale kto by na to zważał... Inną, zupełnie niemal nieznaną jednostką typu Helix był Kizbon's Box (Puszka Kizbona), zarejestrowany jako "wycofany z produkcji antyk z dodatkowymi zasobnikami towarowymi".

pełna nazwa: Helix A Light Interceptor producent: Arakyd Industries
polska nazwa: lekki transportowiec przechwytujący typu Helix A w slangu: -
prędkość: 7 wytrzymałość: 110
w atmosferze: 750 km/h osłony: 50
hipernapęd: 2 zwrotność: 25 (w atmosferze: 18)
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone, wieżyczki) o mocy 180
  • 2 działka jonowe (sprzężone) o mocy 120
  • 1 wyrzutnia torped protonowych (5 torped) o mocy 270
długość: 30.9 m
załoga: 2
pasażerowie: 4
ładowność: 35 t
cena (nowy): 215 000 kr
używany: 182 000 kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (produkowany tylko 6 mies., na pewno przed 0 ABY) galaktyczna wojna domowa
Źródła:
  • Adventure Journal 5: A Buyer's Guide to Alternative Starships
  • Adventure Journal 12: Small Favors
  • Kathol Outback
^ wróć do góry
Reklama: Twoje Imperium i Twój Wookiend

<<  wróć na główną ^ wróć do góry