Gwiezdny Niszczyciel typu Venator (Venator Star Destroyer)
Gwiezdne Niszczyciele typu Venator to ideowi spadkobiercy okrętów okrętów szturmowych typu Acclamator i Acclamator II, stworzone już jednak według nowej filozofii, podobnej do tej, jaka przyświecała konstruktorom Gwiezdnych Niszczycieli typu Victory.
Po wybuchu wojen klonów KDY poczuła się już na tyle ważnym graczem w nowych, sprzyjających warunkach politycznych i militarnych, że nie musiała wykorzystywać podległych sobie firm-krzaków, by sprzedawać okręty liniowe siłom Republiki, jak miało to miejsce podczas szykowania Acclamatorów dla zakonspirowanej armii klonów. Venator został więc zbudowany pod marką KDY, a nad jego projektem czuwał zespół Liry Blissex, córki Walexa, słynnego konstruktora. Wkrótce, między innymi dzięki odpowiednio przeprowadzonym kampaniom wizerunkowym przypisującym korporacji większość zasług w zwycięstwie na Geonosis, KDY nie dość, że przejęło reputację Rothany w zakresie konstrukcji ciężkich okrętów liniowych, to stało się głównym dostawcą tej klasy jednostek dla całej floty Republiki, spychając na niższe pozycje nawet takich dotychczasowych potentatów jak Rendili Star Drive.
Venator zaprojektowany jest jako hybryda jednostki liniowej, przeznaczonej do toczenia walk z innymi ciężkimi okrętami, z lotniskowcem kosmicznym - później powrócono na chwilę do tego pomysłu w przypadku imperialnego lotniskowca floty. Wyposażono go w bogate uzbrojenie artyleryjskie, którego większość została jednak dostosowana do zwalczania lekkich celów atakujących okręt. Główną siłą ofensywną Venatora stały się własne myśliwce, których może przewozić znaczącą liczbę - do 420 maszyn, w tym trzy eskadry ciężkich myśliwców ARC-170 oraz maszyny typu Torrent i Actis. Dodatkowo ma na stanie 20 kanonierek typu LAAT/i do przewozu wojska i ewentualnego wsparcia oddziałów naziemnych, 40 śmigaczy atmosferycznych, 24 roboty kroczące i wiele jednostek wsparcia. Krążownik jest zdolny do lądowania na powierzchni planety i bezpośredniego desantowania sił naziemnych, których ilość można zresztą zwiększyć kosztem przenoszonych myśliwców.
Główne wrota hangaru Venatora zajmują dużą część górnej powierzchni okrętu, co ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Z jednej strony, tak duża powierzchnia wrót hangarowych pozwala na niemal natychmiastowy start większości przenoszonych myśliwców, umieszczonych na lądowiskach po obu stronach głównej przestrzeni startowej. Z drugiej strony jednak, podczas takiego manewru wewnętrzna część okrętu jest bardzo narażona na ostrzał przeciwnika, któremu Venator nie może odpowiedzieć w tym momencie ogniem. Z tego względu niektórzy dowódcy wolą wykorzystywać tylko "dolny wylot", znany również z późniejszych Gwiezdnych Niszczycieli i wcześniejszych Acclamatorów. Sprawia to że myśliwce startują i formują się powoli, jest jednak znacznie bezpieczniejsze dla ich nosiciela. Inni dowódcy Venatorów zdecydowali się natomiast rozwiązać ten problem w zgoła odmienny sposób - rozmieszczają w górnych hangarach artylerię SPHA-T, która może prowadzić ogień przez otwarte wrota. Rozwiązuje to problem siły ognia, nie rozwiązuje jednak kwestii wrażliwości wewnętrznych części okrętu - liczyć tu można jedynie na sprawność i integralność osłon.
Charakterystycznego kształtu jest też mostek Venatora. Prawoburtowa część bliźniaczej konstrukcji pełni rolę centrum dowodzenia dla okrętu, podczas gdy ta położona na bakburcie służy dowódcy jednostek myśliwskich przydzielonych do niszczyciela. Rozwiązanie to okazało się być w warunkach bojowych zbędne i niepotrzebnie utrudniające komunikację zespołu dowodzącego, w związku z czym zrezygnowano z niego podczas produkcji innych okrętów.
Venator cieszy się sławą największej jednostki zdolnej lądować na powierzchni planet (blisko konkurują z nim nieco krótsze okręty typu Providence, ale te i tak moga tylko wodować), możliwość ta nie była jednak zbyt szeroko wykorzystywana. Okręty te służyły zazwyczaj jako flagowe jednostki zgrupowań floty, często dowodzonych przez Jedi, rzadko jednak działały samodzielnie w większej odległości od Światów Jądra i dużych baz republikańskich - mała ilość zapasów na pokładzie i duże wymagania jeśli chodzi o zasoby potrzebne do utrzymania w gotowości bojowej flotylli pokładowych myśliwców sprawiały, że te Gwiezdne Niszczyciele w przypadku dalszych rajdów potrzebowały wsparcia dedykowanych jednostek zaopatrzeniowych.
Ze względu na dość długi okres projektowy, Venatory wkroczyły do akcji dopiero w późnych etapach wojen klonów, szybko dowodząc jednak swojej wartości w wielu różnego typu potyczkach, z obroną Coruscant na czele. Największa ilość tych okrętów znalazła się w służbie pod sam koniec konfliktu oraz w pierwszych latach istnienia Imperium. Cały czas były jednak powszechnie kojarzone z Republiką, a na dodatek niezgodnie z Doktryną Tarkina korzystały z dużej ilości małych myśliwców, zamiast być potężnymi i wzbudzającymi strach samą swoją istotą pancernikami. Czyniło je to obiektem niechęci imperialnych propagandzistów i sprawiło, że starano się zastąpić je Gwiezdnymi Niszczycielami typu Imperial tak szybko, jak tylko było to możliwe. Venatory w przyspieszonym tempie trafiały więc na złom, przy czym niektóre egzemplarze złomowiska nawet nie widziały - odpowiednie dokumenty były podpisywane w zamian za konkretną gratyfikację, a same okręty potrafiły trafić w ręce organizacji przestępczych albo do powiązanych z moffami Imperium prywatnych flot obronnych. Wkrótce jednak imperialna polityka wyszukiwania i przejmowania dużych okrętów wojennych z rąk prywatnych sprawiła, że i z tych "nielegali" większość została zniszczona.
| pełna nazwa: | KDY Venator-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Venator | w slangu: | - |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 533 |
| w atmosferze: | 975 km/h | osłony: | 400 |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 1 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 137 m |
| załoga: | 7400 | ||
| pasażerowie: | 2 000 | ||
| ładowność: | 20 000 t | ||
| cena (nowy): | 59 000 000 kr | ||
| używany: | 50 000 000 kr | ||
| w użyciu od / do: | wojny klonów | ||
- Starships of the Galaxy 2
- The Force Unleashed Campaign Guide
- Official Starships and Vehicles Collection 32
- Clone Wars
Gwiezdny Niszczyciel typu Gladiator (Gladiator Star Destroyer)
Gwiezdny Niszczyciel typu Gladiator to jednostka o tyle nietypowa, że jest najmniejszą spośród wszystkich noszących miano Gwiezdnego Niszczyciela. Podczas gdy większość jego imienników to ciężkie krążowniki lub gwiezdne pancerniki, Gladiator jest raczej lekkim krążownikiem i silną jednostką patrolową, przeznaczoną do działań tam, gdzie Imperium nie wysłało jeszcze - z rozmaitych powodów - większych sił.
Jednostka ta została pierwotnie zaprojektowana przez samego Walexa Blissexa dla Rendili StarDrive jako mniejsze rozmiarami i siłą uzbrojenia wsparcie dla większych Gwiezdnych Niszczycieli typu Victory, jednak zanim jeszcze weszła do produkcji, wojny klonów zdążyły się już zakończyć. Projekt został przejęty przez funkcjonariuszy Imperium i przekazany do KDY, gdzie po modyfikacjach stworzono z Gladiatora silnie opancerzony okręt średniej klasy, zdolny do samodzielnego prowadzenia dłuższych działań i przystosowany do zwalczania grup piratów czy buntowników na obrzeżach cywilizacji.
Gladiator jest więc "kieszonkowym Gwiezdnym Niszczycielem", mającym uzyskiwać przewagę nad lekkimi siłami wroga w ten sam sposób, w jaki większe Gwiezdne Niszczyciele zyskują nad pełnymi krążownikami. W tym celu został wyposażony w mocny pancerz, solidną artylerię główną, nieco uzbrojenia lekkiego do samoobrony oraz w dwie eskadry myśliwców do działań na szerszą skalę. Okręt ten miał również pełnić rolę broni psychologicznej - skoro taka niewielka jednostka jest bowiem tak silnie uzbrojona, to czego można się spodziewać po większych okrętach, które mogą nadlecieć, jeśli żądania władz Imperium nie zostaną spełnione?
Przez ponad dekadę Gladiatory skutecznie wypełniały swoją misję, przywołując do porządku pomniejszych buntowników czy grupy pirackie lub przemytnicze. Zagrożenie pojawiło się dopiero w momencie, w którym Sojusz Rebeliantów przystąpił do tworzenia regularnych sił bojowych i dzięki odpowiedniej koordynacji sił oraz pozyskaniu ciężkich krążowników zaczął być w stanie skutecznie zwalczać te lekkie Gwiezdne Niszczyciele. Kilka jednostek tego typu dzięki sabotażowi lub skoncentrowanym atakom abordażowym dostało się również w ręce piratów, dla których były to bardzo cenne i przydatne okręty.
| pełna nazwa: | Gladiator-class Star Destroyer | producent: | Rendili StarDrive / Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Gladiator | w slangu: | - |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 500 |
| w atmosferze: | osłony: | 233 | |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 500 m |
| załoga: | 1 255 (w tym strzelcy: 51) | ||
| pasażerowie: | |||
| ładowność: | 6 000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | 34 000 000 kr | ||
| w użyciu od / do: | początki Imperium (po 19 BBY) | ||
- Starships of the Galaxy II
Gwiezdny Niszczyciel typu Victory (Victory Star Destroyer)
Za czasów Starej Republiki rozwój techniki - zarówno cywilnej, jak i tej związanej z działaniami wojennymi - przebiegał bardzo powoli. Skoro w okolicy nie istniał żaden poważniejszy przeciwnik, nie wydawało się konieczne budowanie nowych, silniejszych jednostek bojowych w miejsce tych, które z powodzeniem pełniły do tej pory swoje zadania. Trwające stulecia czasy względnego spokoju, z rzadka tylko przerywane wewnętrznymi konfliktami zbrojnymi, sprowadziły tempo rozwoju techniki kosmicznej do powolnego raczkowania – głównym jego obszarem było nie tyle polepszanie osiągów projektowanych jednostek, co zapewnianie maksimum wygody i wrażeń estetycznych ich użytkownikom.
Wszystko to zmieniło się w okresie bezpośrednio poprzedzającym upadek Republiki i powstanie Imperium. Groźba unicestwienia Republiki - czy też przynajmniej zagrożenia jej status quo - stała się na tyle widoczna, że i rozwój techniki wojennej ruszył natychmiast do przodu. Jednym z pierwszych owoców "okresu rozbiegowego" były drednoty Rendili, natomiast za typowy znak zmieniającej się rzeczywistości przyjęło się uważać Gwiezdny Niszczyciel typu Victory.
Podczas gwałtownego wyścigu zbrojeń w okresie wojen klonów zadania stworzenia dla Republiki nowego, najsilniejszego jak do tej pory okrętu liniowego podjął się Walex Blissex wraz z zespołem projektantów z firmy Rendili StarDrive. Projekt przyjął nazwę Victor Initiative Project - z jednej strony kojarzącą się ze zwycięstwem (miał zaowocować stworzeniem niekwestionowanego zwycięzcy bitew kosmicznych), a z drugiej - świadczącą o jego wysokiej wadze (VIP). Owocem tych starań stał się VSD - ciężki krążownik o charakterystycznym, trójkątnym kształcie, mającym wkrótce stać się jednym z symboli floty Imperium Galaktycznego. Nowy okręt, mimo zastosowania potokowej budowy i rozwiązań przyspieszających jego konstruowanie, wszedł do służby dopiero w końcowym okresie wojen klonów, a i tak jego włączenie do linii przyspieszono o pół roku ze względu na problemy ze zwalczeniem krążowników typu Bulwark, których flota w 20 BBY przerwała blokadę Foerost i zaczęła pustoszyć Światy Środka. W wyniku gwałtownie rozkręconego procesu produkcyjnego wkrótce powstała tak duża ilosć VSD, że jednostki te na dłuższy czas stały się podstawowym okrętem sił nowopowstałego Imperium.
Głównym zadaniem Gwiezdnych Niszczycieli typu Victory było prowadzenie działań w obrębie systemów gwiezdnych - przede wszystkim obrony lub ataków na cele planetarne. To temu właśnie celowi podporządkowano dobór i ilość uzbrojenia na okręcie - przede wszystkim chodzi tu o wyposażenie go w 80 (początkowo jedynie 20) wyrzutni rakiet przeznaczonych do atakowania i niszczenia (czy wręcz zmiatania) umocnień naziemnych oraz chroniących je tarcz. Ponadto VSD stał się szczęśliwym posiadaczem baterii turbolaserów o niespotykanej do tej pory powszechnie sile - można je wykorzystać zarówno do ostrzału celów planetarnych, jak i walk w przestrzeni kosmicznej. Dodatkowo niszczyciel przenosi w hangarach 2 dywizjony myśliwców kosmicznych, zarówno do samoobrony, jak i do prowadzenia działań zaczepnych. Dwiema kolejnymi, charakterystycznymi cechami VSD są: jego wyjątkowo wysoka (szczególnie jak na czasy powstania) prędkość w nadprzestrzeni, oraz możliwość wchodzenia w zewnętrzne warstwy atmosfery - co znacznie ułatwiało zarówno operacje przeciw przemytnikom i przechwytywanie uciekających w atmosferę statków, jak i ataki na cele naziemne. Wadą natomiast tego okrętu okazała się wyjątkowo niska prędkość, która obniżała jego skuteczność w bitwach kosmicznych, gdzie VSD nie były w stanie uzyskać przewagi manewrowej nad wrogimi krążownikami.
W miarę wchodzenia do służby kolejnych jednostek, Victory SD przejęły od drednotów rolę trzonu bojowego floty, a zastąpione zostały dopiero przez niszczyciele typu Imperial. Wycofywane ze służby jednostki były albo złomowane, albo przebudowywane do standardu Victory II, albo też wykupywały je władze Wspólnego Sektora. 520 tego typu okrętów zostało rozbrojonych i sprzedanych CSA, gdzie zostały one wyposażone w kupione oddzielnie uzbrojenie (w wielu przypadkach prawdopodobnie to samo, które miały wcześniej na pokładach) i włączone do floty Wspólnego Sektora. Szacuje się, że przynajmniej połowa z tych VSD po takich "modyfikacjach" na powrót osiągnęła swoją dawną wartość bojową. Pozostałe mają ją zredukowaną zazwyczaj o połowę, a w hangarach przewożą niewielką ilość myśliwców, patrolowców i transportowców CSA, lub też mają je w ogóle wyłączone z eksploatacji.
| pełna nazwa: | Victory-class Star Destroyer | producent: | Rendili StarDrive |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Niszczyciel typu Victory, niszczyciel typu V | w slangu: | Vic |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 400 |
| w atmosferze: | 800 km/h | osłony: | 333 |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 900 m |
| załoga: | 5 200 (w tym strzelcy: 402) | ||
| pasażerowie: | 2 040 | ||
| ładowność: | 8 100 t | ||
| cena (nowy): | 57 000 000 kr | ||
| używany: | 50 000 000 kr | ||
| w użyciu od / do: | wojny klonów (ok. 20 BBY) | ||
- Imperial Sourcebook
- Han Solo and the Corporate Sector Sourcebook
Gwiezdny Niszczyciel typu Victory II (Victory II Star Destroyer)
Podczas wojen klonów znacznej zmianie uległa taktyka walk w przestrzeni, co zaowocowało koniecznością tworzenia jednostek zorientowanych bardziej na starcia z okrętami liniowymi wroga, niż tylko działania w pobliżu planet. Owocem tych zmian stał się między innymi projekt ISD. Zanim jednak zaczęto te okęty budować i wprowadzać do służby, a niszczyciele typu Victory uznano za jednostki zbyt przestarzałe do zadań pierwszoliniowych, ogniwem pośrednim między dawnymi a nowymi czasami stała się nowa odmiana VSD - "Victory-II".
Nowe VSD-II, zaprojektowane z myślą o działaniach krążowniczych i patrolowych na rozległych obszarach świeżo powstałego Imperium - zostały przede wszystkim lepiej przystosowane do walk w przestrzeni - zarówno w regularnych bitwach, jak i misjach szturmowych, czy też przy eskorcie konwojów i patrolowaniu. Przede wszystkim wyposażono je w nowy, wydajniejszy napęd podświetlny, pozwalający osiągnąć sensowną w nowej epoce prędkość. Duża zmiana dosięgła też systemów uzbrojenia - z oryginalnego pozostały tylko znacznie zmodyfikowane emitery promieni ściągających, usunięto natomiast wszystkie starego typu turbolasery oraz wyrzutnie rakiet (dodatkowym argumentem na rzecz tego ostatniego manewru był fakt, że nowa wersja okrętu miała charakteryzować się znacznie zwiększoną autonomicznością, a na dalekich patrolach i tak nie miałaby on gdzie uzupełniać zapasu zużytych pocisków). W zamian za to VSD-II został wyposażony w całkowicie nową artylerię główną, składającą się turbolaserów i dział laserowych o zwiększonej mocy, oraz w działa jonowe - których posiadanie zwiększyło jego szanse przy przechwytywaniu jednostek wroga. Większe zużycie energii przez systemy pokładowe spowodowało niewielki spadek mocy osłon, zrekompensowano to jednak szybko przez wzmocnienie opancerzenia kadłuba okrętu. Ponadto zrezygnowano z możliwości wchodzenia w atmosferę, uznając to za niepotrzebne dla tak dużego okrętu.
Zadania, jakie postawiono przed nowymi Victory, to przede wszystkim wspieranie większych okrętów liniowych (ISD) w bitwach na dużą skalę, prowadzenie samodzielnych działań krążowniczych i innego typu na obszarach o niekrytycznym znaczeniu lub o niskim poziomie zaawansowania techniki wojennej, a także dalekie patrole obszarów podejrzewanych o aktywność piracką lub rebeliancką. VSD-II często delegowane są też do bezpośredniej ochrony jednostek specjalnego przeznaczenia, takich jak lotniskowce, krążowniki przechwytujące czy - czasami - platformy oblężnicze. Z drugiej strony, względnie mała ilość własnych myśliwców sprawia, że VSD czasem korzysta ze wsparcia lotniskowca dla uzupełnienia zasobów "małych braci".
Do ciekawszych jednostek z tej serii należy 100 okrętów skierowanych na modernizacje do stoczni na Kuat w okresie następującym bezpośrednio po bitwie o Yavin. Kompleksowy program modyfikacji obejmował wymianę silników, uzbrojenia, wzmocnienie osłon i unowocześnienie hangarów dla myśliwców TIE i zajął, zgodnie z harmonogramem(!), nieco ponad rok... Po czym okazało się, że nie ma z czego wykonać nowego poszycia ich kadłubów. Prowadzona potajemnie przez Imperium budowa drugiej Gwiazdy Śmierci pochłaniała tyle surowców, w tym doonium - wykorzystywanego do budowy pancerzy - że prace w stoczniach KDY praktycznie utknęły. Setka okrętów przez niemal pół roku blokowała doki i... nic się nie działo. W końcu odpowiedzialny za Kuat admirał Kendel postanowił zastosować rozwiązanie drastyczne. Do budowy pancerzy zamiast doonium wykorzystano stop havodu - normalnie nie używanego ze względu na trudności w przetwarzaniu. Po kolejnym pół roku okręty były całkowicie gotowe do służby. Pojawił się tylko jeden feler - havod nadał ich kadłubom dość mocno zauważalny czerwonawy kolor.
Niemal natychmiast pechowe Niszczyciele otrzymały miano Różowych Okrętów, a dowódctwo na Kuat zostało zasypane podaniami o przeniesienie od załóg, które jeszcze niedawno cieszyły się, że otrzymały przydział na te unowocześnione krążowniki. W prasie ostry protest przeciw zmianie tradycyjnego koloru pancerzy wystosowało Stowarzyszenie na rzecz zachowania Historycznych Pancerników ustami swojego przedstawiciela, Haroda Crimmlera. Na darmo jednak - Różowe Okręty już wkrótce miały stać się postrachem - lub pośmiewiskiem - sił rebelianckich.
VSD-II były intensywnie wykorzystywane przez Imperium, nie były jednak rozwijane - prace koncepcyjne skoncentrowano bowiem na ISD oraz ISD-II Liry Wessex. Projektant okrętu typu Victory nie spoczął jednak na laurach i już dla Nowej Republiki stworzył nowy krążownik - Gwiezdny Niszczyciel typu Republic, będący w wielu aspektach następcą VSD.
| pełna nazwa: | Victory II-class Star Destroyer | producent: | Rendili StarDrive |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Niszczyciel typu Victory II, niszczyciel typu V | w slangu: | Vic deuce |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 467 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 900 m |
| załoga: | 6 107 (w tym strzelcy: 226) | ||
| pasażerowie: | 1 600 | ||
| ładowność: | 8 100 t | ||
| cena (nowy): | 50 000 000 kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | wczesne Imperium (po 19 BBY) | ||
- Imperial Sourcebook
- Star Wars Adventure Journal 10 (Galaxywide NewsNets)
Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial (Imperial Star Destroyer)
Imperialny Gwiezdny Niszczyciel jest jednym z niewielu okrętów mogących poszczycić się zniszczeniem pierwszego celu jeszcze przed rozpoczęciem własnej fazy projektowej. Pierwszą ofiarą ISD, określanego jeszcze wtedy jako typ Imperator, stała się senacka Komisja d/s Budżetu, która miała pecha wystąpić przeciw propozycji budowy nowego typu okrętu liniowego na potrzeby Imperium. Pomysłodawczynią i autorką projektu nowego niszczyciela była Lira Wessex, córka konstruktora niszczyciela typu V, a wspierała ją w przeforsowaniu tej propozycji zarówno większa część wysokich oficerów Floty, jak i jej świeżo poślubiony mąż - gubernator Denn Wessex - oraz pewne siły związane bezpośrednio z Imperatorem Palpatine. Tak więc pomimo początkowych zarzutów i oskarżeń o bezcelowość konstruowania nowego superkrążownika, projekt został wkrótce rozpoczęty, a jako głównego wykonawcę nowych jednostek wybrano zakłady Kuat Drive Yards. Komisja d/s Budżetu znalazła się natomiast w niełasce Imperatora i została szybko rozwiązana, aby nie sprawiała więcej podobnych kłopotów.
Gwiezdne Niszczyciele typu Imperial są najsilniejszymi seryjnie budowanymi jednostkami w całej Galaktyce - praktycznie nie istnieją okręty mogące się z nimi równać i uważa się, że jeden niszczyciel jest w stanie poradzić sobie z pokonaniem sił wystawionych przez dowolny układ planetarny. Początkowo krytykowano gigantyczne koszty budowy takiego okrętu, pojawiły się również nowe, niespotykane dotąd trudności związane z projektowaniem systemów tak dużej i potężnej jednostki, wkrótce jednak głosy krytyki ucichły i mimo, że niektórzy nadal nazywają ISD "latającym zbiorem 10 tysięcy pomyłek inżynierów imperialnych", to nikt nie ośmieli się zaprzeczyć, że zalety tego okrętu doskonale równoważą wszystkie poniesione wydatki. Niszczyciele mają ogromną siłę ognia, są doskonale opancerzone, przenoszą pełne skrzydło myśliwców oraz dużą ilość promów i transportowców. Jeden niszczyciel jest zazwyczaj w stanie poradzić sobie z siłami kosmicznymi całej planety, zdobyć i utrzymać panowanie w przestrzeni w jej pobliżu, a następnie sterroryzować ją groźbą precyzyjnego lub wielkopowierzchniowego bombardowania orbitalnego. Pojedynczy ISD jest w stanie przebić sie przez tarcze ochronne pojedynczych instalacji naziemnych, jak też po prostu zrównać z ziemią całe miasto. Oczywiście w przypadku bogatszych planet, posiadających ciężką artylerię ziemia-kosmos może to być bardziej problematyczne, a przy planetach wyposażonych w pełne tarcze planetarne - raczej niemożliwe, w takich wypadkach oddelegowuje się jednak do danego zadania odpowiednio większe siły - na przykład kilka ISD, eskadrę z platformą oblężniczą czy też Gwiazdę Śmierci. W szczycie swojej potęgi Imperium posiadało ponad 25 tysięcy tego typu okrętów: przynajmniej po jeden na sektor i często po kilka lub kilkanaście do pilnowania ważniejszych zasobów strategicznych - planet, stoczni czy szlaków międzygwiezdnych.
ISD jest jednak przede wszystkim okrętem wojennym. Charakterystyczny kształt kadłuba pozwala mu na użycie niemal całości uzbrojenia do ostrzału celów znajdujących się przed jego dziobem, podobnie niszczące mogą być salwy burtowe tej jednostki. Działa należące do danej baterii turbolaserów mogą też przejść na działanie niezależne, znacznie zwiększając ilość możliwych do pokrycia celów. Względnie najsłabiej - tylko przez 10 dział jonowych - broniona jest rufa okrętu, jak to jednak stoi w oficjalnych materiałach imperialnych: "Oficerowie Imperium nigdy nie odwracają się plecami do wroga".
Standardowe skrzydło myśliwskie ISD składa się z 6 dywizjonów po 12 maszyn. Trzy spośród nich przeznaczone są do standardowych zadań myśliwskich i eskortowych, pozostałe natomiast to: jedna eskadra zwiadowcza, jedna bombowa oraz jedna przechwytująca - z reguły uważająca się za najbardziej elitarną z całego skrzydła. Eskadry "zwykłe" składają się zazwyczaj z 8 maszyn typu TIE/ln oraz wspomagających je 4 TIE/fc każda. Dywizjon zwiadowczy, często wykorzystywany też jako ćwiczebny, podzielony jest podobnie: 2 klucze zwiadowczych TIE/rc (8 maszyn) oraz jeden klucz TIE/fc (4 maszyny). Dywizjon bombowy posiada 12 maszyn szturmowo-bombowych typu TIE/gt lub (później) TIE/sa - do wykorzystania zarówno podczas walk w przestrzeni, jak i do precyzyjnych nalotów na cele na powierzchni planet czy też do wsparcia własnych oddziałów naziemnych. Eskadra przechwytująca zazwyczaj otrzymuje najlepsze posiadane przez okręt myśliwce przewagi powietrznej - to tu należało się po raz pierwszy spodziewać TIE/ln, gdy cała flota latała jeszcze na zwykłych TIE; tutaj też jako pierwsze do służby wchodziły TIE Interceptory. Jeżeli dany niszczyciel nie dorobił się żadnych specjalnych myśliwców dla swojego dywizjonu przechwytującego, zazwyczaj wyposaża się go po prostu w te spośród TIE/ln, które są aktualnie w najlepszym stanie technicznym, a czasem w ogóle zastępuje go zwykłą eskadrą myśliwską ogólnego przeznaczenia.
Pomimo tego, że Gwiezdne Niszczyciele są z reguły uprzywilejowane i zazwyczaj jako pierwsze otrzymują przydziały nowych typów myśliwców, powyższy schemat istnieje oczywiście w wielu przypadkach tylko na papierze. W rzeczywistości ISD pozostające w służbie w odległych rejonach Galaktyki często mają na pokładzie jedynie TIE/ln i TIE/gt, podczas gdy te na najbardziej elitarnych i prestiżowych posterunkach często wypełniają nawet i "plan maksimum", czyli posiadają nie tylko eskadrę bombową złożoną z T/B, ale także drugi dywizjon myśliwców T/I w miejsce jednego z trzech zwykłych, liniowych. Zdarza się też, że dowódca okrętu lub bazującego na nim skrzydła myśliwskiego przystosowuje jedną z maszyn myśliwskich do roli swojej jednostki dyspozycyjnej - i tak pojawiają się w hangarach na przykład T/I wyposażone w hipernapęd, czy też TIE/ln z dorobionymi generatorami osłon. Tego typu jednostki czasem pochodzą z nominalnego składu skrzydła myśliwskiego, a czasem rozliczane są niezależnie.
Poza maszynami klasy TIE, na niszczycielu często bazuje kilka (z reguły do pięciu) kanonierek lub myśliwców szturmowych StarWing (popularne Gunboaty), które dzięki wyposażeniu w hipernapędy wykorzystywane są przede wszystkim do prowadzenia dalekiego rozpoznania. Do zadań transportowych i kurierskich wykorzystuje się promy typu Lambda (standardowo na ISD bazuje ich 8), a do desantowania wojska i ciężkiego sprzętu na powierzchnię planet można skorzystać z 12 ciężkich barek desantowych typu Warlord lub 15 transportowców/kanonierek Dx-9 (sprawdzających się również w abordażu). Oczywiście do tego wszystkiego należy jeszcze dorzucić liczne pojazdy naprawcze, holowniki, małe jednostki kurierskie czy osobiste pojazdy wyższych oficerów z niszczyciela, a także wszelkiego rodzaju kapsuły kurierskie, nosicieli probotów itp. ISD z założenia dysponuje również zawsze jednym promem Gamma.
Jako dodatek do sprzętu używanego w kosmosie, na pokładzie ISD mieści się pełna dywizja szturmowców wraz ze wspierającym ją ciężkim sprzętem: 20 maszynami kroczącymi AT-AT i 30 zwiadowczymi AT-ST. Dodatkiem do tego jest pełna, gotowa do zmontowania standardowa baza naziemna z prefabrykatów, a na jej wyposażeniu dodatkowe 30 maszyn kroczących oraz 40 TIE (myśliwce te nie są dostępne do wykorzystania podczas przewożenia na pokładzie ISD). Niszczyciele są nie tylko najpotężniejszymi liniowymi okrętami bojowymi - pełnią też rolę latających, nie przywiązanymi do powierzchni planet baz wojskowych, są równocześnie transportowcami, lotniskowcami i warsztatami naprawczymi dla przenoszonych jednostek. Zapewniają projekcję siły wszędzie tam, gdzie zażyczy sobie tego Imperator.
Począwszy od bitwy pod Endorem, Gwiezdne Niszczyciele typu Imperial typu dostawały się też w ręce Nowej Republiki. Dwia pierwsze przechwycone ISD to zdobyte pod Endorem Adjudicator i Accuser, przemianowane odpowiednio na Liberator i Emancipator, których oddanie do ponownej służby opóźniło się jednak znacznie ze względu na problemy pojawiające się podczas remontu (w tym atak Imperium na stocznie remontowe). Na podstawie analiz skuteczności ISD jeszcze przed bitwą o Yavin Imperium przygotowało jego udoskonaloną wersję - Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial II.
Warto też wiedzieć, że kilka Gwiezdnych Niszczycieli przebudowanych zostało na wzór krążowników przechwytujących typu Immobilizer. Kosztem pozbawienia ich połowy uzbrojenia artyleryjskiego oraz dwóch emiterów promienia ściągającego wyposażono ten "Przechwytujący Gwiezdny Niszczyciel" w cztery generatory cienia masy. Taka jednostka, w przeciwieństwie do swoich "młodszych braci w przechwytywaniu", nie potrzebowała dodatkowej eskorty na polu bitwy. Kilkanaście lat później Sojusz Galaktyczny także zmodyfikował dwa z posiadanych ISD przez zainstalowanie na ich pokładach emiterów symulowanego pola grawitacyjnego - tym razem zamaskowanych.
Cena ISD przed długie lata nie była ujawniana. W końcu opublikowały ją Kultowe statki i pojazdy i jest to jedyna znana wartość oficjalna, choć najprawdopodobniej oparta na nieco kruchych podstawach - na pierwszym wydaniu Strike Force: Shantipole i zawartej tam informacji o cenie fregaty eskortowej Nebulon, później usuniętej. Więcej informacji w komentarzu do opisu wspomnianej fregaty.
| pełna nazwa: | KDY Imperial I-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial | w slangu: | impstar |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 700 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | 2 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 600 m |
| załoga: | 37 085 (w tym strzelcy: 275) | ||
| pasażerowie: | 9 700 | ||
| ładowność: | 36 000 t | ||
| cena (nowy): | 3 880 000 000 kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | galaktyczna wojna domowa | ||
- Imperial Sourcebook
- Dark Empire Sourcebook
- Star Wars Adventure Journal 10 (AIR: TIE Fighters)
- Starships of the Galaxy
- Starships of the Galaxy II
- The Official Starships and Vessels Collection 5
Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial II (Imperial II Star Destroyer)
Niszczyciel typu Imperial II to rasowa jednostka liniowa powstała po zmodyfikowaniu projektu standardowego Gwiezdnego Niszczyciela i wprowadzeniu do niego kilku zmian mających na celu zwiększenie możliwości bojowych tego i tak już wyjątkowo potężnego okrętu. Poza wykorzystaniem nowszego wyposażenia pokładowego, za najistotniejsze zmiany można uznać całkowitą reformę uzbrojenia oraz znaczne modyfikacje napędu, jak również - co stało się już niejako tradycją przy kolejnych modyfikacjach okrętów imperialnych - wzmocnienie pancerza tej jednostki. Ogólny kształt okrętu pozostał ten sam i w zasadzie jedynie specjaliści byli w stanie rozróżnić te jednostki na podstawie różnic w kształcie mostka, dysz silników oraz konfiguracji uzbrojenia.
ISD-I posiadał uzbrojenie mało zróżnicowane - turbolasery i działa jonowe w równej liczbie. "Stan posiadania" ISD-II wygląda pod tym względem znacznie ciekawiej. Bazując na doświadczeniach z niszczycielami typu I, liczbę dział jonowych zredukowano do 20, zwiększając za to ich moc. Turbolasery starego typu w ogóle usunięto z projektu - głównie ze względu na ich słabą moc - instalując za to niemal dwukrotnie więcej ciężkiej artylerii w dwóch dużo potężniejszych rodzajach: ciężkie baterie turbolaserów o sile nie spotykanej dotąd na żadnym okręcie kosmicznym (ten sam wzór, ale o słabszym zasięgu, wykorzystano też na SSD), oraz standardowe ciężkie turbolasery będące dotychczas najcięższym uzbrojeniem okrętów imperialnych. Artyleria głównego kalibru oraz działa jonowe rozmieszczone są tak, jak na poprzednim ISD, czyli w kierunku dziobu i burt okrętu, z możliwością skierowania całej siły ognia ku przodowi. Turbolasery do zwalczania celów drugorzędnych rozmieszczono natomiast tak, aby ich pola ostrzału były mniej więcej równomiernie rozłożone - co między innymi przyczyniło się do zapewnienia rufie okętu ochrony znacznie lepszej, niż dotychczas. Tak duża ilość silnego uzbrojenia sprawiła, że nie udało się bez drastycznej zmiany projektu dostarczyć wystarczającej mocy osłonom, co wymusiło ich osłabienie - założono jednak, że dodatkowy pancerz będzie wystarczającą rekompensatą.
Prędkość nadświetlną Gwiezdnego Niszczyciela typu Imperial-II także dostosowano do najnowszych standardów wojskowych, dzięki czemu jego grupa uderzeniowa może być u celu dwukrotnie szybciej, niż do tej pory - i nie przegrywać wyścigów z krążownikami czy fregatami Rebelii. ISD II są w stanie bez większych problemów pokonać każdą inną jednostkę liniową, za wyjątkiem może późniejszych wersji ciężkich krążowników Mon Calamari. Mogą też spacyfikować cały układ planetarny przy pomocy swojego uzbrojenia, przenoszonych statków kosmicznych oraz sił naziemnych - standardowo na ich pokładach zmagazynowanych jest 20 maszyn kroczących AT-AT, 30 AT-ST oraz 36 dodatkowych myśliwców TIE.
Premiera ISD II miała miejsce zaledwie miesiąc po bitwie o Yavin. Pierwszym, prototypowym ISD II był Empire, okręt dowodzony przez admirała Feyeta Kieza. Jednostka ta dysponowała dodatkowymi generatorami zapewniającymi jej moc osłon dwukrotnie większą od późniejszego standardu, posiadała również specjalnie dobraną załogę i była uważana przez Rebeliantów za okręt niemal tak groźny jak superniszczyciel Executor. Kolejne okręty tworzono i obsadzano już bardziej taśmowo, nadal jednak były one najniebezpieczniejszymi z przeciwników i Sojusz Rebeliantów starał się ich w miarę możności unikać. Przeszkodą przed masowym wprowadzeniem ISD-II do linii i zastąpieniem nimi Gwiezdnych Niszczycieli typu Imperial I była przede wszystkim wysoka cena jednostkowa tych okrętów oraz fakt, że nie każda stocznia posiadała zaplecze techniczne i materiałowe konieczne do produkcji tak potężnych machin bojowych.
Uwaga, okazja! Niepowtarzalna okazja! Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial-II w cenie 1/27 Gwiezdnego Niszczyciela typu Imperial-I!
A wszystko stąd, że wycena ISD-II pochodzi z drugich ''Starships of the Galaxy'', podczas gdy ISD - z gazetki DeAgostini, która dane te uzyskała przez sięgnięcie do starych źródeł i wykonanie kilku prostych operacji matematycznych na cenie fregaty Nebulon...
| pełna nazwa: | KDY Imperial II-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial II | w slangu: | impstar deuce - impstar dwa |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 733 |
| w atmosferze: | osłony: | 267 | |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 600 m |
| załoga: | 37 085 (w tym strzelcy: 330) | ||
| pasażerowie: | 9 700 | ||
| ładowność: | 36 000 t | ||
| cena (nowy): | 145 670 000 kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | galaktyczna wojna domowa (1 ABY) | ||
- Imperial Sourcebook
- Starships of the Galaxy
- Starships of the Galaxy II
- Official Starships and Vessels Collection 5
Gwiezdny Niszczyciel typu Super (Super Star Destroyer)
Gwiezdny Niszczyciel typu Super (później oficjalnie przemianowany na typ Executor i nazywany też Gwiezdnym Drednotem lub Gwiezdnym Pancernikiem) to jedna z najbardziej imponujących jednostek Marynarki Imperialnej, sama w sobie zawierająca małą flotę innych statków i okrętów i klasyfikowana jako jeden z niewielu gwiezdnych pancerników. Okręt ten przeznaczony jest do niszczenia silnych zgrupowań wrogich flot, przełamywania systemów obrony planetarnej i dokonywania inwazji na zamieszkałe planety; równocześnie jednak ma pełnić rolę okrętu dowodzenia oraz broni psychologicznej. W swoich hangarach ten superpancernik przenosi ponad dwieście mniejszych pojazdów kosmicznych, wliczając w to dwanaście dywizjonów myśliwców, a także liczne kanonierki, promy, transportowce desantowe i jednostki naprawcze - w sumie poza myśliwcami do 200 innych jednostek latających. Na pokładzie ma też trzy standardowe bazy z prefabrykatów z pełnym wyposażeniem do działań naziemnych i wsparcia powietrznego, a ponadto przewozi korpus szturmowców, 25 robotów kroczących AT-AT i 50 zwiadowczych AT-ST oraz inne naziemne jednostki szturmowe i wspierające. W walce w przestrzeni okręt tego typu jest kilkunastokrotnie silniejszy od standardowego Niszczyciela Imperial I i praktycznie nie istnieje jednostka zdolna mu się przeciwstawić w normalnych warunkach bojowych. Superniszczyciele służą jako centra dowodzenia dla najpotężniejszych zgrupowań floty, kierowanych przez wielkich admirałów i lordów, skąd kontrolują oni wydarzenia zachodzące w ich strefie wpływów i działań, dowodzą oblężeniami, bitwami kosmicznymi itd. Mogą również służyć na potrzeby sił wojskowych Imperium za ruchome przekaźniki Holonetu na obszarach nie pokrytych tą siecią wymiany informacji oraz za... doki naprawczo-remontowe dla flot mniejszych jednostek.
Te dziewiętnastokilometrowej długości okręty powstawały w warunkach niemalże konspiracyjnych - oficjalnie miały mieć jedynie 8 kilometrów długości i parametrami odpowiadać raczej hipotetycznej wersji rozwojowej Gwiezdnego Niszczyciela typu Imperial, co miało uchronić projekt zarówno przed atakami na jego budżet ze strony biurokracji imperialnej czy organizacji obywatelskich, jak i ukryć rzeczywistą siłę nowego okrętu przed wrogiem militarnym.
Pierwsza jednostka tego typu, Executor, jeszcze przed oficjalnym oddaniem do służby wzięła udział w blokadzie Yavina 4. Następnie w układzie Kuat miał miejsce jej uroczysty chrzest z udziałem samego Imperatora, Dartha Vadera, wielkiego admirała Tigellinusa oraz całego sztabu dostojników Marynarki Imperialnej, w tym admirałów Ozzela, Tandresa, Tavaresa i Thrawna. Po oficjalnej prezentacji Executor włączony został do składu Eskadry Śmierci pod dowództwem samego Lorda Vadera, biorąc udział m. in. w bitwie o Hoth i pod Endorem. To właśnie podczas bitwy pod Endorem Executor został ostatecznie zniszczony, kiedy jego osłony - osłabione po walce SSD z trzema ciężkimi krążownikami rebelianckimi - punktowo zawiodły na tyle, że pozwoliły na zniszczenie jednego z generatorów tarczy. Zanim załoga okrętu zdołała wyrównać moc osłon, w chwilowo nie chroniony mostek Executora wbił się uszkodzony A-wing, za sterami którego siedział sławny od tego momentu pilot rebeliancki Arvel Crynyd. Po takim ciosie ogromny niszczyciel borykający się jeszcze z innymi awariami stracił sterowność i zanim udało się odzyskać nad nim kontrolę z mostka zapasowego - kolidował z drugą Gwiazdą Śmierci. W katastrofie tej zginęła cała załoga okrętu, składająca się z najlepiej wyszkolonych żołnierzy i oficerów floty Imperium, co znacznie utrudniło ponowne zebranie i odbudowę floty.
W okresie bitwy o Hoth Imperium posiadało oficjalnie w służbie cztery superniszczyciele - Executor, Aggressor, Brawl oraz Whelm. Okręty te były przydzielane przez samego Imperatora i to z reguły nie tyle do poszczególnych flot czy formacji, co konkretnym "właścicielom", jako z jednej strony dowód uznania, a z drugiej - nadzwyczajny środek do wykonywania specjalnych misji na rzecz Imperium. SSD mieli pod swoją komendą emisariusze Ciemnej Strony: Vader i Jerec (Vengeance tego ostatniego był wersją mocno zmodyfikowaną w porównaniu z oryginalnym projektem, charakteryzowała się ona jednak niemal identycznymi parametrami), funkcjonariusze Nowego Ładu w rodzaju moffa Kaine czy Ysanny Isard, a także niektórzy wybitni dowódcy Marynarki Imperialnej. W późniejszym okresie Nowa Republika przejęła przynajmniej dwa z tych okrętów i chociaż sama jednostek tego typu nie budowała, to po remoncie i przebudowie zdobyte SSD zostały wcielone do służby liniowej i stosowane przeważnie jako jednostki "do specjalnych poruczeń".
Szacuje się, że stocznie imperialne - mimo kryzysu w dostawach ardanium związanego z wyczerpaniem złóż na planecie Questal - były w stanie oddawać do służby do czterech okrętów tego typu rocznie. W regularnych bitwach okręty te brały udział stosunkowo rzadko, jeżeli natomiast wkraczały gdzieś do akcji, to walka była zawsze wyjątkowo krótka i jednostronna.
Na dodatkową wzmiankę zasługuje też siostrzany okręt Executora - Lusankya. Był on budowany w ścisłej tajemnicy, za fundusze uzyskane z dwukrotnego zawyżenia kosztów budowy tego pierwszego. Następnie obudowano go instalacją imitującą generator tarczy planetarnej i umieszczono na powierzchni Coruscant, gdzie służył jako tajne więzienie Wywiadu Imperialnego oraz potencjalna droga ucieczki dla Imperatora.
Lusankya była w porównaniu ze standardowymi SSD słabiej uzbrojona - posiadała "jedynie" 150 baterii ciężkich turbolaserów, 250 baterii turbolaserów, 100 dział jonowych, 100 wyrzutni rakiet (po 100 pocisków każda) i 40 emiterów promienia ściągającego; miała również nieco słabszy pancerz i osłony. Pozwoliło to zredukować jej załogę do 207 381 osób, a zwiększona ładowność pozwalała na przebywanie na jej pokładzie armii 57 tysięcy żołnierzy oraz przetrzymywanie do 115 tys. więźniów. Okręt przystosowano do bazowania zaledwie jednego skrzydła myśliwców, jednak posiadał możliwość przyjęcia na pokład dodatkowego tysiąca innych jednostek latających.
Podczas bazowania na Coruscant Lusankya była w tej uprzywilejowanej pozycji, że praktycznie bez przerwy otrzymywała nowe modernizacje oraz usprawnienia sprzętu i aktualizacje oprogramowania - stąd m.in. na jej wyposażeniu hipernapęd klasy 1.. Z planety zabrała ją, wykorzystując w sposób zaplanowany dla Imperatora, Ysanna Isard, która przy pomocy superniszczyciela opanowała Thyferrę. W następstwie wojny o bactę Lusankya została przejęta przez Nową Republikę, a nowi posiadacze przeprowadzili na jej pokładzie dość znaczące i trwające długie lata modyfikacje - m.in. jej przednią część przerobiono na doskonale wyposażony szpital, a na górnych powierzchniach wymalowano gigantyczne symbole Republiki. Ostatecznie Lusankya została zniszczona podczas inwazji Yuuzhan Vongów, wykorzystana w samobójczej misji przeciwko ich największemu światostatkowi.
Długość SSD, a w szczególności Executora to jeden ze sztandarowych przykładów gmerania przy kanonie Gwiezdnych wojen. W pierwotnych źródłach SSD miał 8 kilometrów długości: w 1984 roku napisano, że jest "pięciokrotnie większy" od ISD, w 1989 - wprost, że jest długi na 8 kilometrów. Przez długie lata ta właśnie długość podawana była we wszystkich źródłach i uznawana za oficjalną, chociaż czasami pojawiały się głosy fanów, że jeśli dobrze przyjrzeć się filmowi, to SSD jest więcej niż pięć razy dłuższy od ISD.
W końcu XX wieku wydano Behind the Magic, w którym w jednym miejscu podano inną długość okrętu - 12 800 m, co mogło być próbą z jednej strony zwiększenia okrętu, a z drugiej - zachowania jego wymiarów jako mniejszych od superniszczyciela typu Eclipse. Następnie tę właśnie wartość wprowadzono na stronę starwars.com, równocześnie jednak wiele innych źródeł nadal utrzymywało 8 kilometrów. W Przewodniku po statkach... z 2000 roku podano 8 km, ale już w Nowym przewodniku... z 2003 roku - 12,8 km. W końcu, od roku 2004, stopniowo zaczęły pojawiać się też źródła podające wartość 19 kilometrów, opartą z grubsza na pomiarach modelu filmowego (dających w zestawieniu z modelami ISD ok. 17-18 km).
Obecnie oficjalne wyjaśnienie jest takie, że długość 8 km podawana była przez Imperium jako dezinformacja, aby ukryć prawdziwe rozmiary budowanej jednostki przed wrogiem zewnętrznym oraz krytyką wewnętrzną. Pewne niespójności nadal jednak pozostały: ich ofiarą padł przede wszystkim superniszczyciel typu Eclipse, który miał być największym spośród Gwiezdnych Niszczycieli, a niespodziewanie został "przeskoczony" przez "pęczniejącego" Executora. Oczywiście wszystkie dawne źródła, nie tylko podręczniki do RPG, ale też i książki oraz niektore gry komputerowe, nadal podają starą watrość, co prowadzi do dodatkowych konfliktów w kanonie i czasem sprawia, że fani wymyślają najdziwniejsze interpretacje mające tłumaczyć tę rozbieżność.
Podobnie ma się kwestia nazewnictwa - pod naciskiem fanów, a szczególnie za sprawą Curtisa Saxtona, który został zatrudniony jako konsultant przy wydawaniu Niesamowitych przekrojów i przemycił tam nieco ze swoich kontrowersyjnych idei, Gwiezdny Niszczyciel typu Super stopniowo przemianowano na Gwiezdny Drednot typu Executor, choć i ta nazwa nie jest powszechna i - oczywiście - nie występuje w dawnych źródłach, z wyjątkiem pojedynczego pojawienia się w Kryzysie Czarnej Floty.
Idée fixe to ciężka przypadłość, zwłaszcza u naukowców.
Wiemy o następujących Gwiezdnych Niszczycielach typu Super/Executor:
- Executor; 1 ABY - 4 ABY
- Lusankya; 1 ABY - 27 ABY
- Whelm - obrona Sektora Zero; 1 ABY
- Brawl (Iron Fist) - Zsinj; 1 ABY - 8 ABY
- Aggressor - Roek, Grunger; przed 4 ABY - 5 ABY
- Terror - okręt macierzysty projektu TIE Phantom; przed 3 ABY - 3 ABY
- Vengeance - Balance of Power; ok. 3 ABY
- Vengeance - Jerec, ok. 3 ABY - nieco inny projekt
- Reaper - Kaine, Sprzysiężenie Pięciu Gwiazd, Pellaeon; ok. 4 ABY - 13 ABY
- Guardian - Drommel, Nowa Republika, Sojusz Galaktyczny; 4 ABY
- Intimidator (Pride of Yevetha) - Czarna Flota; 4 ABY (prace wykończeniowe) - 17/21 ABY
- ? (Aramadia) - Czarna Flota; 4 ABY
- Annihilator - Gaarn, obrona Kuat; przed 4 ABY - 4 ABY
- Razor's Kiss - Zsinj; 7 ABY (nieukończony) - 7 ABY
- Night Hammer (Knight Hammer) - Delvardus, Daala; 12 ABY - 12 ABY
- Megador - Pellaeon; przed 36 ABY
- Dominion - Resztki Imperium; przed 41 ABY - 41 ABY
Poza tym w źródłach pojawiło się parę jednostek o nie określonej nazwie, które mogą być jednym z powyższych (np. trzeci SSD ze składu Czarnej Floty) lub nowymi okrętami. Nie jest też wykluczone, że którejś z wymienionych powyżej jednostek w pewnym momencie zmieniono nazwę, w związku z czym niektóre SSD mogą pojawić się na liście dwukrotnie.
Istniało też kilka superniszczycieli nie należących do typu Executor - chociażby Allegiance należący do sił odrodzonego Imperatora, zniszczony przez siły Nowej Republiki podczas odsieczy na Dac.
SSD Aramadia jest wynikiem ewidentnej pomyłki autorów Coruscant and the Core Worlds. Wygląda na to, że utożsamili oni yevethańską Aramadię typu Aramadia - flagową jednostkę Nila Spaara - z SSD Pride of Yevetha, który służył za jego okręt flagowy podczas bitwy o N'zoth. Dalej to już tylko komedia omyłek i sprzeczności: według tego sourcebooka Spaar wrócił na Aramadii z Coruscant, potem "wszystkie dziewięć" okrętów Czarnej Floty uciekło w nadprzestrzeń pod kontrolą Imperium (na razie wszystko się zgadza, pominięto tylko fakt, że Spaar po powrocie z Coruscant zdążył przenieść już flagę na ex-Intimidatora, gdzie spotkał go zasłużony koniec), potem "flagowiec Spaara, Aramadię" odnaleziono w Światach Środka (zadziwiająca zbieżność z historią Intimidatora), potem "SSD Aramadię" umieszczono na powierzchni N'zoth w Hariz jako inspirację dla przyszłych pokoleń. Na upartego można zinterpretować te fragmenty tak, że jest tu mowa o dwóch różnych Aramadiach, ale trzeba w tym celu dość mocno nagiąć zasady logicznego myślenia i rozumienia tekstu...
Komentują tu i komentują, a śmieci się same nie wyniosą.
| pełna nazwa: | KDY Super Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Superniszczyciel gwiezdny, superniszczyciel | w slangu: | - |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 1000 |
| w atmosferze: | osłony: | 800 | |
| hipernapęd: | 2 | zwrotność: | 0 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 19 000 m |
| załoga: | 280 734 (w tym strzelcy: 1590) | ||
| pasażerowie: | 38 000 | ||
| ładowność: | 250 000 t | ||
| cena (nowy): | 1 143 350 000 kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | galaktyczna wojna domowa (1 ABY) | ||
- Imperial Sourcebook
- Cracken's Threat Dossier
- Starships of the Galaxy
- Starships of the Galaxy II
- Coruscant and the Core Worlds
- Game Chambers of Questal
- Powrót Jedi
- X-Wing: Iron Fist
- X-Wing: Solo Command
- Ślub księżniczki Leii
- Galaxywide NewsNets: Imperial Defense Daily (Star Wars Adventure Journal 12)
- ISB Intercepts (SWAJ 15)
- New Essential Chronology
- The Official Starships and Vessels Collection 5
Gwiezdny Niszczyciel typu Sovereign (Sovereign Super Star Destroyer)
Krótko po swoim "odrodzeniu", Imperator przystąpił do odbudowywania Marynarki Imperialnej z tego, co zostało jeszcze pod kontrolą lojalnych mu sił. Trzonem tej nowej armi miały być nowego typu niszczyciele - piętnastokilometrowej długości okręty zaprojektowane jako słabsze wersje superniszczyciela typu Eclipse, będącego nową flagową jednostką Palpatine'a. Podobnie jak jego większy kuzyn, Sovereign wyposażony jest w znany z Gwiazdy Śmierci superlaser zdolny wyrządzać poważne szkody planetom, oraz w generatory pola grawitacyjnego, których zadaniem jest nie dopuścić do ucieczki wrogich jednostek w nadprzestrzeń. Pomimo posiadania imponującego zestawu artylerii, nowy okręt nie jest jednak dużo silniejszy od "zwykłych" superniszczycieli - a z pewnością jest znacznie droższy i bardziej skomplikowany w produkcji.
Początkowo zamierzano wybudować cztery jednostki tego typu: Sovereign, Autarch, Heresiarch i Despot, jednak po śmierci Imperatora plany te zostały odwołane, a fundusze przeniesiono na konstrukcję okrętów nieco słabszych, ale bardziej przydatnych jako narzędzia bojowe.
| pełna nazwa: | KDY Sovereign-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Sovereign | w slangu: | - |
| prędkość: | 3 | wytrzymałość: | 1100 |
| w atmosferze: | osłony: | 800 | |
| hipernapęd: | 3 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 15 000 m |
| załoga: | 605 745 (w tym strzelcy: 4075) | ||
| pasażerowie: | 130 100 | ||
| ładowność: | 400 000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | |||
Gwiezdny Niszczyciel typu Eclipse (Eclipse Super Star Destroyer)
Niszczyciel typu Eclipse to kolejny owoc megalomanii Palpatine'a, i równocześnie największy pod względem kubatury (chociaż nie długości) z linii superokrętów zbudowanych przez KDY. Zaprojektowano go według osobistych wskazówek Imperatora, prace przygotowawcze do jego produkcji rozpoczęto na Kuat mniej więcej w okresie bitwy o Yavin, budowę zaś rozpoczęto tuż po bitwie o Hoth. O ile niszczyciele typu Super były przeznaczone do dowodzenia grupami floty, o tyle nowy superniszczyciel miał stać się osobistym okrętem Imperatora i służyć mu w różnych przedsięwzięciach, nie związanych bezpośrednio z działaniami floty.
W ciągu wielu lat budowy, jednostkę wyposażono w dużą liczbę różnych nowych wynalazków, takich jak turbolasery o wzmocnionej mocy, czy generatory symulujące obecność pola grawitacyjnego, znane z krążowników typu Immobilizer i mające uniemożliwić ucieczkę atakowanych celów w nadprzestrzeń. Eclipse miał też pełnić rolę superbroni, zastępującej utraconą pierwszą, a potem i drugą Gwiazdę Śmierci. W tym celu zainstalowano na nim pojedynczy superlaser, który wprawdzie nie mógł niszczyć planet tak efektywnie, jak jego większe wersje, ale był w stanie przerabiać ich powierzchnię na popiół, lub też jednym strzałem mniejszej mocy niszczyć ciężkie okręty bojowe. Poza tym w hangarach niszczyciela bazuje prawie siedemset myśliwców, z czego większość przechwytujących, a na pokładzie zakwaterowano pełny legion Gwardii Imperialnej wspierany przez 100 walkerów AT-AT.
W zamieszaniu, które nastąpiło po klęsce Imperium pod Endorem, kadłub pierwszej jednostki tego typu, Eclipse, dostał się na krótko w ręce organizacji przestępczej Tybera Zanna. Ten jednak nie ryzykował próby zatrzymania okrętu na dłużej i po pozyskaniu z pokładu okrętu interesujących go informacji porzucił nieukończoną jednostkę. Imperium kontynuowało prace nad ukończeniem i pełnym wyposażeniem okrętu, choć zmieniająca się sytuacja polityczna zmusiła do przebazowania go w 8 ABY na Byss. Jednostka została wykorzystana przez odrodzonego Imperatora podczas jego kampanii przeciw Nowej Republice, jednak nie zdążyła wyrządzić szkód, do jakich była zdolna. Imperator sam bowiem "niechcący" zniszczył swój nowy instrument terroru przy pomocy Burzy Mocy podczas ataku na bazę republikańską na Da Soocha. Jedyny zaś zbudowany następca tej jednostki, nazwany Eclipse II, uległ zniszczeniu krótko później, gdy republikańscy sabotażyści doprowadzili do jego kolizji z kolejną superbronią Palpatine'a, Działem Galaktycznym.
| pełna nazwa: | Eclipse-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel (superniszczyciel) typu Eclipse {Eklips} | w slangu: | - |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 1567 |
| w atmosferze: | osłony: | 1133 | |
| hipernapęd: | 2 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 17 500 m |
| załoga: | 712 645 (w tym strzelcy: 4175) | ||
| pasażerowie: | 150 000 | ||
| ładowność: | 600 000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | Nowa Republika (oddany do służby 8-9 ABY?) | Nowa Republika (11 ABY) | |
- Dark Empire Sourcebook
- Starships of the Galaxy II
Gwiezdny Niszczyciel typu Republic (Republic Star Destroyer)
Walex Blissex, genialny konstruktor z dysfunkcją komputerową, znany jest przede wszystkim jako twórca Gwiezdnego Niszczyciela typu Victory. Nieco bardziej wtajemniczeni wiedzą, że to przez jego ręce przeszedł również myśliwiec Jedi - Delta-7 Aethersprite, Gwiezdny Niszczyciel typu Gladiator oraz, już za czasów Rebelii, myśliwiec RZ-1 A-wing. Tymczasem pod patronatem Imperium córka Walexa, Lira, stworzyła Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial, będący rozwinięciem technologii opracowanych na potrzeby VSD - przez wielu ocenianym jako mało twórcze, pozbawione iskry geniuszu.
Blissex tymczasem, po perturbacjach z okresu wczesnej rebelii, dał się przekonać do stworzenia nowego gwiezdnego krążownika. Wychodząc od Niszczyciela Victory zaprojektował dla Nowej Republiki jego wersję rozwojową - Gwiezdny Niszczyciel typu Republic, jednostkę zdolną stawać w szranki z okrętami typu Imperial (o zamierzonym antagonizmie świadczy chociażby już i sama nazwa), a równocześnie wyraźnie od nich mniejszą, dwukrotnie tańszą i wymagającą dużo mniej licznej załogi. No i o bardziej obłych kształtach.
Pod względem uzbrojenia Republic najłatwiej porównywać z Victory II. Podobnie jak tamten, posiada artylerię podstawową złożoną z baterii ciężkich turbolaserów rozmieszczonych tak, aby prowadzić ogień przede wszystkim do przodu, a także w kierunku burt okrętu. Turbolasery są jednak cięższe niż u poprzednika i jest ich dwukrotnie więcej. Uzbrojenie to wspierają działa turbolaserowe artylerii pomocniczej: również w dwukrotnie większej ilości i również nieco silniejsze, no i podobnie jak w VSD-II rozmieszczone tak, by swoim ogniem równomiernie pokrywały całe otoczenie okrętu. Do tego dodać trzeba 20 baterii dział jonowych które zdecydowanie wykraczają ponad dotychczasowe standardy mocy stosowane w jakiejkolwiek flocie wojennej. Dość powiedzieć, że pojedyncze działo jonowe Niszczyciela typu Republic jest w stanie jednym dobrze uplasowanym strzałem obezwładnić lekką korwetę. Po podsumowaniu tego wszystkiego okazuje się, że Republic dysponuje wyliczoną sumaryczną siłą ognia o 20% większą od tego, co może zaprezentować ISD-I, dobitnie w ten sposób udowadniając, że dało się zrobić to samo, co uczyniła Lira Wessex projektując ISD, tylko lepiej.
Ceną za wysoką moc artylerii turbolaserowej zainstalowanej RSD jest niestety jej niska celność, szczególnie na dalszych dystansach - problem, który w niemal identycznych proporcjach dotknął Gwiezdny Niszczyciel Imperial II. Lepiej sprawują się tylko systemy kontroli ognia zainstalowane w stanowiskach dział jonowych oraz emiterów promienia ściągającego.
Skoro już jesteśmy przy ISD-II, to powstaje oczywiście pytanie, jak najnowsze dziecko Walexa Blissexa ma się do najcięższego regularnego imperialnego okrętu liniowego. Porównanie wypada tu jednak na korzyść jednostki typu Imperial - przewyższa ona Republika zarówno ciężarem salwy, jak i odpornością pancerza. Tak więc RSD plasuje się w rankingu okrętów liniowych gdzieś pomiędzy ISD a ISD-II i w przypadku starcia bezpośredniego z pierwszym z nich posiada niewielką przewagę, a z drugim - sam ma powody do lekkiego niepokoju. Oczywiście gdyby doszło do takich starć na równych warunkach i przy zbliżonych umiejętnościach załóg i dowódców, najpewniej oba okręty wyszłyby z boju w zbliżonym stanie: albo z ciężkimi uszkodzeniami, albo jeden zniszczony, a drugi bardzo poważnie uszkodzony, albo wręcz oba zniszczone. Takie sytuacje zdarzają się jednak bardzo rzadko - w praktyce Gwiezdne Niszczyciele typu Republic częściej musiały stawiać czoła lżejszym jednostkom: mniejszym Gwiezdnym Niszczycielom, ciężkim krążownikom bądź zgrupowaniom mniejszych okrętów.
Republic to jednak nie tylko okręt artyleryjski. Jest również przystosowany do prowadzenia w szerokim zakresie operacji naziemnych, dzięki zaokrętowaniu na niego średniej wielkości regimentu wojska wzmocnionego o sprzęt wspomagający. Okręt przenosi również myśliwce - pełne skrzydło maszyn dalekiego zasięgu, podobnie, jak krążowniki kalamariańskie. W swoich rozlicznych zadaniach sprawował się na tyle dobrze, że Nowa Republika znalazła miejsce w swoim budżecie obronnym na stałe wzmacnianie floty tych okrętów i dopiero wprowadzenie Nowej Klasy wraz z krążownikami Majestic, Gwiezdnymi Niszczycielami Nebula i lotniskowcami sprawiło, że straciły one nieco na znaczeniu.
W Cracken's Threat Dossier opis Gwiezdnego Niszczyciela typu Republic urywa się nagle niczym hejnał w Krakowie (prawdopodobnie ze względu na błąd przy składaniu książki) w momencie opisywania przewożonego na pokładzie oddziału żołnierzy. Dlatego nie wiemy, w co konkretnie jest on wyposażony: może chodzić o wzmocnienie ciężkim sprzętem naziemnym w rodzaju czołgów czy śmigaczy, ale może chodzić o wyposażenie w cokolwiek innego, od myśliwców kosmicznych po miotacze kalarepy.
| pełna nazwa: | Republic-class Star Destroyer | producent: | Rendili StarDrive |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Republic | w slangu: | - |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 600 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | 2 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 250 m |
| załoga: | 8 428 (w tym strzelcy: 260) | ||
| pasażerowie: | 3 200 | ||
| ładowność: | 11 000 t | ||
| cena (nowy): | ? kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | Nowa Republika (ok. 7 ABY?) | ? | |
- Cracken's Threat Dossier
- Kryzys Czarnej Floty (trylogia)
Gwiezdny Niszczyciel typu Nebula (Defender) (Nebula (Defender) Star Destroyer)
Już w pierwszych chwilach istnienia Nowej Republiki jej stratedzy militarni zdawali sobie sprawę, że nie za bardzo da się stworzyć porządne siły zbrojne jednolitego organizmu państwowego przy użyciu sprzętu, który dotychczas służył rozmaitym frakcjom i stronnictwom wchodzącym w skład Sojuszu Rebeliantów. Dlatego od samego początku zaplanowano poważną reformę sił zbrojnych, a w szczególności floty kosmicznej. Pierwszym ruchem w tym kierunku był program Defender (zbieżność nazw z myśliwcem TIE Defender prawdopodobnie przypadkowa), zakładający stworzenie szkieletu floty z trzech podstawowych jednostek, których brakowało Sojuszowi: lekkiego myśliwca obronnego, ciężkiego okrętu liniowego oraz lotniskowca uderzeniowego.
Rolę okrętu liniowego miał pełnić świeżo zaprojektowany Gwiezdny Niszczyciel typu Nebula, od nazwy całego programu nazywany też czasem Gwiezdnym Niszczycielem typu Defender (nie mylić z Gwiezdnym Obrońcą typu Viscount). Nebula bywa czasem określany mianem "kieszonkowego Gwiezdnego Niszczyciela" ze względu na swoje rozmiary: przy niewiele ponad kilometrze długości jest znacząco mniejszy nie tylko od imperialnych ISD, ale i od krążowników kalamariańskich. Nadrabia to jednak swoim uzbrojeniem i opancerzeniem (w tym niebywale silnymi osłonami), będąc w stanie bez większych problemów zjeść na śniadanie Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial II czy dowolny inny ciężki krążownik podobnej klasy. Takie były zresztą jego założenia konstrukcyjne - okręt liniowy projektu Defender miał być w stanie w równym boju zniszczyć jeden dowolny Gwiezdny Niszczyciel, dwa ciężkie krążowniki, cztery lekkie lub też całą linię bojową mniejszych jednostek imperialnych. Nie planowano radzenia sobie z superniszczycielami, jednak i dla takiego wroga Nebula byłaby poważnym przeciwnikiem, zdolnym sprawić sporo zamieszania.
Jednostka ta ma klinowaty kształt, pozwalający jej do maksimum wykorzystać posiadane uzbrojenie i równocześnie nieco kojarzący się z okrętami Imperium - do tego stopnia, że czasem z dalszej odległości bywa z nimi mylona. Wyposażona jest w ciężkie turbolasery dwóch kalibrów - superciężkie jak na ISD-II oraz zwykłe, o mocy i tak większej niż na jednostkach kalamariańskich. Uzbrojenie dostosowane jest do zwalczania celów z dużej odległości i rozmieszczone tak, że nie posiada martwych stref. Okręt posiada ponadto przyzwoite działa jonowe oraz standardowe wyrzutnie rakiet przydatne w walce z bliskiej odległości lub do przełamania obrony jednostek chronionych silnymi osłonami. Jednostka ta jest szybsza od większości standardowych okrętów liniowych, niemal tak, jak krążowniki typu Carrack, a jej zwrotność została zwiększona dzięki systemowi bocznych dysz manewrowych. Okręt może również wchodzić w atmosferę, co bywa przydatne czy to przy pościgach, czy do demonstracji siły lub ostrzału planetarnego.
Nebula przystosowana jest do działań samodzielnych, bez jednostek wsparcia. Na pokładzie przewozi standardowo dwa skrzydła myśliwców: jedno złożone z K-wingów do działań zaczepnych i bombardowania precyzyjnego oraz z Defenderów do eskorty tych misji lub samoobrony, a drugie - z maszyn bardziej uniwersalnych: E-wingów, A-wingów oraz zaawansowanych wariantów X-winga. Poza tym jej hangary mieszczą eskadrę 12 statków pomocniczych - z reguły promów, patrolowców i transportowców.
Krążowniki typu Nebula miały wejść do służby jak najprędzej po utworzeniu Nowej Republiki, jednak wdrożenie ich produkcji znacząco opóźniła kampania Thrawna oraz powrót odrodzonego Imperatora. Produkcja zaczęła się na dobre rozkręcać dopiero kilkanaście lat po bitwie o Yavin, kiedy to program Defender stał się trzonem programu Nowej Klasy, mającego doprowadzić do modernizacji całej republikańskiej floty. Podczas kryzysu yevethańskiego Republika dysponowała zaledwie dziesięcioma Gwiezdnymi Niszczycielami programu Defender i planowała oddawać do służby jeden kolejny w każdym nadchodzącym roku. Ze względu na wysoką wartość tych jednostek, postanowiono nie ryzykować wysyłania ich w ryzykowne misje i trzymać w rejonie Światów Środka jako trzon floty obronnej oraz sił zapewniających porządek na wewnętrznych szlakach międzygwiezdnych. Dopiero podczas najazdu Yuuzhan Vongów dowództwo zdecydowało się rzucić je do akcji i nie żałowało później tej decyzji.
Pierwszym oddanym do służby Gwiezdnym Niszczycielem typu Nebula był Obi-Wan, dowodzony przez kapitan Whyrrryk - Wookieego płci żeńskiej.
Gwiezdny Niszczyciel typu Nebula stał się również podstawą dla projektu flagowej jednostki Nowej Klasy - lotniskowca typu Endurance. Z Endurance usunięto większość turbolaserów i dział jonowych, dodając w zamian uzbrojenie przeciwlotnicze oraz możliwość przenoszenia dwóch dodatkowych skrzydeł myśliwców.
Gwiezdny Niszczyciel typu Nebula w Cracken's Threat Dossier opisany jest jako "Gwiezdny Niszczyciel typu Defender", co z jednej strony jest zupełnie usprawiedliwione w związku z jego przynależnością do Programu Defender, ale z drugiej - mogłoby prowadzić do zamieszania, bo takie samo miano otrzymał również lotniskowiec (myśliwiec Defender pomylić z nimi byłoby już nieco trudniej). Nazwa utrzymała się w pierwszych Starships of the Galaxy, jednak w drugich przemianowano go na typ Nebula (o tym, że jest to ta sama jednostka, świadczą zarówno dane techniczne i opis, jak i fakt skojarzenia go, podobnie jak u Crackena, z lotniskowcem Endurance).
Dodatkowo w kolejnych SoG dwukrotnie zmieniano wygląd tego okrętu, tak, że o ile ilustracja z Crackena faktycznie była spójna ze zbudowanym na tym samym kadłubie Endurance'em, o tyle te następne już niespecjalnie - a szczególnie rysunek z pierwszych Starships.
| pełna nazwa: | Nebula-class Star Destroyer | producent: | Republic Engineering Corporation |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Nebula (Defender) | w slangu: | - |
| prędkość: | 7 | wytrzymałość: | 700 |
| w atmosferze: | 1000 km/h | osłony: | 500 |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 3 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 040 m |
| załoga: | 7 039 (w tym strzelcy: 244) | ||
| pasażerowie: | 1 600 | ||
| ładowność: | 15 000 t | ||
| cena (nowy): | 168 528 000 kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | Nowa Republika (po 11 ABY, przed 16 ABY) | ? | |
- Black Fleet Crisis FAQ
- Cracken's Threat Dossier
- Kryzys Czarnej Floty (trylogia)
- Starships of the Galaxy
- Starships of the Galaxy II
Gwiezdny Niszczyciel typu Pellaeon (Pellaeon Star Destroyer)
Okręt nazwany imieniem jednego z najbardziej znanych dowódców Marynarki Imperialnej wszedł do służby około 100 lat po bitwie pod Endorem, kiedy to jego patron po raz pierwszy objął dowództwo jednostki podobnej klasy - Chimery, Gwiezdnego Niszczyciela typu Imperial. Krążownik ten może być również uznany za ideowego następcę ISD, jako że został zbudowany z przeznaczeniem na podstawowy okręt liniowy nowego Imperium, rządzonego przez imperatora Roana Fela.
Gwiezdny Niszczyciel typu Pellaeon jest nieco krótszy od swoich ideowych pierwowzorów, zachowuje jednak zbliżoną kubaturę dzięki bardziej "pękatej" sylwetce. Zmiana kształtu kadłuba jest przede wszystkim skutkiem prac nad maksymalnie efektywnym rozmieszczeniem uzbrojenia - dzięki stożkowatej budowie okrętu większość jego broni jest w stanie prowadzić ogień zarówno do przodu, do góry jak i na boki okrętu z szerokim zakresem wychyleń. Ma to znaczenie szczególnie wobec faktu postawienia w uzbrojeniu tej jednostki na jakość - ilość artylerii nie jest bowiem szczególnie imponująca, ale jej siła przyprawiłaby o zawrót (lub ból) głowy każdego dowódcę z epoki galaktycznej wojny domowej. Poza turbolaserami, Pellaeon posiada silne działa jonowe pozwalające na obezwładnianie przeciwników bez zagrożenia ich zniszczeniem, a także solidną baterię wyrzutni rakiet, przydających się zwłaszcza do ataków na cele o większej powierzchni, obiekty naziemne lub do niszczenia bądź osłabiania osłon wroga.
Okręt jest solidnie opancerzony, a jak na jednostkę swojej klasy posiada dość mały przekrój boczny, co zmniejsza jego wrażliwość na ogień nieprzyjaciela. Na pokładzie przenosi cztery dywizjony myśliwców - standardowo są to myśliwce typu Predator, cumowane w hangarach na specjalnych wysięgnikach, co pozwala na zaoszczędzenie powierzchni hangarowej i garażowanie dodatkowo innych jednostek. Każdemu krążownikowi przysługuje z reguły sześć promów kosmicznych, jednak jego lądowiska przystosowane są do obsługi wielu maszyn dowolnych typów, w tym barek desantowych. Zgodnie z tradycją sięgającą ponad stulecia, wlot do hangarów umieszczony jest w dolnej powierzchni kadłuba, celem ułatwienia manewrów i uproszczenia procedury dokowania przyjmowanych jednostek zrezygnowano jednak z klasycznych od czasów Venatorów i Victory olbrzymich "otworów w podłodze" na rzecz "okna" podobnego jak na krążownikach kalamariańskich, skierowanego jednak do przodu - rozwiązanie to przypomina nieco pojedynczy wlot powietrza umieszczany pod kadłubem niektórych myśliwców atmosferycznych.
Gwiezdne Niszczyciele typu Pellaeon zostały zbudowane przy wykorzystaniu najnowszych zdobyczy techniki i przystosowane są do działania jako okręty flagowe zgrupowań floty. Większe formacje mogą liczyć nawet do kilkudziesięciu okrętów tego typu, tworzących trzon potężnej linii bojowej "obudowany" lekkimi krążownikami, fregatami i korwetami. Po przejęciu władzy w Imperium przez Sithów przewodzonych przez Dartha Krayta, jednostki te znalazły się w składzie zarówno sił lojalnych imperatorowi, jak i Lordowi Sithów. W związku z tym brały udział zarówno w akcjach przeciw okrętom Sojuszu (w tym krążownikom typu Scythe), jak i jednostkom do niedawna sprzymierzonym. Jedną z lepiej znanych jednostek tego typu był pierwszy Imperious, na pokładzie którego zaplanowano obalenie imperatora Roana Fela. Imię to otrzymał również nowy typ okrętu, będący wersją rozwojową Pellaeona - Gwiezdny Niszczyciel typu Imperious.
| pełna nazwa: | Pellaeon-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Pellaeon | w slangu: | - |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 800 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | 0.75 | zwrotność: | ? |
| uzbrojenie: |
|
długość: | ? m |
| załoga: | 8 450 (w tym strzelcy: 110) | ||
| pasażerowie: | 2 700 | ||
| ładowność: | 11 000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | |||
Gwiezdny Niszczyciel typu Imperious (Imperious Star Destroyer)
Kiedy Darth Krayt zdał sobie sprawę, że w jego flocie nie ma jednostek posiadających przewagę nad siłami wiernymi Roanowi Felowi, a w szczególności - że stanowiące trzon sił imperium Sithów Gwiezdne Niszczyciele typu Pellaeon charakteryzują się dokładnie tymi samymi parametrami bojowymi, co takie same okręty po przeciwnej stronie barykady, rozkazał zmianę tego stanu rzeczy. Budowa nowego okrętu od podstaw trwałaby jednak zbyt długo, dlatego zdecydowano się na pójście za propozycją moffa Rulfa Yage i stworzenie wersji rozwojowej Pellaeona - czegoś, co w stosunku do niego miałoby się tak, jak Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial-II do zwykłego Imperiala. Misję stworzenia nowego okrętu, nazwanego Advanced Star Destroyer ("zaawansowany Gwiezdny Niszczyciel"), powierzono kontrolowanym przez Imperium stoczniom na Kalamarze.
Stworzony w wyniku tych działań okręt typu Imperious pod względem wyglądu nie różni się zbytnio od Pellaeona - główne zmiany zaszły bowiem we wnętrzu jednostki, przede wszystkim na poziomie jej wyposażenia. Korzystając z technologii kalamariańskich znanych już w czasach krążowników Mon Calamari, budowniczym udało się skrócić czas regeneracji osłon. W odróżnieniu od dawnych okrętów, Imperious nie posiada tradycyjnych generatorów zapasowych, uruchamianych po utracie któregoś z podstawowych i niejako je uzupełniających, a po prostu dodatkowe systemy przyspieszające odtwarzanie osłabionych tarcz. Dodatkowo wzmocniono nieco opancerzenie okrętu, wyposażono go również w nową broń - wyrzutnię min grawitacyjnych, na wzór tych stosowanych przez hapańskie Smoki Bitewne. Dzięki tym minom Gwiezdny Niszczyciel zwiększył swoją skuteczność w zwalczaniu stosujących taktykę partyzancką sił Sojuszu oraz lojalistów imperialnych: mógł skutecznie uniemożliwiać odwrót jednostkom działającym według strategii "uderz i odskocz", a także samodzielnie zastawiać pułapki na szlakach nadprzestrzennych czy też odcinać drogę ucieczki w przypadku przeprowadzania ataku na kryjówkę wroga.
Wewnątrz okrętu również zaszło sporo zmian. Zastosowanie najnowocześniejszej technologii i miniaturyzacja pozwoliły na znaczące zmniejszenie liczebności załogi, dzięki czemu wygospodarowano więcej miejsca dla oddziałów wojskowych, do przewożenia ładunku, no i na wspomniane miny. Ilość pozostałego uzbrojenia nie zmieniła się wprawdzie, jednak jego systemy sterowania udało się nieco ulepszyć, zwiększając w ten sposób celność całej artylerii pokładowej o ponad 5 procent. Ponadto w powiększonych hangarach znalazło się miejsce dla dodatkowej eskadry myśliwskiej lub bombowej - standardowo bazuje tam dywizjon bombowców typu Neutralizer. Wszystkie te zmiany nie uczyniły z nowego okrętu jednostki zdolnej bez większych problemów pokonać Pellaeona, ale dostarczyły mu tej niewielkiej przewagi, która w określonych warunkach może okazać się decydująca.
Na krótko przed oddaniem do służby, prototypowy okręt i imiennik nowego typu, Imperious, stał się przedmiotem ożywionego zainteresowania Sojuszu Galaktycznego. W wyniku operacji przeprowadzonej przez flotę Sojuszu Gwiezdny Niszczyciel został przejęty, przemianowany na Alliance ("Sojusz") i wprowadzony do akcji po stronie przeciwnej, niż zaplanowana przez jego budowniczych. Wydarzenie to mocno rozeźliło Dartha Krayta, który zarządził przeprowadzenie na Kalamarze poważnych czystek, a następnie rozpoczęcie intensywnych prac nad kilkoma kolejnymi okrętami tego typu.
| pełna nazwa: | Imperious-class Star Destroyer | producent: | Kuat Drive Yards / Mon Calamari |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Gwiezdny Niszczyciel typu Imperious | w slangu: | - |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 833 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | 0.75 | zwrotność: | ? |
| uzbrojenie: |
|
długość: | ? m |
| załoga: | 6 700 (w tym strzelcy: 111) | ||
| pasażerowie: | 3 000 | ||
| ładowność: | 13 000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | |||


Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie












