Sluis Van: statki kosmiczne Star Wars: 227 opisów. Od ponad 11 lat w Internecie i HoloNecie. Najlepsze stocznie w Galaktyce witają 23.7.2008 EI.
Szukaj:
Plugin do Firefoxa (?)

Y-wing

Y-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

Towarzyszący Rebelii praktycznie od początku jej powstania i przez długie lata stanowiący jej podstawowy myśliwiec szturmowy, Y-wing był w praktyce szeroko dostępny i stosowany także przez piratów, grupy przemytnicze, najemników oraz siły wojskowe planet. To jego wykorzystanie wpłynęło na wypracowanie przez Sojusz Rebeliantów taktyki "hit and run" ("uderz i uciekaj"), która została potem dopracowana do perfekcji i wzmocniona użyciem myśliwców w rodzaju X-winga. Y-wing jest dosyć tani (jak na myśliwiec kosmiczny), części do niego są ogólnodostępne, a serwis niedrogi, co powoduje, że uznaje się go za najpopularniejszy i najbardziej uniwersalny(!) myśliwiec galaktyki.

Maszyna zaprojektowana została i przystosowana przede wszystkim do wykonywania misji szturmowych - wliczając w to ataki na konwoje, instalacje orbitalne, okręty wojenne czy obiekty naziemne. Działka laserowe umieszczone są blisko siebie w nosie myśliwca, co pozwala na lepszą koncentrację ognia i ułatwia przebicie osłon lub kadłuba silnie opancerzonego celu. Jeżeli konieczna jest jeszcze większa siła uderzeniowa, Y-wing może użyć torped z dwóch wyrzutni ukrytych w opancerzonych lukach bombowych. Wyrzutnie te mają wspólną komorę amunicyjną, tak więc nawet w przypadku awarii jednej z nich żaden z ośmiu pocisków nie zostanie zmarnowany. Blok z magazynkiem torped może też być na lądowisku błyskawicznie wymontowany i wymieniony na nowy - pełny.

Dodatkowym atutem Y-W jest para działek jonowych zainstalowanych w obrotowej wieżyczce kontrolowanej przez drugiego pilota i umieszczonej nad jego kabiną. Działka te przydają się zarówno do samoobrony (nawet siedząc temu myśliwcowi na ogonie jest się narażonym na ich ostrzał), jak i do bardziej oczywistych zastosowań - przechwytywania czy unieszkodliwiania większych jednostek nieprzyjaciela. Y-wing jest bardzo solidną konstrukcją - kabina pilotów została mocno opancerzona (dodatkowo opancerzone są też fotele katapultowe), a i reszta kadłuba jest w stanie wytrzymać naprawdę bardzo wiele. W standardowym zestawie wyposażenia znajduje się również robot astronawigacyjno-naprawczy serii R2 albo R4, który poza spełnianiem zadań związanych z nawigacją może odciążyć i wspomóc załogę w działaniach takich jak naprawa uszkodzeń i gaszenie ewentualnych pożarów czy też dostrajanie systemów sterujących.

Y-wing posiada też kilka ciekawych możliwości i detali znanych jedynie tym, którzy częściej korzystają z jego usług. Podczas dokowania na lądowisku można korzystać z dodatkowych repulsorów manewrowych - zarówno przy użyciu osobnego dżojstika na bocznej konsoli w kabinie, jak i z zewnątrz. O co chodzi? Otóż sterowanie jest zdublowane tak, aby dało się przesuwać myśliwiec idąc obok niego i korzystając z dżojstika ukrytego pod klapką w nosie maszyny. Na dalsze usprawnienie obsugi naziemnej tego myśliwca wpływa fakt, że cała komora amunicyjna może być błyskawicznie wymontowana i zastąpiona inną - pełną, co wydatnie skraca czas powtórnego przygotowania myśliwca do boju. Jeśli chodzi o wykorzystanie bojowe, to praktycznie każdy pilot wie, że Y-W ma możliwość sterowania wektorem ciągu, co pozwala mu osiągnąć jaką-taką zwrotność. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że w krytycznej sytuacji przy użyciu tych samych mechanizmów można dokonać gwałtownego zablokowania i odwrócenia ciągu, co skutkuje błyskawicznym wytraceniem prędkości przez myśliwiec. Pewną wadą tej metody jest fakt, że z reguły jej wykorzystanie kończy się całkowitym zniszczeniem pylonów i sterolotek i w rezultacie znacznie upośledza zwrotność myśliwca oraz może spowodować dodatkowe nieprzewidziane i niepożądane efekty (nie mówiąc już o znaczącej utracie walorów estetycznych). W kwestii walorów estetycznych warto także wspomnieć, że początkowe modele Y-wingów wyposażone były w pełne pokrycie kadłuba - podobnie jak np. później X-wing czy A-wing. Wkrótce jednak okazało się, że pancerz taki w zasadzie nie wzmacnia odporności maszyny na ogień wroga, a za to zdecydowanie utrudnia dostęp do systemów myśliwca w przypadku konieczności ich naprawy - która to konieczność w miarę starzenia się Y-wingów pojawiała się coraz częściej. W związku z tym wkrótce wszystkie Y-W zostały 'rozebrane' ze swoich 'ubranek', co nadało im może mniej dworski, ale za to dużo bardziej interesujący wygląd, a ponadto przyspieszyło czas remontów - także tych po powrocie z ciężkiej misji bojowej.

Kilka(-naście?) egzemplarzy Y-W zostało zmodyfikowanych przez wywiad rebeliancki aby służyły jako jednostki kurierskie - zazwyczaj nie mają one wówczas działek jonowych, a zaoszczędzone na systemach kontroli ognia miejsce wykorzystane jest do przewożenia rozmaitego rodzaju przesyłek specjalnych. Często mają one również zmodyfikowaną kabinę, pozwalającą pasażerowi (zabieranemu na pokład w miejsce drugiego pilota/strzelca) na opuszczanie myśliwca w czasie lotu - z reguły przy użyciu spadochronu klasycznego lub repulsorowego. Z innych ciekawych modyfikacji, w niektórych egzemplarzach tego myśliwca członkowie załogi instalują dodatkowe kamery połączone z monitorami w kabinach, co ma za zadanie poprawić dosyć słabe pole widzenia z kokpitu.

Y-wing jest powszechnie uważany za twardego zawodnika, jednak ze względu na bardzo małą zwrotność bez właściwej eskorty może łatwo paść ofiarą myśliwców nieprzyjaciela. Dlatego też Sojusz Rebeliantów stara się w miarę możliwości zapewniać tym maszynom (klasyfikowanym nawet czasem jako bombowce) eskortę myśliwską. Poza flotą rebeliancką Y-W używany jest do wszystkiego, co bywa w konkretnej sytuacji konieczne, także do walk z myśliwcami. Piraci posiadający te maszyny ciesz się dosyć dużym prestiżem i najczęściej sławą dobrych pilotów - tylko tacy mogą przeżyć wystarczająco długo, aby dorobić się 'prawdziwego', liniowego myśliwca.

Wśród wielu bitew Y-W brały udział w ataku na pierwszą Gwiazdę Śmierci, a także, nieco wcześniej, dokonały pogromu bombowców TIE pod Ank Ki'Shor - wydarzenie, które przeszło do historii i pokazało dowódcom imperialnym, że nie warto oszczędzać na eskorcie myśliwskiej. Później, zwłaszcza za Nowej Republiki, kiedy świeżo produkowane/pozyskiwane maszyny nowszych typów nie szły już jedynie na uzupełnienie strat czy formowanie nowych grup lotniczych, dywizjony szturmowe Floty przezbrajano sukcesywnie w maszyny typu B, wycofując Y-W z linii i przeznaczając je do zadań szkoleniowych. W swoim czasie Y-wing zapisał jednak niejedną chlubną kartę w historii wojen kosmicznych.

pełna nazwa: Koensayr BTL-S3 Y-wing Assault Starfighter producent: Koensayr Corporation
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy typu Y, Y-wing {Y-łing} w slangu: wishbone - proca
prędkość: 7 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1000 km/h osłony: 50
hipernapęd: klasa 1 długość: 16 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
  • 2 działka jonowe (wieżyczka, sprzężone) o mocy 120
  • 2 wyrzutnie torped (8 sztuk) o mocy 270
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie:
ładowność: 0.11 t
cena (nowy): 135000 cr
używany: 65000 cr
^ do góry | link bezpośredni

Y-wing Longprobe

Y-wing Longprobe. Źródło obrazka: gra SW Rebellion - LucasArts

BTL-A4 Longprobe to zmodyfikowana wersja Y-winga przeznaczona do misji zwiadowczych. W maszynie tej w miejsce fotela drugiego członka załogi zainstalowano zapasowy system hipernapędu i dwa dodatkowe systemy komputerowe: nowocześniejszą niż w modelu S3 maszynę astronawigacyjną oraz komputer przetwarzający dane otrzymywane z systemów wykrywania aktywnego i pasywnego. Robota astronawigacyjnego nie usunięto, jednak jego zadania ograniczono do przeprowadzania napraw w czasie lotu i pełnienia roli pokładowego mechanika-złotej rączki. Wieżyczka z działkami jonowymi w tej wersji myśliwca pozostaje pod kontrolą pierwszego (i jedynego) pilota i najczęściej blokowana jest w pozycji 'do przodu' - chociaż zdarzają się osoby, które celują nią do tyłu, pragnąc zapewnić sobie lepszą osłonę przed myśliwcami nieprzyjaciela. W porównaniu z modelem BTL-S3, Y-W LP jest nieco lepiej opancerzony, za to zmniejszeniu uległa moc osłon - po prostu dodatkowe systemy pokładowe zużywają więcej energii niż w wersji podstawowej. Oczywiście ulepszono też wszelkiego rodzaju sensory i systemy wykrywania, a także zwiększono autonomiczność jednostki do trzech tygodni.

Mimo, że myśliwiec ten skonstruowano aby pełnił misje rozpoznawcze i patrolowe, w praktyce równie często jak wersję podstawową wykorzystuje się go w regularnych zadaniach szturmowych - po prostu rzadko zdarza się, żeby dowództwo mogło pozwolić sobie na zrezygnowanie z wysłania do akcji pełnowartościowego myśliwca. Tak naprawdę w ostatecznym rozrachunku lepiej jest zazwyczaj posłać dwa Y-W z jednoosobową załogą niż jeden z dwuosobową.

pełna nazwa: Koensayr BTL-A4 (LP) Y-wing Longprobe producent: Koensayr Corporation
polska nazwa: Myśliwiec rozpoznawczy typu Y w slangu:
prędkość: 7 wytrzymałość: 130
w atmosferze: 1000 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 1 długość: 16 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
  • 2 działka jonowe (sprzężone) o mocy 120
  • 2 wyrzutnie torped (8 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.08 t
cena (nowy): 142000 cr
używany: 73500 cr
^ do góry | link bezpośredni

X-wing

X-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

X-wing to w zasadzie jeden z podstawowych symboli floty rebelianckiej, a równocześnie jedna z najbardziej uniwersalnych maszyn myśliwskich w galaktyce. Zaprojektowano go na samym początku galaktycznej wojny domowej, krótko przed przejęciem przez Imperium kontroli nad zakładami Incoma. Kiedy rozpoczęły się przesłuchania załóg fabryk tej firmy przez ISB, zespół projektantów X-winga postanowił przejść na stronę Rebelii, zabierając ze sobą plany tej maszyny i wszystkie istniejące prototypy. Ucieczka zakończyła się sukcesem, a Rebelia w szybkim tempie zaczęła przygotowywać się do uruchomienia produkcji tego najnowszego i najnowocześniejszego myśliwca przewagi powietrznej. Wymagało to stworzenia od podstaw nie tylko samych fabryk, ale i maszyn służących do wytwarzania komponentów do myśliwców kosmicznych i przy bardzo ograniczonych możliwościach produkcyjnych Rebelii było zadaniem niemal niemożliwym. Alternatywy jednak nie było - Sojusz potrzebował zdecydowanej przewagi jakościowej nad maszynami Imperium, a tej nie były w stanie zapewnić przestarzałe Y-wingi, Z-95 czy jeszcze inne maszyny kupowane z trzeciej ręki. Tak więc produkcja w końcu ruszyła - na początku na małą skalę, później na nieco większą. I w krótkim czasie okazało się, że każdy wyprodukowany wielkim nakładem sił i środków X-wing warty jest swojej wagi w złocie czy jakimkolwiek innym rzadkim metalu.

Zgodnie z doktryną wojenną, która przedkłada jakość nad ilość, X-W jest bardzo dobrze wyposażony i uzbrojony. Ma wyjątkowo mocny i odporny pancerz, co stało się niemal tradycją w produktach Incoma, oraz oczywiście osłony. Duża odporność myśliwca w wielu przypadkach pozwoliła na bezpieczny powrót do bazy maszyny, którą pozornie można by już spisać na straty. W sytuacjach krytycznych, w przypadku awarii napędu głównego, dodatkowy generator energii zapewnia podtrzymanie zasilania systemów pokładowych myśliwca - przy czym może to dotyczyć nie tylko systemów podtrzymywania życia i radiokomunikacyjnych, ale nawet osłon czy uzbrojenia. Przewożona w gnieździe za kabiną pilota jednostka astronawigacyjna typu R2 służy za komputer astronawigacyjny, a także pomaga przy diagnostyce stanu maszyny i wszelkiego rodzaju naprawach, jakich może wymagać myśliwiec. Robot może też w ograniczony sposób sterować X-wingiem, a w przypadku zestrzelenia - jest katapultowany wraz z pilotem. Kilka razy zdarzyło się, że po ciężkim zranieniu czy utracie przytomności przez pilota, myśliwiec wrócił do bazy prowadzony przez robota astronawigacyjnego.

W porównaniu z konkurencyjnymi maszynami, X-wing dysponuje niezłą zwrotnością, a prędkością przewyższa praktycznie wszystkie statki cywilne oraz większość wojskowych okrętów i myśliwców. Problemy może mieć z krążownikami typu Carrack oraz - oczywiście - z szybszymi spośród imperialnych maszyn typu TIE. Cztery działka laserowe umieszczone na końcach rozkładanych skrzydeł zapewniają X-owi sporą siłę i korzystną dystrybucję ognia. Przeciw cięższym celom przewidziano take użycie torped protonowych, odpalanych z dwóch wyrzutni umieszczonych w kadłubie maszyny pod kabiną pilota - każda wyrzutnia dysponuje zapasem trzech pocisków. X-wing wyposażony jest w hipernapęd, dzięki czemu nie jest zależny od przenoszących go okrętów i może wypełniać misje daleko na terytorium wroga, atakować z zaskoczenia i bezpiecznie uciekać w nadprzestrzeń po wykonaniu misji. Dzięki temu idealnie wpasowuje się w doktrynę wojenną Sojuszu Rebeliantów i szybko awansował do roli podstawowego myśliwca przewagi powietrznej i nie tylko. Wykorzystywany jest praktycznie wszędzie tam, gdzie potrzebna jest obecność myśliwca kosmicznego - czy chodzi o misje eskortowe, szturmowe, obronne, czy też rozpoznawcze. Dodatkowo X ma opinię "łatwego w prowadzeniu" - po krótkim przeszkoleniu można się na niego przesiąść nie tylko z dowolnego innego myśliwca kosmicznego, ale i ze słynnego T-16 Skyhopper.

Na X-ach latało wielu słynnych pilotów Rebelii, między innymi Wedge Antilles, Keyan Farlander i Halley Kadorto. Z maszyn tych korzystała Eskadra Łotrów i Eskadra Widm, a także Klucz Renegatów komandora Narry, nazwany tak na pamiątkę grupy uciekającej z Incoma i rozbity doszczętnie pod Derrą IV.

X-wing najprawdopodobniej pobije rekord swojego poprzednika - Łowcy Głów, dzięki licznym modyfikacjom i kolejnym wersjom pozostając w służbie dłużej, niż jakakolwiek inna nowożytna maszyna myśliwska (w kategorii wszechczasów palmę pierwszeństwa najprawdopodobniej dzierży starorepublikański myśliwiec typu Aurek). Za czasów Rebelii najpopularniejszymi wersjami X-winga były T-65B (pierwsza wyprodukowana długa seria tych maszyn) i T-65C A2 - pod względem osiągów w zasadzie identyczne. Wersja C powstała jako pierwszy owoc doświadczeń z eksploatacji maszyny - wyposażono ją przede wszystkim w ułatwiającą i przyspieszającą serwis techniczny modularną budowę niektórych systemów, jak również przekonstruowano nieco kadłub dla ułatwienia dostępu do najważniejszych systemów pokładowych. Ponadto na T-65C-A2 zainstalowano nowsze wyposażenie techniczne, w tym lepszy komputer celowniczy. W okresie bitwy o Yavin obie wymienione wersje X'a były w powszechnym użyciu w siłach Rebelii. W późniejszych latach modyfikacje kontynuowano, co doprowadziło do powstania wariantów takich jak X-wing AC4, X-wing XJ czy StealthX. Warto również wspomnieć o istnieniu dwóch wariantów zwiadowczych tej maszyny.

Wielokrotnie spekulowano, dlaczego Imperium nie rozpoczęło produkcji własnego odpowiednika myśliwca typu X, mimo podnoszących się we Flocie głosów na ten temat. Powodem ku temu mogły być działania lobby SFS-KDY, fakt niechęci do przeznaczania funduszy na "nowe zabawki" zamiast na rozbudowę floty TIE, Gwiezdnych Niszczycieli czy budowę Gwiazdy Śmierci, a także niechęć decydentów do zmiany strategii wykorzystania myśliwców kosmicznych w oderwaniu od przenoszących je okrętów-baz. Tak więc z reguły Imperium dysponowało w sytuacjach podbramkowych przewagą liczebną i prędkości, a Rebelia - zaskoczeniem i odpornością swoich myśliwców. Ostatecznie wszystko rozstrzygało się zazwyczaj na poziomie umiejętności pilotów.

pełna nazwa: Incom T-65B X-wing Space Superiority Starfighter producent: Incom Corporation
polska nazwa: Myśliwiec typu X, X-wing {Iks-łing}, X w slangu: pointer - igła
prędkość: 8 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1050 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 1 długość: 12.5 m
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 wyrzutnie torped (6 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.11 t
cena (nowy): 150000 cr
używany: 90000 cr
^ do góry | link bezpośredni

X-wing Recon

X-wing Recon. Źródło obrazka: zbiory autora

X-wing Recon to dość mało znana zwiadowcza wersja podstawowego myśliwca rebelianckiego. W przeciwieństwie do dużo popularniejszego Y-winga Longprobe, T-65R nie może być wykorzystywany w walce z jednego prostego powodu - jest on całkowicie pozbawiony uzbrojenia.

Łyska (nazwana tak właśnie z powodu kompletnego braku broni) wyposażona jest w specjalistyczny komputer, którego zadaniem jest analizowanie sygnałów zbieranych przez pokładowe systemy wykrywania. Komputer ten mieści się właśnie tam, gdzie w maszynach bojowych zwykło się montować wyrzutnie torped... Aby być w stanie zebrać jak najwięcej informacji, X-wing R holuje w pewnej odległości za sobą dwa zasobniki, po brzegi wypełnione najnowszej generacji aparaturą nasłuchową i skanującą o wysokiej czułości. To właśnie obecność tych zasobników wymusiła usunięcie działek laserowych - ich emisje (nawet w stanie spoczynku) były zbyt duże, aby zapewnić sprzętowi niezakłócone działanie. Tak więc w przypadku walki, pilot może polegać tylko na zwrotności swojej maszyny i liczyć na refleks eskorty... Ale o ile piloci myśliwców bardziej 'bojowych' lubią się czasem trochę ponabijać ze swoich podopiecznych, są świadomi wielkiej wagi tych nielicznych odważnych gości, którzy ryzykują lecąc nieuzbrojoną maszyną po to, by zapewnić informacje, które w przyszłości mogą zadecydować o wyniku bitwy.

Istnieje jeszcze jedna wersja zwiadowcza X-winga: T-65BR. Model ten to przerobiony T-65B, z systemami sensorów zainstalowanymi w miejsce wyrzutni torped i nadal uzbrojony w działka laserowe - na ich korzyść zrezygnowano z ciągniętych zasobników z czujnikami. W działaniach zwiadowczych nie jest może tak skuteczny, jak wyspecjalizowany model R, ale często bywa używany z braku innej alternatywy. Swoistą ciekawostką jest zastosowanie w T-65BR systemu autodestrukcji sprzężonego z systemem monitorującym stan zdrowia pilota. Aby upewnić się, że dane zebrane podczas misji nie wpadną w niepowołane ręce, w przypadku śmierci pilota cała pamięć systemów pokładowych jest kasowana, robot astronawigacyjny zostaje zniszczony, a cały myśliwiec jest automatycznie wysadzany w powietrze przez potężny (*naprawdę* potężny) ładunek wybuchowy. Często niszcząc lub ciężko uszkadzając również inne znajdujące się w pobliżu jednostki.

pełna nazwa: Incom T-65R X-wing Reconnaissance Starfighter producent: Incom Corporation
polska nazwa: Myśliwiec zwiadowczy typu X w slangu: (snoop)scoot - (wścibska) łyska
prędkość: 8 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1050 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 1 długość: 12.5 m
uzbrojenie: załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.11 t
cena (nowy): 170000 cr
używany:
^ do góry | link bezpośredni

X-wing AC4

X-wing AC4. Źródło obrazka: gra 'X-Wing vs TIE Fighter' - LucasArts

Pomimo pojawiania się wielu nowych typów myśliwców, stary X-wing pozostał w użyciu jeszcze przez wiele lat po zakończeniu galaktycznej wojny domowej. W miarę upływu czasu do oryginalnego projektu wprowadzano coraz to nowe zmiany i modyfikacje, które pozwoliły mu zachować miano najbardziej uniwersalnego myśliwca wśród wszystkich jednostek bojowych Republiki. Przeróbkom poddawano aktualnie latające maszyny standardów T-65B i C, ale równocześnie pracowano nad planami konstrukcyjnymi, tak, że nowe maszyny wychodzące z fabryk Incoma coraz mniej przypominały swoich przodków z czasów bitwy o Yavin. Około 7 lat po bitwie pod Endorem światło dzienne ujrzał model X-a oznaczony jako T-65 AC4

Nowa wersja X-winga różni się od swoich poprzedników zarówno znacznie lepszymi parametrami bojowymi, jak i większą prostotą obsługi i krótszym czasem serwisu technicznego. Przede wszystkim, dzięki wyposażeniu w nowoczesne silniki, jest w stanie dorównać prędkością A-wingowi, co czyni ją jedną z najszybszych seryjnie produkowanych maszyn myśliwskich w Galaktyce. Równocześnie znacznie poprawiono zwrotność tej jednostki, prawie zrównując ją z osiągami prezentowanymi przez maszyny typu A. Dodatkowym atutem AC4 są też działka laserowe o wzmocnionej mocy i zwiększonym zasięgu - dzięki nim pilot może sięgać nieprzyjaciela będąc jeszcze poza jego polem rażenia. Jeżeli dodać do tego tradycyjnie bardzo solidny kadłub myśliwca, wzmocnione osłony i ulepszone systemy wykrywania, to okazuje się, że Incomowi udało się utrzymać X-winga w ścisłej czołówce, na poziomie pozwalającym na swobodną konkurencję z typami takimi jak E-wing czy A-9 Vigilance.

Mimo wszystkich tych nowinek, młodsi piloci republikańscy uważają X-a - poniekąd słusznie - za konstrukcję z gruntu przestarzałą i wolą latać na bardziej nowoczesnych jednostkach. Jest to jak najbardziej na rękę dotychczasowym weteranom, którzy przyzwyczaili się do X-wingów i wręcz przeciwnie - nie zamierzają przesiadać się z nich na cokolwiek innego. Dzięki temu pozorna "przestarzałość" konstrukcji jest rekompensowana przez bogate doświadczenie bojowe pilotów, powodując, że jednostki X-wingów pozostają w ścisłej elicie sił myśliwskich Republiki.

pełna nazwa: Incom T-65 AC4 X-wing Space Superiority Starfighter producent: Incom Corporation
polska nazwa: Myśliwiec typu X, X-wing {Iks-łing}, X w slangu: pointer - igła
prędkość: 12 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 50
hipernapęd: klasa 1 długość: 12.5 m
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 200
  • 2 wyrzutnie torped (6 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.15 t
cena (nowy): 200000 cr
używany: 180000 cr
^ do góry | link bezpośredni

X-wing XJ

X-wing XJ. Źródło obrazka: model wykonany przez Alfreda Wonga

Incom się nie poddaje. Po względnie finalnej wersji największego przeboju myśliwskiego Rebelii, którą był X-wing AC4, ewolucja serii i wprowadzanie kolejnych poprawek i modyfikacji postępowały dalej. 17 lat po bitwie pod Endorem do linii wszedł model T-65D A1, w którym miejsce robota astronawigacyjnego zajął komputer nawigacyjny. Wkrótce jednak okazało się, że taki układ pozbawia myśliwiec i pilota wielu dodatkowych korzyści, na przykład możliwości wykonywania napraw w czasie lotu, więc ostatecznie zrezygnowano z wprowadzania tej zmiany we wszystkich jednostkach. Poza tym, jak twierdzą złośliwi piloci, w przypadku ataku na myśliwiec od tyłu, wystająca za kabiną kopułka droida świetnie chroni przed bezpośrednim trafieniem w pilota.

W tej samej dekadzie pojawiła się modyfikacja systemów uzbrojenia oznaczona jako A3 - pozwalała ona na wybór jednego z dwóch trybów prowadzenia ognia z działek laserowych, podobnie jak w B-wingu. Drążek sterowniczy wzbogacono o dodatkowy spust: naciskając jeden z przycisków, pilot mógł prowadzić ogień w standardowy sposób, a korzystając z drugiego - strzelać szybkimi seriami w trybie ognia naprzemiennego. Ponadto w A3 zwiększono nieco moc laserów i osłon, a także definitywnie powrócono do wykorzystywania robota stronawigacyjnego.

Mniej więcej 20 lat po Endorze do linii zaczęto wprowadzać kolejną wersję X-winga: model XJ. Maszyna ma wiele cech wspólnych z modelem A3, różnice dotyczą przede wszystkim systemów uzbrojenia. Po pierwsze, maszynę uzbrojono w trzy wyrzutnie torped protonowych, po 3 pociski każda. Po drugie, system sterujący ogniem działek laserowych wzbogacono o możliwość 'programowania' - istnieje możliwość ustawienia go tak, żeby na przykład przy pojedynczym, ciągłym naciśnięciu spustu najpierw oddawał salwę z czterech działek, potem osiem wiązek pojedynczych, potem dwie salwy podwójne na ukos, dwie podwójne w konfiguracji góra-dół itp. Z mniej rozrywkowych modyfikacji, maszynę przystosowano do współpracy z robotami astronawigacyjnymi serii R7. Powstały także rozwojowe wersja XJ-2 i XJ-3 (przeznaczone do walki z jednostkami Vongów i przekonstruowane w oparciu o doświadczenia uzyskane w tych walkach) - o zwiększonej zwrotności pionowej oraz ulepszonych systemach tarcz i kontroli ognia. XJ-3 jest dłuższy od standardu o 10 centymetrów. Na myśliwcach tych typów latało wielu weteranów poprzednich kampanii, w tym Wedge Antilles oraz reszta Eskadry Łotrów. Maszyna o charakterystycznym układzie skrzydeł pozostała jednym z najlepiej rozpoznawalnych symboli Republiki i chociażby z tego względu spekuluje się, że czeka ją jeszcze wiele lat służby, bynajmniej nie w charakterze szacownego antyku.

Po zakończeniu konfliktu z Yuuzhanami myśliwiec typu X dorobił się jeszcze jednej wersji - StealthX. Model ten wyposażony został w zaawansowane systemy maskowania, a podczas działań zachowywał całkowitą ciszę radiową oraz polegał jedynie na pasywnych systemach wykrywania. Używany był niemal wyłącznie przez Jedi, którzy dzięki użyciu Mocy mogli utrzymywać kontakt między sobą oraz wyczuwać inne obiekty w przestrzeni kosmicznej, sami nie będąc widziani.

pełna nazwa: Incom T-65 XJ X-wing Space Superiority Starfighter producent: Incom Corporation
polska nazwa: Myśliwiec typu X, X-wing {Iks-łing}, X w slangu: pointer - igła
prędkość: 12 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 50
hipernapęd: klasa 1 długość: 12.5 m
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 200
  • 3 wyrzutnie torped (9 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.15 t
cena (nowy): 140000 cr
używany: 125000 cr
^ do góry | link bezpośredni

A-wing

A-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

A-wing to myśliwiec przechwytujący trzeciej generacji, kolejny krok w ewolucji po maszynach w rodzaju Z-95 oraz X-W. Skonstruowany został z myślą o dwóch podstawowych zadaniach: walce myśliwskiej oraz dalekim rozpoznaniu.

Architektami tej opartej częściowo o dawny projekt R-22 Spearhead maszyny byli republikański generał Jan Dodonna oraz znany z zaprojektowania niszczycieli typu Victory inżynier i konstruktor Walex Blissex. Bezpośrednim powodem rozpoczęcia budowy A-winga był fakt, że Rebelia nie posiadała myśliwców zdolnych osiągać prędkości z którymi latały maszyny Imperium. Wskutek tego - co dobitnie wykazała bitwa o Yavin - w pewnych sytuacjach imperialne TIE/ln nie miały problemów z prześcignięciem maszyn rebelianckich i narzuceniem im wybranych przez siebie warunków walki, co pozwalało im uzyskać przewagę taktyczną znacząco wpływającą na wyniki starcia. Nowy myśliwiec został więc zaprojektowany przede wszystkim pod kątem prędkości i zwrotności.

Produkcję A-winga postanowiono zorganizować inaczej, niż w przypadku reszty maszyn Sojuszu. Podczas gdy X'y tworzono w kilku głównych fabrykach, A-W budowane były w wielu rozrzuconych po całej Galaktyce małych zakładach i warsztatach, do których łatwiej było dowozić zaopatrzenie przy pomocy lekkich frachtowców nie rzucając się zbytnio w oczy. Z tego względu konkretne egzemplarze tego myśliwca często różnią się między sobą mniejszą lub większą liczbą detali i wykończeniem - oczywiście wszystko w ramach jednego projektu. Dopiero za czasów Nowej Republiki model produkcji A-wingów zaczął "normalnieć", a dłuższą ich serię wyprodukował dla nowych władz borykający się z problemami kadrowymi i wizerunkowymi Incom - te myśliwce siłą rzeczy pozbawione już były swojej "indywidualności"; próżno na przykład szukać by w nich drewnianych wykończeń.

Podstawą konstrukcji A-winga są dwa potężne silniki nowego wzoru wymownie nazwane EventHorizon ("horyzont zdarzeń" lub po prostu "kres możliwości"), zasilane bezpośrednio z reaktora fuzyjnego. Napęd ten pozwala mu uzyskać niespotykaną wcześniej prędkość, znacznie przekraczającą dotychczasowe osiągi tak maszyn rebelianckich, jak i imperialnych. Aż do końca galaktycznej wojny domowej A-W był powszechnie uważany za najszybszy z seryjnie produkowanych myśliwców kosmicznych (oczywiście w konkurencji tej nie wystawiono późnych modeli TIE Advanced oraz Defenderów, które nigdy nie osiągnęły statusu "powszechności"). Aby pozwolić na takie osiągi, zastosowano w tym myśliwcu bardzo lekką konstrukcję kadłuba, odciążoną ze wszystkich zbędnych elementów. Maszynę opancerzono jedynie w symboliczny sposób, generatory osłon także nie posiadają zbyt imponującej mocy. Ze względu na konieczność oszczędzania miejsca i energii, zastosowany w A-W komputer astronawigacyjny to model pozwalający przechować w pamięci koordynaty jedynie dwóch skoków nadprzestrzennych.

Jeżeli chodzi o uzbrojenie, to podstawową bronią A-winga są dwa działka laserowe, posiadające pewną unikalną cechę. Dzięki specjalnym serwomotorom mogą one być odchylane o 60 stopni w górę lub w dół, znakomicie zwiększając pole ostrzału i ułatwiając zarówno walkę kołową, jak i ewentualne ataki naziemne. W niektórych egzemplarzach działka te zostały zmodyfikowane w taki sposób, aby można je było obracać nawet i o 180 stopni celem sprawienia nieprzyjemnej niespodzianki siedzącemu na ogonie przeciwnikowi - m.in. tę modyfikację Incom wprowadził w swoich maszynach jako standard. Pierwsze egzemplarze A-W nie posiadały wyrzutni pocisków kierowanych, jednak niebawem postanowiono zwiększyć uniwersalność tego myśliwca przez ich dodanie. Poza tradycyjnym uzbrojeniem, A-wing wyposażony jest też (w większości egzemplarzy) w aparaturę do walki radioelektronicznej - silną zagłuszarkę systemów elektronicznych nieprzyjaciela skalibrowaną tak, aby jej emisje zakłócały działanie układów celowniczych wrogiego uzbrojenia. W połączeniu z wysoką prędkością i zwrotnością myśliwca daje to bardzo duże szanse uniknięcia nieprzyjacielskiego ognia, co przy słabym pancerzu wydaje się być szczególnie zalecane. System ten był z dużym powodzeniem wykorzystany w bitwie pod Endorem - skoordynowane zagłuszanie prowadzone przez A-wingi znacznie zredukowało celność artylerii imperialnej podczas pierwszych faz ataku. Nie zaleca się jednak stosowania tego typu systemów przez pojedyncze jednostki postawione wobec większych i nowocześnie wyposażonych okrętów liniowych - zamiast utrudniać, pełni ono wtedy w wielu przypadkach rolę naprowadzającej na cel radiolatarni.

Głównym przeznaczeniem A-wingów są misje typu "uderz i odskocz", w których myśliwce te mogą do maksimum wykorzystać swoją przewagę prędkości i zwrotności. A-W przeznaczone są również do działań zwiadowczych - podczas których przemykają z włączoną zagłuszarką wśród jednostek lub nad terytorium wroga zbierając dane i nie dając się zestrzelić, a także do ochrony własnych kluczowych obiektów. W defensywie głównym zadaniem A-wingów jest przechwytywanie jednostek uderzeniowych wroga, zanim zdołają one zbliżyć się do swojego celu na odległość skutecznego ognia; a w niektórych przypadkach także angażowanie się w walkę kołową ze zwrotniejszymi spośród myśliwców wroga - przede wszystkim z TIE Interceptorami. A-W często pełnią też rolę szpicy większego ataku, mając za zadanie związać, zdezorganizować i osłabić (lub zniszczyć) osłonę myśliwską celu i wspierać w ataku jednostki szturmowe. Początkowo przewidywano także wykorzystanie tego myśliwca w roli bliskiej osłony konwojów, baz i zgrupowań floty, jednak ta taktyka nie do końca się sprawdziła - okazało się, że takie misje lepiej spełniają X-wingi, które są wprawdzie mniej zwrotne, jednak dysponują większą siłą ognia i mocniejszymi osłonami. Wysoki koszt (175 tys. kredytów za sztukę) i nieprzystosowanie do misji szturmowych sprawił, że myśliwce RZ-1 nie wyparły X-ów, były jednak szeroko i skutecznie wykorzystywane przez Sojusz.

A-wing zdecydowanie nie jest maszyną, do której można się przesiąść z ciągnika rolniczego, przez co w początkowym okresie Rebelii trudniej było o pilotów mogących sprawnie latać tymi myśliwcami, niż o same myśliwce. Z zasady przydzielano je najlepszym spośród najlepszych wśród pilotów rebelianckich (a później republikańskich) - jedynie Eskadra Łotrów odmówiła przezbrojenia w te maszyny. Prawdopodobnie najsłynniejszą grupą A-W w siłach Sojuszu i Nowej Republiki jest skrzydło myśliwskie Pasha Crackena, a najsłynniejszym pojedynczym pilotem - Arvel Crynyd, który swoim ciężko uszkodzonym A-wingiem staranował i zniszczył mostek imperialnego SSD Executor, doprowadzając tym samym do zderzenia imperialnego okrętu flagowego z drugą Gwiazdą Śmierci.

pełna nazwa: Dodonna/Blissex RZ-1 A-wing Fighter/Interceptor producent: niezależne fabryki
polska nazwa: Myśliwiec przechwytujący typu A, A-wing {A-łing} w slangu: slim - chudziak
prędkość: 12 wytrzymałość: 80
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 1 długość: 9.6 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
  • 2 wyrzutnie pocisków kierowanych (12 sztuk) o mocy 180
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.04 t
cena (nowy): 175000 cr
używany: 70000 cr
^ do góry | link bezpośredni

B-wing

B-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

Historia tego myśliwca zaczęła się, gdy siły rebelianckie w przeciągu bardzo krótkiego okresu doznały szeregu klęsk z rąk imperialnych fregat eskortowych. Okazało się, że jednostki Sojuszu nie są w stanie skutecznie atakować konwojów chronionych przez okręty przeznaczone specjalnie do walki z myśliwcami. Ponieważ od powodzenia takich ataków zależała duża część zaopatrzenia Sojuszu, a więc i jego przyszłość, niejaki komandor Ackbar w krótkim czasie przekonał Radę o konieczności budowy nowego statku, przeznaczonego do zadań szturmowych i mogącego zastąpić wysłużone maszyny typu Y. Przy współpracy Verpinów - insektoidów z układu Roche - zbudowano nowy myśliwiec, którego dwie pierwszoplanowe cechy to duża siła ognia i odporność na uszkodzenia.

Prace badawczo-konstrukcyjne pierwszych prototypów prowadził zespół verpińskich techników z kolonii Slayn i Korpil pod kierownictwem przydzielonego przez Sojusz Ackbara. Projekt ten, nazwany Shantipole, nie miał jednak szczęścia, jeden ze współpracowników Ackbara był bowiem imperialnym agentem. Po wyprodukowaniu zaledwie dwóch prototypów nowej maszyny instalacje w pasie Fara zostały zaatakowane i przejęte przez siły Imperium. Ackbar wraz z ocalałymi pracownikami projektu zdołał wprawdzie uciec w ostatniej chwili, jednak asteroida z całą dokumentacją projektu oraz dwoma pototypami myśliwca została przejęta przez Imperium. Dzięki wsparciu rebelianckiego oddziału specjalnego wkrótce udało się odzyskać dane projektowe oraz oba myśliwce, całe zamieszanie znacznie opóźniło jednak przygotowania do rozpoczęcia seryjnej produkcji nowej wersji myśliwca.

B-W powstaje w dwóch podstawowych podtypach, z których każdy to istna etażerka z różnego rodzaju broni, na myśl o której większość pilotów co mniejszych od korwety jednostek kosmicznych może poczuć się mocno niepewnie. Pierwszy z nich to wersja szturmowa, uzbrojona w trzy działka jonowe na końcach skrzydeł, dwa (w niektórych egzemplarzach - cztery) autoblastery dalekiego zasięgu pod kabiną pilota i ciężkie działo laserowe na końcu pionowego płata. To ostatnie jest zdolne wyrzdzić dużą krzywdę nawet silnie opancerzonym celom, może też strzelać ogniem ciągłym o znikomej sile, pełniącym rolę swoistego połączenia urządzenia namierzająco/skanującego i wskaźnika celu. Maszyna w takiej konfiguracji przeznaczona jest przede wszystkim do ataków na duże cele - okręty i instalacje orbitalne wroga. Drugi podtyp B-W przystosowany jest do zadań o profilu nieco bardziej "myśliwskim" i zamiast ciężkiego lasera i blasterów wyposażony jest w trzy jednakowe działka laserowe, a do tego te same działka jonowe. Oprócz tego w skład wyposażenia każdej z wersji wchodzą dwie wyrzutnie torped o robiącej wrażenie pojemności 6 pocisków każda. Stosunkowo łatwo może też być B-wing przezbrojony w jeszcze inne środki bojowe, przez wymianę całych modułów uzbrojenia.

Systemy celownicze i stabilizacyjne B-winga należą niemal do dzieł sztuki i znacznie ułatwiają atakowanie rozmaitych celów, chociaż - z drugiej strony - są bardzo delikatne i podatne na uszkodzenia w przypadku trafienia bezpośredniego. O ile w normalnych warunkach pilot B-W może ostrzeliwać cel zmieniając równocześnie konfigurację płatów maszyny celem unikania ataków przeciwnika (pierwotna wersja tego systemu stosowana była w rozmaitych statkach verpińskich do polepszenia orientacji pilota i ułatwienia wykonywania uników w czasie lotów w polu asteroid systemu Roche), o tyle bez wsparcia systemów stabilizujących pilotaż i walka przy użyciu tej maszyny staje się naprawdę ciekawym wyzwaniem - zwłaszcza jeśli kokpit "zatnie się" w jakimś nietypowym położeniu. System stabilizacji obrotowego kokpitu powoduje też, że B-wing wymaga jeszcze dłuższego czasu obsługi niż jego myśliwski partner tej samej generacji - A-W. Pewną wadą tej maszyny jest też nadmierna emisja energii cieplnej, a co za tym idzie, silna sygnatura termiczna, pozwalająca na stosunkowo łatwe wykrycie i identyfikację B-W nawet z dużej odległości. Podczas bitwy pod Endorem okazało się też, że długie operowanie na granicy możliwości technicznych tej maszyny może prowadzić do przegrzewania się i usterek poszczególnych komponentów myśliwca - szczególnie tych bardziej czułych i precyzyjnych, jak na przykład systemy wykrywania.

Historia bojowa B-winga na krótko po wprowadzeniu do służby jest dość pouczająca. W czasie jednej z pierwszych misji wykonywanych przez B-W przed pojedynczą maszyną tego typu w panice uciekło pół dywizjonu maszyn typu TIE. Maszyna okazała się też niesamowicie skuteczna w niszczeniu imperialnych pól minowych oraz okazała się być w stanie skutecznie działać przeciw Gwiezdnym Niszczycielom - pod Endorem wykazano, że pojedyncza eskadra tych maszyn jest w stanie poradzić sobie samodzielnie z ISD. Klęską zakończył się natomiast rajd na pas asteroidów Fara: wysłany bez eskorty myśliwskiej dywizjon B-W wpadł w pułapkę i został rozproszony i wycięty w pień przez TIE Fightery.

Jak wykazały te wydarzenia oraz późniejsza praktyka, B-wing doskonale sprawdza się w misjach szturmowych, jednak nie ma większych szans w walce z dużo od siebie zwrotniejszymi myśliwcami (jak np. T/I), przez co wymaga silnej eskorty. Z drugiej strony, grupa tych maszyn tworzy istny walec, mogący przejechać przez formację myśliwców wroga bez większych draśnięć, równocześnie dziesiątkując przeciwnika. Niedobitki mogą potem zostać wykończone przez zwrotniejsze myśliwce przewagi powietrznej, a B-wingi kontynuują szarżę - są więc swoistym odpowiednikiem staropolskiej husarii... także jeśli chodzi o kwestie finansowe: pojedyncza maszyna kosztuje 220 tys. kredytów, dlatego też, podobnie jak A-wing, B-W był dosyć rzadko stosowany w pierwszych etapach wojny. Później sukcesywnie przezbrajano w nowe maszyny wszystkie grupy dotychczas wyposażone w Y-wingi. Wersją rozwojową tej konstrukcji stał się zaś B-wing E oraz E2.

pełna nazwa: Slayn&Korpil B-wing Heavy Assault Starfighter producent: Kolonie verpińskie Slayn i Korpil
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy typu B, B-wing {Be-łing}. w slangu: cross - krzyżak
prędkość: 6 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 950 km/h osłony: 60
hipernapęd: klasa 2 długość: 16.9 m
uzbrojenie:
  • 1 ciężkie działko laserowe o mocy 210
  • 2 autoblastery (sprzężone) o mocy 90
  • 3 działka jonowe (sprzężone) o mocy 120
  • 2 wyrzutnie torped (12 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.045 t
cena (nowy): 220000 cr
używany: 120000 cr
^ do góry | link bezpośredni

B-wing E

B-wing E. Źródło obrazka: gra 'Rebel Assault II' - LucasArts, zmodyfikowany

B-wing Enhanced to - jak sama nazwa wskazuje - wersja rozwojowa B-winga, jednego z najciekawszych i równocześnie najcięższych myśliwców Sojuszu (jeśli nie najcięższego myśliwca w Galaktyce w ogóle). Maszynę tę zaczęto wprowadzać do służby za Nowej Republiki, jednak ze względu na inne prorytety był to proces dość powolny.

Aby myśliwiec ten mógł rzeczywiście angażować się w walkę z cięższymi okrętami, znacznie wzmocniono jego kadłub oraz osłony, kosztem - niestety - niewielkiej redukcji zwrotności. Strata ta jednak nie jest tak duża, jak można by się tego obawiać - dzięki przedłużeniu kokpitu i wygospodarowaniu w nim miejsca dla operatora uzbrojenia, pilot może koncentrować się wyłącznie na sterowaniu myśliwcem, co w ostatecznym rozrachunku wyrównuje nieco trudniejsze "prowadzenie się" maszyny. Wspomniane stanowisko operatora uzbrojenia wyposażone jest w niezależny system stabilizacyjny, co ułatwia celowanie np. podczas wykonywania przez myśliwiec uników, jak również dodaje kolejny skomplikowany mechanizm mogący zawieść w krytycznym momencie.

B-wing E jest szybszy od swojego poprzednika, co zwiększa jego "przeżywalność" w niesprzyjających warunkach, jak i pozwala na sprawniejsze wykonywanie ataków przeciw nawet silnie bronionym celom. Uzbrojenie w tym myśliwcu zostało nieco zmienione: pozbawiono go jednej z wyrzutni torped, zapas amunicji do drugiej zwiększając za to do 8 sztuk. Zamiast działka laserowego i blasterów wyposażono go w dwa działka laserowe o sumarycznej mocy nawet większej, niż ciężkie działo w pierwszych wersjach B-W. Taka ilość i rozmieszczenie uzbrojenia jest rodzajem kompromisu, a może raczej złotego środka między dwoma podtypami standardowego B-winga, z których jeden lepiej sprawdzał się w atakach na większe cele, a drugi - w walkach myśliwskich.

Kolejną odmianą B-winga E jest wersja E2 - główną wprowadzoną w niej modyfikacją jest możliwość podwieszenia dodatkowego zasobnika z 12 torpedami protonowymi. Zasobnik ten można łatwo odmontować i wymienić na nowy, co znacznie skraca czas uzupełniania uzbrojenia w sytuacjach bojowych. Może on też być odrzucany w czasie lotu, z czego piloci często korzystają w przypadku walki kołowej - mało zwrotny B-wing z dodatkowym obciążeniem staje się jeszcze bardziej nieruchawy. Wiadomo, że w warunkach polowych niektórzy mechanicy przerabiają zasobniki i wyrzutnie torped B-wingów poprzednich wersji (B-W i B-W/E) tak, aby mogły ze sobą współpracować, jednak są to modyfikacje nielicencjonowane i nikt nie gwarantuje ich sprawnego działania.

Wyprodukowano także kilka zmodyfikowanych B-wingów E przeznaczonych do działania w charakterze niewielkiej jednostki kurierskiej. Charakteryzują się one szerokim kokpitem, w którym obaj członkowie załogi siedzą obok siebie, a przestrzeń za kabiną przeznaczona jest na niewielki luk ładunkowy (lub dla trzeciego pasażera). Maszyny tego typu stosowane bywają jako osobiste promy niektórych dowódców wojskowych Republiki - admirał Ackbar przez pewien czas latał właśnie tego typu jednostką.

pełna nazwa: B-wing Enhanced Heavy Assault Starfighter producent: Kolonie verpińskie Slayn i Korpil
polska nazwa: Zmodyfikowany myśliwiec szturmowy typu B, B-wing E {Be-łing e} w slangu: cross - krzyżak
prędkość: 7 wytrzymałość: 150
w atmosferze: 1000 km/h osłony: 80
hipernapęd: klasa 2 długość: 16.9 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 240
  • 3 działka jonowe (sprzężone) o mocy 120
  • 1 wyrzutnia torped (8 sztuk) o mocy 270
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie:
ładowność: 0.05 t
cena (nowy): 250000 cr
używany: 135000 cr
^ do góry | link bezpośredni

E-wing

E-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

Korporacja Frei'Tek, która powstała w czasach Nowej Republiki, stworzona została w zasadzie na bazie zepołu naukowców i techników odpowiedzialnych wcześniej - w Incomie - za konstrukcję X-winga. Powodem wynajęcia tej firmy do zbudowania nowego myśliwca kosmicznego była drastyczna zmiana sytuacji politycznej i, co za tym idzie, wojskowej. Kiedy główną liczącą się na gwiezdnych szlakach siłą było Imperium, jednostki rebelianckie organizowały rajdy na jego konwoje i instalacje wojskowe. Tymczasem w Nowej Republice sytuacja szybko uległa odwróceniu, a tymczasem dawni rebelianci nie mieli żadnego myśliwca przeznaczonego do ochrony konwojów. Dlatego rozpoczęto planowanie i produkcję nowej maszyny, oznaczonej jako E-wing, a mającej być następcą X-winga.

W projekcie postawiono przede wszystkim na zwiększenie zwrotności i szybkości - co uzyskano przez "odchudzenie" kadłuba dzięki miniaturyzacji niektórych systemów pokładowych; jak również na mocne opancerzenie jednostki. Zrezygnowano z czterech rozkładanych skrzydeł, charakterystycznych dla typu X: w nowym myśliwcu pozostały tylko dwa, nieruchome. Dwa spośród trzech działek laserowych składających się na uzbrojenie tej maszyny umieszczono na końcach skrzydeł, trzecie zaś - na wysigniku bezpośrednio nad kokpitem.

Stworzona w ten sposób maszyna ma zwrotność taką, jak imperialny TIE Interceptor, jest jednak lepiej opancerzona i ma potężne osłony. Jej prędkość także została zwiększona, co dało przewagę nad klasycznymi modelami TIE. Pojedynczą wyrzutnię torped dodano na wypadek konieczności ataków na większe jednostki, jednak głównym zadaniem E-winga jest ochrona stacji orbitalnych oraz eskortowanie konwojów i dużych okrętów, a także walki o uzyskanie przewagi w przestrzeni.

E-wing to myśliwiec bardzo nowoczesny: tak nowoczesny, że pilotom i obsłudze dobrą chwilę zajmuje przyzwyczajenie się do jego skomplikowanych systemów komputerowych. Skok technologiczny jest tak duży, że postanowiono równocześnie z tworzeniem myśliwca opracować nowy typ droida astromechanicznego, który byłby specjalnie przystosowany do współpracy z nim. W ten sposób powołano do istnienia linię R7 - produkowaną przez Industrial Automaton, lecz w miejsce głównego komputera rodziny Intellex wyposażoną w dedykowaną jednostkę centralną stworzoną przez Frei'Tek. Dzięki temu udało się osiągnąć zwiększoną koordynację i prędkość transmisji danych między myśliwcem a droidem, większą nawet od tej, jaką osiągał R2-D2 w interakcji z myśliwcem Luke'a Skywalkera dzięki nie przeprowadzaniu regularnego czyszczenia pamięci. W przypadku braku jednostki typu R7 można na pokład E-winga wsadzić droida astromechanicznego innego typu, jednak wiąże się to z koniecznością jego dodatkowego przeprogramowywania - te problemy nie występowały w X-wingach czy Y-wingach, które bez problemu współpracowały z droidami typu R2, R4 czy R5. W przeciwieńswie do rozwiązań tradycyjnych, stosowanych chociażby w X-ach, droid na pokładzie E-winga ukryty jest w zabudowanej komorze, co ma zwiększyć jego przeżywalność w czasie walki. Piloci nie zwykli protestować, ponieważ w tym myśliwcu ich plecy chroni porządny kawał kadłuba, a nie jedynie warstwa transparistali i kopułka droida.

Obok wszystkich swoich zalet, E-W posiada jedną dosyć poważną wadę. Dla obniżenia kosztów i ułatwienia produkcji seryjnej zdecydowano się na wykorzystanie w jego działkach sztucznie preparowanego gazu Tibanna, co - jak się okazało - negatywnie wpłynęło na ich zasięg. Wiązka laserowa rozprasza się tak szybko, że w porównaniu ze standardowymi typami uzbrojenia broń E-winga ma aż trzykrotnie mniejszy zasięg, co w przypadku misji polegających na przechwytywaniu może okazać się poważnym utrudnieniem. W maszynach oznaczonych jako seria B rozwiązano tymczasowo ten problem przez trzykrotne zwiększenie mocy dostarczanej do działek, co pozwoliło zwiększyć ich zasięg do standardowego, równocześnie wprowadzając ryzyko, że cała instalacja wybuchnie w twarz pilotowi. Docelowym rozwiązaniem jest wymiana "sztucznego" gazu na naturalny, jest to jednak proces dosyć skomplikowany i długotrwały. Jest jeszcze druga wada tego myśliwca: hipernapęd klasy II(!), który nie jest problemem podczas eskortowania w nadprzestrzeni powolnych frachtowców, ale trochę przeszkadza podczas misji, w których liczy się czas dolotu do celu.

Pierwszą poważną bitwą, w której E-wing wziął udział, była walka z Pogromcami Światów i ich droidami-myśliwcami na Mon Calamari. Do momentu wybuchu konfliktu z Killikami Nowa Republika stworzyła w sumie cztery serie E-wingów.

pełna nazwa: E-wing Heavy Fighter producent: Frei'Tek Incorporated
polska nazwa: Myśliwiec typu E, E-wing {E-łing} w slangu:
prędkość: 11 wytrzymałość: 150
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 30
hipernapęd: klasa 2 długość: 11.2 m
uzbrojenie:
  • 3 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 1 wyrzutnia torped o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.11 t
cena (nowy): 185000 cr
używany:
^ do góry | link bezpośredni

K-wing

K-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

K-wing jest owocem kontynuacji zmodyfikowanego projektu Koensayr VGK-3 ShootingStar - przerwanego około roku 10 BBY, gdy prototyp tego ciężkiego republikańskiego myśliwca zaginął, skradzony przez dezerterów. Po pewnym czasie prace jednak ponowiono, aż ostatecznie K-W wszedł do służby we Flocie Nowej Republiki blisko 16 lat po bitwie o Yavin.

Myśliwiec ten przeznaczony jest przede wszystkim do działań w atmosferze, a jego główne zadanie to przeprowadzanie precyzyjnego bombardowania punktowych, ważnych strategicznie celów z lotu nurkowego lub koszącego na niskim pułapie, a także bezpośrednie wsparcie oddziałów naziemnych przez niszczenie ufortyfikowanych punktów oporu przeciwnika. Po odpowiednim skonfigurowaniu uzbrojenia K-wing może też wspierać własne oddziały przez zwalczanie wrogich pojazdów opancerzonych i maszyn kroczących.

Jak przystało na maszynę o takim przeznaczeniu, K-wing jest myśliwcem o bardzo solidnej konstrukcji, posiada opancerzony kadłub oraz podwójne generatory osłon. W ciekawy sposób zdecydowano się rozwiązać kwestię uzbrojenia tego myśliwca: pomimo konieczności przenoszenia rozmaitych ładunków bojowych, K-W nie posiada standardowych, modularnych wyrzutni pocisków kierowanych, ani też dedykowanych wyrzutni rakiet lub torped spotykanych na myśliwcach rebelianckich. Zamiast nich wprowadzono system pylonów pod- i nadskrzydłowych, na których podwieszać można rozmaite dostosowane do wymagań sytuacji środki bojowe. Mogą to być rakiety, bomby kierowane i niekierowane, torpedy protonowe, zasobniki z pociskami niekierowanymi czy jakakolwiek inna aktualnie potrzebna i dostępna kombinacja uzbrojenia. Poza standardowymi środkami ogniowymi, K-wing może być wyposażony w zaprojektowaną specjalnie dla niego ciężką bombę fuzyjną, przeznaczoną do niszczenia szczególnie odpornych i silnie ufortyfikowanych celów naziemnych, głębokich wielopiętrowych bunkrów itp. Jeżeli maszyna niesie taką bombę, pod drugim skrzydłem musi mieć podwieszony specjalny odrzucany balast, mający za zadanie zrównoważyć ciężar pocisku i zapobiec niestabilnemu lotowi myśliwca w atmosferze.

W odróżnieniu od innych myśliwców kosmicznych, K-wing w ogóle nie posiada natomiast uzbrojenia strzeleckiego - ani laserów, ani tym bardziej działek jonowych. W związku z tym przed myśliwcami wroga może się bronić tylko przy użyciu pocisków kierowanych - a gdy te się skończą, zostaje mu tylko liczyć na eskortę myśliwską lub na wysoką prędkość w warunkach atmosferycznych. O ile bowiem w przestrzeni kosmicznej K-wing nie należy do maszyn najszybszych, a już z pewnością nie do najzwrotniejszych, o tyle w atmosferze jest w stanie osiągać prędkość naddźwiękową przy ciśnieniu sięgającym nawet 5 at. i manewrować znacznie skuteczniej, niż jakiekolwiek inne myśliwce kosmiczne - między innymi dzięki systemowi sterowania wektorem ciągu środkowego z trzech silników, oraz dzięki skrzydłom wyprofilowanym tak, żeby zapewniały dodatkową siłę nośną.

Aby K-W mógł bezpiecznie wydostać się ze strefy eksplozji po zrzuceniu bomby fuzyjnej, lub też skuteczniej przełamywać obronę nieprzyjaciela, wyposażony został w dopalacz jonowy, działający podobnie, jak system SLAM w prototypowych imperialnych MissileBoatach. System ten zużywa niewiarygodnie dużo paliwa i energii z pokładowych generatorów myśliwca, jest jednak w stanie zapewnić odpowiednią przewagę w krytycznych sytuacjach - czy chodzi tu o atak, czy o ucieczkę.

Załoga K-winga składa się z dwóch osób: pilota oraz siedzącego w drugiej kabinie (w konfiguracji tandem) operatora uzbrojenia. Podczas gdy pierwszy koncentruje się na samym prowadzeniu maszyny i unikaniu wykrycia lub zestrzelenia przez wroga, drugi pełni kilka dodatkowych funkcji - od wykrywania przeciwników, przez kontrole parametrów taktycznych wykonywanego zadania, aż do obsługi systemów uzbrojenia - czyli namierzania wroga i jego eliminacji przy użyciu posiadanych środków bojowych. Pod względem przeznaczenia myśliwce typu K są w zasadzie uważane za odpowiednik dużo wcześniejszych imperialnych Scimitarów, jednak są od nich znacznie bardziej zaawansowane technicznie i przewyższają je większością parametrów lotu. Podobnie natomiast jak większość maszyn imperialnych, K-wing dla zaoszczędzenia miejsca nie jest wyposażony w napęd nadprzestrzenny, stąd na miejsce akcji musi być dowożony przez krążowniki lub lotniskowce. K-wingów po raz pierwszy użyto bojowo w trakcie Kryzysu Yvethiańskiego, kiedy to weszły w skład republikańskiej Piątej Floty, bazując na jej lotniskowcach.

Po pewnym czasie, w oparciu o doświadczenia z pierwszych konfliktów, opracowano drugi wariant K-winga. Kokpit poszerzono tak, aby obaj członkowie załogi mogli siedzieć obok siebie, osłonięci osobnymi owiewkami - zapewnia to bombardierowi dużo lepszy widok pola walki "na żywo". Z przodu poszerzonego kadłuba umieszczono dolną wieżyczkę obrotową uzbrojoną w cztery sprzężone działka laserowe, a w tylnej, górnej części kokpitu umieszczono wieżyczkę z dwoma działkami jonowymi. Oba te stanowiska ogniowe obsługiwane są przez niezależnych strzelców, co zwiększa liczebność załogi K-winga do 4 osób. Działka laserowe posiadają specjalną konstrukcję wielostopniową, co zwiększa ich siłę rażenia do porównywalnej z klasycznymi turbolaserami, a odpowiednie zarządzanie podwieszeniami pozwoliło na wypracowanie standardowego pakietu uzbrojenia składającego się z 18 torped protonowych, 4 rakiet oraz 6 torped plazmowych. Kokpit całej maszyny może być natomiast w sytuacji awaryjnej odstrzelony i służyć jako autonomiczna kapsuła ratunkowa.

Ze względu na zmiany w aerodynamice, K-wingi drugiej generacji - w przeciwieństwie do pierwszej - poruszają się w standardowej atmosferze z prędkością poddźwiękową - 1000km/h. Masowa produkcja tych maszyn pozwoliła zaś na obniżenie kosztów pojdynczej maszyny do 250 tys. kredytów, z czarnorynkową ceną za "używany" (co najczęściej oznacza skreślony ze względu na uszkodzenia, a następnie odremontowany sposobem gospodarczym) myśliwiec kształtującą się w granicach 120 tysięcy.

W sytuacji braków kadrowych we Flocie Republiki K-wingi i w obliczu ciągłych kryzysów, praktycznie uniemożliwiających wdrożenie regularnego procesu szkolenia pilotów, strzelców i bombardierów dla tych wysoko wyspecjalizowanych maszyn, myśliwce typu K nie stały się szczególnie powszechne w siłach Nowej Republiki. Wkrótce zaniechano ich produkcji, istniejące egzemplarze zachowano jednak w linii i pełniły one służbę jeszcze długie lata po odparciu inwazji Yuuzhan Vongów.

pełna nazwa: BTL-S8 K-wing Heavy Assault Fighter producent: Koensayr
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy typu K, K-wing w slangu: kawka
prędkość: 9 wytrzymałość: [150]
w atmosferze: 1150 km/h osłony: [60]
hipernapęd: długość: 16 m
uzbrojenie:
  • 18 punktów podwieszeń
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie:
ładowność: 0.44 t
cena (nowy): 285000 cr
używany:
^ do góry | link bezpośredni
Reklama: Torpeda protonowa Arakyd najlepszym prezentem na Gwiazdkę!