445 opisów statków kosmicznych

Frachtowiec Maka-Eekai L4000 (Maka-Eekai L4000 Transport)

Frachtowiec Maka-Eekai L4000. Autor i źródło obrazka: The Force Unleashed Campaign Guide, WotC
Frachtowiec Maka-Eekai L4000
(The Force Unleashed Campaign Guide, WotC)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Kiedy analitycy i historycy zastanawiają się nad przyczyną upadku dość prężnie działającej w ostatnich dekadach istnienia Republiki firmy Gallofree Yards, jedna fraza powraca dość regularnie: Maka-Eekai L4000. Dopracowany frachtowiec z wyższej półki, którego wprowadzenie na rynek pechowo zbiegło się w czasie z wybuchem wojen klonów i na tyle zachwiało pozycją spółki, że w tych trudnych czasach nie udało się jej już odzyskać stabilności finansowej.

Maka-Eekai L4000 to prawdopodobnie największy spośród frachtowców przeznaczonych na rynek indywidualny: przy ponad 2/3 długości swojego starszego brata, Gallofree GR-75, dostosowany jest do obsługi przez zaledwie dwie osoby załogi, plus ewentualnych dwóch strzelców pokładowych. Rozmiar nie przekłada się jednak na ładowność, gdyż projektantom L4000 zlecono - z dość słabym wyczuciem czasu - stworzenie "frachtowca luksusowego": z przestronnymi pomieszczeniami dla załogi i pasażerów, z indywidualnymi toaletami, dużą kuchnią, dwoma salonami (oddzielnymi dla pasażerów i dla załogi), jadalnią ze stołem konferencyjnym; z niemal 90-metrowym apartamentem dla dowódcy oraz zaledwie o połowę mniejszą sypialnią pierwszego oficera. Wnętrze statku podzielono na trzy pokłady połączone rampami towarowymi w taki sposób, że stworzyły one wygodny ciąg komunikacyjny między położonymi centralnie na każdym deku ładowniami, zaczynając od dziobu na najniższym pokładzie, a kończąc w centrum górnej ładowni. Ponadto do dyspozycji załogi i pasażerów oddano dwie windy osobowe, co jest rozwiązaniem dość rzadko spotykanym na tej wielkości frachtowcach, ale dość dobrze pokazuje, że przy projektowaniu L4000 nie chodziło o oszczędności.

Dolny pokład Maka-Eekai to niemal wyłącznie powierzchnia ładunkowa. Piętro wyżej koncentrują się wszystkie pomieszczenia niezbędne dla funkcjonowania statku - od sześcioosobowego mostka na dziobie, przez pomieszczenia mieszkalne i techniczne, aż po kuchnię oraz... stanowiska kontroli ognia uzbrojenia. L4000 jest bowiem fabrycznie wyposażony w dwie boczne wieżyczki z podwójnymi działkami laserowymi służącymi samoobronie. Na górnym deku poza dwiema ładowniami znaleźć można wspomnianą już salę konferencyjno-jadalną, pomieszczenie kontrolne głównego komputera i systemów wykrywania, salon dla załogi oraz dwie dużych rozmiarów kapsuły ratunkowe.

Przestronne wnętrze Maka-Eekai L4000 może być przystosowane do przewożenia większej liczby pasażerów przez odpowiednie zaadaptowanie ładowni, dzięki czemu statek ten stać się może niewielką jednostką pasażerską (przewożąc do 40 osób w komfortowych warunkach) lub hybrydową, pasażersko-towarową. Modyfikacji takich można dokonywać samodzielnie, jednak fabrycznie przygotowane różne warianty tego frachtowca można było kupić bezpośrednio od producenta, nawet bez dodatkowych opłat. Jeszcze jedną częstą modyfikacją, tym razem nie fabryczną, jest instalacja dodatkowej wieżyczki ze sprzężonymi działkami laserowymi na dodatkowym stateczniku pionowym. Podczas lotu w normalnej przestrzeni (oraz w trakcie walki) skrzydło to umieszczone jest pod kadlubem statku, natomiast do lądowania lub do podróży nadświetlnej odginane jest do tyłu. To między innymi ten element sprawia, że Maka-Eekai jest jak na swoją klasę i rozmiary jednostką bardzo zwrotną - choć nie dałoby się tego osiągnąć gdyby nie wiele dodatkowych dysz manewrowych rozmieszczonych w wielu innych sekcjach kadłuba.

Frachtowiec Gallofree jest jednostką dobrze opancerzoną i wyposażoną w zaawansowane systemy wykrywania oraz kontroli ognia - jest to ukłon w kierunku "niezależnych przedsiębiorców" rozumiejących potrzebę posiadania jednostki zdolnej w sytuacji podbramkowej nabić kilka guzów czy to napastnikom, czy konkurencji... Dzięki temu nie jest łatwym łupem dla piratów, jak również jest w stanie przez dłuższy czas opierać się myśliwcom kosmicznym - przed którymi niespecjalnie może uciec ze względu na niezbyt imponującą prędkość.

Tworząc ten statek, decydenci chcieli trafić w gusta grupy docelowej określanej jako "majętni przedsiębiorcy indywidualni" - osób, którym zależałoby nie tylko na przewiezieniu towaru z punktu Aurek to punktu Besh, ale i na przewiezieniu go w sposób stylowy i wygodny. Czy plany te od początku skazane były na niepowodzenie, czy też grupa docelowa uległa gwałtownemu skurczeniu się w związku z wybuchem wojny - dość, że wielki i sprzedawany po wysokiej cenie L4000 nie znalazł wielu nabywców. Aby bronić się przed całkowitą plajtą, podjęto decyzję o znacznym obniżeniu ceny statku. To z jednej strony pozwoliło w końcu rozkręcić kampanię sprzedażową i pozbyć się wyprodukowanych egzemplarzy Maka-Eekai, ale z drugiej - zupełnie rozregulowało budżet Gallofree i wtrąciło firmę w kłopoty finansowe, z których miała się ona już nigdy nie wyzwolić. Nikt nie odważył się zarządzić budowy kolejnych transz tych jednostek, w związku z czym po początkowym okresie popularności frachtowce Maka-Eekai L4000 zaczęły być widywane coraz rzadziej, wypierane przez tańsze i efektywniejsze statki w rodzaju koreliańskiego HT-2200.

Gwoździem do trumny był zaś dla tych frachtowców fakt, że wiele spośród wykorzystanych do ich budowy części i modułów było identycznych jak w innych, większych i bardziej ekonomicznych frachtowcach, co czyniło z L4000 bardzo przydatne źródło części zamiennych. Z tych powodów do czasu bitwy o Endor w Galaktyce pozostało bardzo niewiele funkcjonujących Maka-Eekai, a w czasach Nowej Republiki były one już niemalże unikatami. Niewiele z nich zapisało jakąkolwiek rolę w historii Galaktyki, może za wyjątkiem frachtowca Uhumele, który tuż po wojnach klonów stanowił ruchomą bazę operacji pewnej grupy niezbyt kochających Nowy Ład typków z przynajmniej jednym eks-Jedi w składzie.

Komentarz techniczny Verpiński technik

Długość statku podajemy na podstawie zmierzenia linijką planu w The Force Unleashed Campaign Guide i zastosowaniu podanej tam skali. W opisie Maka-Eekai we wspomnianym podręczniku długość frachtowca określona jest jako dwie trzecie długości średniego transportowca Gallofree GR-75, co z grubsza się zgadza - 2/3 to sensowne przybliżenie dużo gorzej brzmiących 7/9.

Komentarz hermeneutyczny Tajemniczy człowiek w kapturze

Errata do Clone Wars Campaign Guide skłoniły nas do zmiany ładowności z 410 na 140 ton, choć brak poprawek do samego opisu statku umieszczonego w podręczniku sprawia, że dane te niezupełnie zgadzają się z jego treścią.

pełna nazwa: Maka-Eekai L4000 Transport producent: Gallofree Yards
polska nazwa: Frachtowiec Maka-Eekai L4000 w slangu: -
prędkość: 4 wytrzymałość: 200
w atmosferze: 800 km/h osłony: 40
hipernapęd: 2 zwrotność: 22
uzbrojenie:
  • 2 podwójne działka laserowe (wieżyczki boczne) o mocy 120
długość: 70 m
załoga: 4 (w tym strzelcy: 2)
pasażerowie: 9
ładowność: 140 t
cena (nowy): 180 000 kr
używany: 85 000 kr
w użyciu od / do: wojny klonów (ok. 20 BBY) galaktyczna wojna domowa (koniec produkcji podczas wojen klonów)
Źródła:
  • The Force Unleashed Campaign Guide
  • The Force Unleashed Campaign Guide errata
  • Dark Times (komiksy)
^ wróć do góry

Frachtowiec HT-2200 (Corellian HT-2200 Medium Freighter)

Frachtowiec HT-2200. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
Frachtowiec HT-2200
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

HT-2200 to próba wejścia Corellian Engineering Corporation na rynek większych transportowców, podjęta na zasadzie "pójścia za ciosem" po wielkim sukcesie lekkiego YT-1300. Z zewnątrz frachtowiec HT charakteryzuje się przede wszystkim daleko cofniętym kokpitem i pudełkowatym kształtem nadawanym mu przez cztery oddzielne ładownie. Każda z nich może pomieścić do 200 ton ładunku i, co ważniejsze, wyposażona jest indywidualne urządzenia do utrzymywania w niej pożądanego ciążenia, atmosfery, temperatury i tak dalej. Dzięki temu HT-2200 może przewozić delikatne ładunki kilku różnych odmian - coś nie do pomyślenia w przypadku tradycyjnych lekkich frachtowców, które trzeba było specjalnie modyfikować tylko po to, żeby zapewnić specjalne warunki w ich jednej - i jedynej - ładowni. Niestety, ze względu na bliskość silników tylne ładownie Corellian HT-2200 mogą mieć tendencję do zbytniego nagrzewania się podczas długich lotów - szczególnie w jednostkach o zmodyfikowanym napędzie - co sprawia, że powszechnie zaleca się przewozić co delikatniejsze towary w ładowniach dziobowych, lub też po prostu ulepszyć system chłodzenia części rufowej.

Średni frachtowiec koreliański tego typu jest więc dość sprawną jednostką handlową, mogącą przynosić swoim posiadaczom zyski niewspółmierne w stosunku do tych, które można było osiągnąć latając na lekkich frachtowcach serii YT czy podobnych. Niestety, nie ma nic za darmo. Jednostka ta posiada bardzo niekorzystny stosunek masy do nośności, a i dużo większa przestrzeń ładunkowa pociąga za sobą zwiększenie bezwładności statku - a więc i znaczną utratę zwrotności oraz prędkości. Dodatkowo, nietypowy układ ładowni i ich ułożenie w stosunku do kabiny pilotów powodują znaczne osłabienie widoczności z kokpitu - nie na tyle, żeby utrudniało to normalne manewrowanie, może się to jednak okazać przykre w sytuacjach bojowych. Ciężko obładowana towarem, powolna jednostka w rodzaju HT-2200 staje się więc kuszącym celem dla piratów - i nie zmieni tego ani wyjątkowo silna jak na frachtowiec tej klasy konstrukcja kadłuba (poszycie z trimantium) i opancerzenie, ani fabrycznie instalowane osłony, ani uzbrojenie składające się z dwóch działek laserowych (nota bene jest to prawdopodobnie najcięższy istniejący legalny zestaw uzbrojenia na seryjnie produkowanym frachtowcu).

Podobnie jak inni jego kuzyni z koreliańskich stajni, HT-2200 jest skonstruowany tak, aby sprzyjał wszelkiego rodzaju indywidualnym modyfikacjom. Przemytnik pragnący przerobić go na prywatną kanonierkę będzie w stanie bez większych kłopotów zainstalować do sześciu dodatkowych systemów uzbrojenia. Aby to zrobić, wystarczy w zasadzie tylko wymiana fabrycznie instalowanego w tym statku generatora mocy na silniejszy, będący w stanie dostarczyć energii dla dodatkowych systemów. Potem zostaje już tylko domontowanie wymarzonych działek, emiterów czy wyrzutni, bo wszystkie potrzebne instalacje, okablowanie oraz wzmocnienia kadłuba są już na miejscu. Nie trzeba oczywiście wspominać o tym, że tak najeżony bronią frachtowiec z pewnością nie spodoba się funkcjonariuszom BOSS czy imperialnym patrolom, ale producent założył, że użytkownicy tego typu sprzętu wystarczająco dobrze wiedzą, co robią, a więc warto pójść im w pewien sposób na rękę, równocześnie pozostając w zgodzie z przepisami (stąd ten wspomniany już stosunkowo słaby generator, zapewniający dokładnie tyle mocy, aby dwa seryjnie instalowane działka były w stanie w miarę sprawnie funkcjonować - ale nie pozwalający na jakieś większe ekscesy czy prowadzenie długotrwałego ognia ciągłego).

Ze względu na niezbyt korzystne efekty kampanii promocyjnej, z natury niemrawo prowadzonej, a dodatkowo podciętej przez niesprzyjające recenzje i negatywne opinie niektórych posiadaczy, jednostka ta nie okazała się tak popularna, jak przewidywano. HT-2200 są jednak w zasadzie jedynym ogniwem pośrednim między lekkimi transportowcami przewożącymi poniżej 200 ton ładunku, a dużymi frachtowcami o ładowności liczonej w tysiącach ton, stąd też zdobyły pewną popularność wśród "niezależnych przedsiębiorców" szukających większych zysków za jednym przelotem, a także tych myślących o zwiększeniu skali własnych działań i - być może - założeniu własnej firmy, której zaczątkiem miałby być jeden, a potem może kilka frachtowców typu HT... Ale oczywiście najlepiej w spokojniejszych czasach, a przynajmniej w spokojniejszych rejonach Galaktyki.

pełna nazwa: CEC HT-2200 Medium freighter producent: Corellian Engineering Corporation
polska nazwa: Średni frachtowiec koreliański typu HT-2200 w slangu: -
prędkość: 3 wytrzymałość: 150
w atmosferze: 750 km/h osłony: 30
hipernapęd: 2 zwrotność: 18
uzbrojenie:
  • 2 pulsacyjne działka laserowe (wieżyczki) o mocy 120
długość: 54.8 m
załoga: 4 (w tym strzelcy: 2)
pasażerowie: 8
ładowność: 800 t
cena (nowy): 240 000 kr
używany: 110 000 kr
w użyciu od / do:
^ wróć do góry

Transportowiec typu Hardcell (Hardcell Transport)

Transportowiec typu Hardcell. Autor i źródło obrazka: Ian Fullwood, New Essential Guide to Vehicles and Vessels, Del Rey
Transportowiec typu Hardcell
(Ian Fullwood, New Essential Guide to Vehicles and Vessels, Del Rey)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Będąc jednym z najważniejszych graczy w ogólnogalaktycznej gospodarce Starej Republiki, Unia Technokratyczna mogła sobie pozwolić na wiele - nawet na nieliczenie się z przepisami o ochronie środowiska czy marnotrawienie dużej ilości kredytów na nieefektywne, acz imponujące rozwiązania. Jednym z owoców takiego podejścia jest standardowy transportowiec Unii, później często wykorzystywany przez Separatystów - jednostka typu Hardcell.

Międzygwiezdny transportowiec typu Hardcell jako jedna z niewielu jednostek kosmicznych przystosowanych do lądowania na powierzchni planet nie posiada napędu repulsorowego. Do startu i lądowania korzysta on z baterii sześciu silników rakietowych - niesamowicie paliwożernych (ale przecież Skakoanie mieli dostęp do trzech ksieżyców bogatych w zasoby paliwowe), głośnych (a więc spektakularnych), zapewniających imponujące przyspieszenie we wznoszeniu pionowym no i w nadzwyczajnym stopniu zanieczyszczających zarówno obszar lądowiska, jak i atmosferę. Aby zapewnić zasoby paliwa dla tych potworów, całą dolną część kadłuba postanowiono przeznaczyć na magazyn ogniw paliwowych. W "odwłoku" tej lądującej pionowo maszyny mieści się również hipernapęd, a z jego dolnego końca wysuwane jest podwozie - albo zwykłe rozkładane podpory, albo też wysięgniki zaopatrzone w dodatkowe haki, do wykorzystania podczas lądowań na planetach o słabej grawitacji.

Zaraz powyżej odwłoka znajdują się generatory tarcz, a powyżej cała ładunkowa i mieszkalna część kadłuba. Hardcell został zaprojektowany jako jednostka uniwersalna, do przewożenia zarówno ładunku, jak i pasażerów, stąd posiada zarówno przyzwoitych rozmiarów ładownię, jak i dość komfortowe kajuty dla pasażerów i załogi. Ponieważ duża część personelu Unii była Skakoanami, statek wyposażono w hermetyczne pomieszczenia pozwalające przedstawicielom tej rasy na pozbycie się ciężkich skafandrów kosmicznych i przebywanie w naturalnej dla nich atmosferze. Statek posiadał również, podobnie jak inne jednostki Technokratów, szereg udogodnień w rodzaju sypialni utrzymujących stan nieważkości czy kuchni bogato wyposażonych w rozmaite wiktuały, a także przyzwoite centrum medyczne. Na samym szczycie jednostki umieszczono systemy komunikacyjne o dużej mocy i czułości, niezbędne na każdej jednostce, której załoga lub pasażerowie zaangażowani są w operacje na galaktycznych rynkach finansowych.

Podczas pokoju statki typu Hardcell służyły przede wszystkim do prowadzenia misji badawczych, przewożenia gotówki i szczególnie ważnych ładunków, oraz do wykonywania rozmaitych działań quasi-dyplomatycznych, jak zawieranie porozumień biznesowych czy ich egzekwowanie. Przez pracowników Unii Technokratycznej traktowane były przede wszystkim jako oznaka wysokiego statusu - wielu managerów posiadało własne dyspozycyjne jednostki tego typu, nierzadko modyfikowane i wyposażane w dodatkowe luksusy. Z jednostki takiej korzystał m.in. Wat Tambor, uprzednio wzbogaciwszy ją o wzmocnione osłony oraz systemy wykrywające wszelkiego rodzaju zainstalowane na pokładzie podsłuchy czy urządzenia śledzące, a także o zaawansowany komputer astronawigacyjny pozwalający błyskawicznie obliczać koordynaty skoków. Dzięki tej jednostce udało mu się uciec z Geonosis, podczas gdy również korzystający z Hardcella San Hill z Klanu Bankowego ze względu na uszkodzenie silnika musiał spędzić sporo czasu na niegościnnej pustyni.

W momencie wybuchu wojny na stanie floty Separatystów znajdowało się niemal trzysta statków tego typu. Po klęsce na Geonosis i odniesionych tam wysokich stratach (zniszczeniu uległo 117 z 286 jednostek) Unia Technokratyczna przekazała do użytku Konfederacji kolejny tysiąc. Transportowce te służyły z początku przede wszystkim jako zaopatrzeniowce i pomocnicze jednostki bojowe, naprędce dozbrajane i wyposażane w działka laserowe oraz wyrzutnie rakiet. Mimo tego dodatkowego sprzętu nigdy nie stały się jednak typowymi okrętami bojowymi, o czym boleśnie przekonała się jeszcze przed wybuchem pan-galaktycznego konfliktu grupa wysłana na przechwycenie Lotu Zewnętrznego - dziewięć jednostek tego typu zostało zniszczonych przez Chissów bez strat własnych. Również i podczas wojen klonów transportowce Hardcell na sukcesy w boju mogły liczyć w zasadzie tylko w przypadku posiadania znaczącej przewagi liczebnej, a ich wypełnione paliwem "odwłoki" często po celnym trafieniu zamieniały się w bomby niszczące skutecznie całą jednostkę.

pełna nazwa: Hardcell-class Interstellar Transport producent: Unia Technokratyczna
polska nazwa: Transportowiec międzygwiezdny typu Hardcell w slangu: -
prędkość: 4 wytrzymałość: 267
w atmosferze: 4000 km/h osłony: 200
hipernapęd: 1 zwrotność: ?
uzbrojenie: długość: 200 m
załoga: 190
pasażerowie: 1 017
ładowność: 12 400 t
cena (nowy): ? kr
używany: ? kr
w użyciu od / do: wojny klonów
Źródła:
  • New Essential Guide to Vehicles and Vessels
  • Clone Wars Campaign Guide
  • Complete Locations
  • Atak klonów
^ wróć do góry

Mobquet Custom

Mobquet Custom. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
Mobquet Custom
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Frachtowiec Mobquet Custom powstał jako projekt jednostki przeznaczonej wyłącznie na potrzeby firmy TaggeCo, wkrótce jednak maszyna okazała się na tyle pożądana przez zewnętrznych kontrahentów, że podjęto decyzję o udostępnieniu jej na wolnym rynku. Z rozmaitych przyczyn wewnętrznych jej budowę powierzono formalnie spółce-córce, na co dzień dobrze znanej z budowy śmigów i śmigaczy firmie Mobquet Swoops and Speeders, dużą część prac wykonywała jednak w istocie siostrzana Tagge Industries Shipyards Limited.

Zgodnie ze swoją nazwą, ten frachtowiec kosmiczny jest bardzo łatwy w modyfikacjach i występuje w wielu wariantach, różniących się wyposażeniem, opancerzeniem oraz nawet długością kadłuba: standardem korporacyjnym stała się w pewnym momencie wersja 113-metrowa, istnieje jednak wiele jednostek o długości 79,3 metra. Zmiany takie można wprowadzać nawet i w obrębie pojedynczego statku, dzięki jego modularnej budowie. Charakterystyczne trzy człony frachtowca mogą być bowiem demontowane przy umiarkowanym nakładzie pracy, a następnie wymieniane na inne lub po prostu modyfikowane bez konieczności przerabiania całego statku.

Standardowo pierwszy człon Customa zawiera sterówkę, pomieszczenia dla załogi, główną ładownię oraz jest bazą dla zainstalowania uzbrojenia obronnego. Drugi przeznaczono na hangar dla śmigaczy i innych pojazdów, trzeci natomiast to część napędowa, poza silnikami mieszcząca główny komputer pokładowy oraz dodatkową ładownię. Istnieje jednak możliwość przerobienia centralnego modułu na kabinę pasażerską dla 32 osób, lub też zainstalowania dodatkowego uzbrojenia kosztem przestrzeni ładunkowej. Wszystko to miało pozwolić TaggeCo. na wykorzystywanie jednego wzoru frachtowca do wielu różnych zadań, i uczyniło go popularnym wśród wielu innych odbiorców, od legalnych kompanii przewozowych, przez przemytników, aż po Sojusz Rebeliantów oraz piratów.

Pomimo bowiem, że statek został - dzięki imperialnym koneksjom TaggeCo. - sklasyfikowany jako średni frachtowiec, a nie jako duży, w istocie dzięki dużym wymiarom, solidnej konstrukcji i zapasowi mocy bardzo łatwo jest uzbroić go w ciężki sprzęt i przerobić na coś w rodzaju kanonierki, kutra rakietowego czy korwety. Mobquet Custom może być wyposażony w turbolasery, często ukrywane przez ich posiadaczy za maskującymi płytami poszycia; można jego ładownię i hangar przerobić na hangary dla myśliwców lub statków zwiadowczych (np. jednostek Mesensa czy Lone Scout Sienara), może też służyć jako transportowiec wojska. Z drugiej strony, można z niego zrobić szybką jednostkę przemytniczą o parametrach lotu dużo wyższych, niż wydawałoby się to patrząc na jego "figurę". Wszystko to sprawia, że służby celne i porządkowe często patrzą na Customa nieco podejrzliwie i niepewnie, nie wiedząc, co znajduje się w jego wnętrzu - a równocześnie tak wiele jest regularnych jednostek handlowych tej serii, że trudno jest każdą zatrzymywać i rewidować.

Jak już wspomnieliśmy, frachtowiec Mobqueta występuje w dwóch najpopularniejszych wariantach, o długości odpowiednio 79,3 oraz 113 metrów. Wersja dłuższa charakteryzuje się o 50% silniejszym opancerzeniem, trzykrotnie mocniejszymi osłonami i osiąga w przestrzeni kosmicznej prędkość 6. Z reguły nie jest dostosowana do poruszania się w atmosferze i pełni rolę korporacyjnego frachtowca międzygwiezdnego, podczas gdy "lekki" Mobquet Custom może lądować na powierzchniach planet, co czyni go lubianym chociażby przez przemytników czy organizacje paramilitarne. "Duży" wariant frachtowca ma również w standardzie miejsca dla 24 pasażerów, ale, co ciekawe, poza tym przestrzeń ładunkowa obu tych typów jest identyczna. Starszy kuzyn jest również nieco przezbrojony - posiada jedno działko laserowe i jedną wyrzutnię rakiet z zapasem 32 pocisków, no i oczywiście kosztuje odpowiednio drożej: 750 tys. kredytów za nową jednostkę prosto spod igły i około 225 tysięcy za używaną.

Do tego typu statków należała Suprosa, mocno zmodyfikowana i uzbrojona (między innymi w pociski diamentowo-borowe) jednostka transportowa będąca własnością Imperium - chociaż niektóre źródła donoszą, że była ona koreliańskim frachtowcem typu CE-2. Oficjalnie przewożąc ładunek nawozu, stanowiła ona część planu imperatora Palpatine mającego na celu zwabienie sił Sojuszu Rebeliantów pod Endor i zawierała w przewożonym komputerze informacje na temat drugiej Gwiazdy Śmierci. Bothańscy członkowie Sojuszu Rebeliantów wraz z Luke'iem Skywalkerem przypuścili na Suprosę przy pomocy Y-wingów oraz YT-2400 Dasha Rendara okupiony dużymi stratami atak, który pozwolił im przejąć te dane - zgodnie z planem imperatora.

Inną znaną jednostką z linii Mobquet Custom był Starlight Intruder Salli Zend i Shuga Ninxa, wykorzystany przez Hana Solo do przeniknięcia na Byss podczas kontrofensywy odrodzonego Imperatora. Jednostka ta była zbudowana z elementów kilku innych złomowanych jednostek i posiadała wojskowego typu silniki główne, dodatkowe dysze i silniki manewrowe, poczwórne generatory osłon oraz wysuwane turbolasery. Intruder został skonfiskowany na Byss przez siły imperialne i w krótkim czasie wykorzystany jako skład części zamiennych.

pełna nazwa: Mobquet Custom Medium Cargo Hauler producent: Mobquet Swoops and Speeders (TaggeCo.)
polska nazwa: Średni frachtowiec typu Mobquet Custom w slangu: -
prędkość: 4 wytrzymałość: 210
w atmosferze: 800 km/h osłony: 60
hipernapęd: 2 zwrotność: 21
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (wieżyczki) o mocy 120
długość: 79.3 m
załoga: 2
pasażerowie: 8
ładowność: 700 t
cena (nowy):
używany: 120 000 kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa
Źródła:
  • Dark Empire Sourcebook
  • Pirates and Privateers
  • Rebellion Era Campaign Guide
  • Mroczne Imperium
  • Cienie Imperium
  • X-Wing Alliance
  • Shadows of the Empire Sourcebook
^ wróć do góry

Barka kosmiczna X-23 StarWorker (X-23 Space Barge)

Barka kosmiczna X-23 StarWorker. Autor i źródło obrazka: Star Wars Sourcebook, WEG
Barka kosmiczna X-23 StarWorker
(Star Wars Sourcebook, WEG)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Barki transportowe to najpopularniejszy środek przewozu towarów na liniach wewnątrzsystemowych. Brak konieczności instalowania hipernapędu czy większych kwater dla załogi powoduje, że większą część przestrzeni wewnętrznej statku można przeznaczyć na ładownię, dzieki czemu barka staje się na krótkich dystansach statkiem bardziej ekonomicznym od lekkich czy cięższych frachtowców. Jednostki tego typu stanowią większą część ruchu między- i wokółplanetarnego w większości systemów gwiezdnych, przewożąc niemal wszystkie możliwe artykuły - czy będzie to ziarno, materiały budowlane, paliwo, żywność, pojazdy, czy cokolwiek innego. Poza kursami międzyplanetarnymi czy między planetą a jej księżycami itp, barki często wykorzystywane są do przewozu towarów z ogromnych frachtowców i pociągów międzysystemowych do lokalnych stacji przeładunkowych czy też miejsc docelowych w obrębie układu planetarnego.

Załoga jednostki tego typu to zazwyczaj jedna do trzech osób, plus kilka wyspecjalizowanych droidów do przenoszenia i obsługi ładunku i ewentualnego zajmowania się prostszymi naprawami. Sam statek nie posiada z reguły żadnego uzbrojenia i pancerza, podobnie jak osłon ponad niezbędne minimum. Z tego też względu powolne i po brzegi wyładowane towarem barki desantowe są prawdziwie wymarzonym łupem dla piratów. Wprawdzie na krótkich, uczęszczanych i dość dobrze chronioncyh trasach wewnątrzsystemowych ryzyko napadu bandytów jest znacznie mniejsze niż na szlakach międzygwiezdnych, kilka grup przestepczych wyspecjalizowało się jednak w dopadaniu osamotnionych transportowców, jak najszybszym przeładowywaniu łupu na własną jednostkę, i szybkiej ucieczce w nadprzestrzeń, zanim z pomocą dotrą lokalne siły policyjne. Samą barkę jako taką trudno jest natomiast ukraść, bo nie dość, że powolna i mało zwrotna, to w nadprzestrzeń raczej nie poleci.

Komentarz artystyczny Snivviański artysta; Pablo Hidalgo

Uważny czytelnik zauważy, że na Wookieepedii obrazek barki X-23 wygląda zupełnie inaczej. Tak się jednak składa, że to ten opublikowany u nas jest w Star Wars Sourcebooku podpisany jako "Incom X-23 StarWorker", a tamten (widniejący w podręczniku o stronę wcześniej) - nie. Wprawdzie w Pirates and Privateers jako sylwetkę X-23 podano spłaszczony rzut barki "sąsiedniej", ale my w tym przypadku postanowiliśmy pójść za źródłem oryginalnym.

Oczywiście nieco zamieszania może też wprowadzić fakt, że w Graveyard of Alderaan wykorzystano zarys tej samej barki do sporządzenia planu wnętrza alderaańskiej fregaty wojennej Another Chance (ups, spoiler).

pełna nazwa: Incom X-23 StarWorker Intra-system Space Barge producent: Incom Corporation
polska nazwa: Barka kosmiczna (wewnątrzsystemowa) w slangu: -
prędkość: 2 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 650 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 18
uzbrojenie: długość: 38 m
załoga: 2
pasażerowie: -
ładowność: 5 000 t
cena (nowy): 325 000 kr
używany: 145 000 kr
w użyciu od / do:
Źródła:
  • Star Wars Sourcebook
  • Pirates and Privateers
^ wróć do góry

Barka kosmiczna X-26 StarHaul (X-26 StarHaul Space Barge)

Barka kosmiczna X-26 StarHaul. Autor i źródło obrazka: Dark Forces, LucasArts
Barka kosmiczna X-26 StarHaul
(Dark Forces, LucasArts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

X-26 to nieco ulepszona wersja barki Incom X-23, przystosowana do podróży w nadprzestrzeni. Poza wyposażeniem w hipernapęd, dodano jej jedno lekkie działko laserowe celem samoobrony, nieco ulepszono też systemy czujników. Ładowność pozostała bez zmian, spadła prędkość w atmosferze, wzrosła cena.

Ogólnie statek ten to po prostu X-23 StarWorker o zwiększonym zasięgu, zdatny do szybszego przewożenia ładunków w obrębie systemu planetarnego dzięki możliwości dokonywania mikroskoków w nadprzestrzeni, lub też do krótkich przebiegów międzygwiezdnych (przy hipernapędzie klasy 4 loty na większe odległości są po prostu nieekonomiczne). Główną jego zaletą jest niska cena i wysoka dostępność, a rachunek ekonomiczny sprawia, że jest to jedna z bardziej popularnych jednostek towarowych w bardziej rozwiniętych - i bezpieczniejszych - obszarach galaktyki.

Komentarz artystyczny Snivviański artysta; Pablo Hidalgo

Ponieważ jedyny istniejący oficjalny obrazek barki X-26 to schematyczna sylwetka z góry na planie fabryki w Planet of the Mists, postanowiliśmy sklecić własną grafikę na podstawie wspomnianego planiku oraz barki transportowej z Dark Forces. Dla porządku publikujemy równiez wersję oficjalną.

pełna nazwa: Incom X-26 StarHaul Space Barge producent: Incom Corporation
polska nazwa: Barka kosmiczna (wewnątrzsystemowa) w slangu: -
prędkość: 2 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 200 km/h osłony: -
hipernapęd: 4 zwrotność: 18
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 90
długość: 55 m
załoga: 2
pasażerowie: -
ładowność: 5 000 t
cena (nowy): 400 000 kr
używany: 175 000 kr
w użyciu od / do:
Źródła:
  • Pirates and Privateers
  • Planet of the Mists
^ wróć do góry

Barka kosmiczna W-23 Star Hauler (W-23 Star Hauler Bulk Barge)

Barka kosmiczna W-23 Star Hauler. Autor i źródło obrazka: Star Wars Sourcebook, WEG
Barka kosmiczna W-23 Star Hauler
(Star Wars Sourcebook, WEG)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

W-23 to przedstawiciel grupy większych barek transportowych, bezpośrednio spokrewniony z rodziną X-23 tego samego producenta. Jednostka tego typu wyposażona jest w uniwersalne wrota przeładunkowe pozwalające się jej podłączyć do praktycznie każdej stacji orbitalnej czy do dużego frachtowca i może przenieść do 15 tysięcy ton ładunku, czyli trzykrotnie więcej od barki typu X-23, co przekłada się na 1/5 całkowitej pojemności frachtowca typu Action IV. Dzięki temu barka tego typu staje się opłacalna dla firm transportujących duże ilości materiałów z rozproszonych fabryk lub magazynów na miejsca przeznaczenia lub do zebrania towaru celem jego wysyłki poza system. Barki klasy W są też istotnym elementem łańcucha zaopatrzeniowego wielu mocno zurbanizowanych czy zindustrializowanych planet, dostarczając z orbitalnych magazynów na ich powierzchnię praktycznie wszystko, co jest niezbędne do życia.

Załoga takiej jednostki składa się z dwóch pilotów oraz wspierającego ich droida 5 kategorii. W rzadkich przypadkach można skorzystać z tego statku w zastępstwie frachtowca międzygwiezdnego, jest to jednak nieopłacalne, powolne i dość niebezpieczne - zarówno ze względu na nieprzystosowanie W-23 do takich rejsów, jak i zupełną bezbronność w przypadku pojawienia się jakiegokolwiek zagrożenia zewnętrznego.

Komentarz artystyczny Snivviański artysta; Pablo Hidalgo

Obrazek to bezimienna barka kosmiczna ze Star Wars Sourcebook, zidentyfikowana jako barka typu W na podstawie rysunku w Dark Force Rising Sourcebook.

pełna nazwa: Incom W-23 Star Hauler Intra-system Bulk Barge producent: Incom Corporation
polska nazwa: Barka transportowa w slangu: -
prędkość: 3 wytrzymałość: 367
w atmosferze: 750 km/h osłony: 100
hipernapęd: - zwrotność: 4
uzbrojenie: długość: 80 m
załoga: 2
pasażerowie: -
ładowność: 15 000 t
cena (nowy): 75 000 kr
używany: ? kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa
Źródła:
  • Thrawn Trilogy Sourcebook
  • Dark Force Rising Sourcebook
^ wróć do góry

Frachtowiec typu Xiytiar (Xiytiar Transport)

Frachtowiec typu Xiytiar. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
Frachtowiec typu Xiytiar
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

W zasadzie typowy przedstawiciel średniej klasy frachtowca, poza jedną szczególną cechą: Xiytiar jest opancerzony lepiej, niż niejeden podobnej wielkości okręt bojowy. Z pancerzem i osłonami porównywalnymi do korwety, jest z pewnością dobrą inwestycją dla przedsiębiorców operujących w rejonach, w których prawdopodobne są ataki piratów. Niewielka prędkość i bardzo słaba zwrotność tego frachtowca może być pewnym problemem w przypadku napotkania wrogów o zbyt dużej "sile przebicia" i raczej nie umożliwi ucieczki przed krążownikiem czy niszczycielem, ale z reguły czas stracony przez napastników na przebijanie się przez osłony wystarcza załodze na policzenie i wykonanie skoku w nadprzestrzeń. Natomiast po kilku modyfikacjach, polegających głównie na zainstalowaniu porządnego uzbrojenia ofensywnego, Xiytiar może stać się całkiem dobrą jednostką eskortową i brać udział w potyczkach większych flot.

pełna nazwa: Xiytiar-class Transport producent: TransGalMeg
polska nazwa: Frachtowiec typu Xiytiar, średni frachtowiec w slangu: -
prędkość: 3 wytrzymałość: 140
w atmosferze: 750 km/h osłony: 120
hipernapęd: 3 zwrotność: 18
uzbrojenie: długość: 164.8 m
załoga: 10
pasażerowie: 2
ładowność: 5 000 t
cena (nowy):
używany: 800 000 kr
w użyciu od / do:
^ wróć do góry

Prom transportowy (Cargo Ferry)

Prom transportowy. Autor i źródło obrazka: gra 'X-wing Alliance' - LucasArts
Prom transportowy
(gra 'X-wing Alliance' - LucasArts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Jeden z licznych typów frachtowców. Od innych jednostek podobnej klasy CARG odróżnia się przede wszystkim tym, że fabrycznie instalowane jest na nim uzbrojenie - cztery lekkie działka laserowe w wieżyczkach. Sprawia to, że promy transportowe są dużo trudniejszym łupem dla wszelkiego rodzaju piratów, mogą też w ograniczony sposób odgryzać się nieprzyjacielskim jednostkom bojowym.

Oczywiście każdy sensownie poprowadzony atak większych sił na ten frachtowiec powiedzie się bez problemu, jednak w przypadku konfrontacji z lekkimi, zazwyczaj pozbawionymi osłon myśliwcami i uzbrojonymi frachtowcami, jakich często używają piraci, sytuacja wygląda nieco inaczej. Agresorzy tego typu zazwyczaj zastanowią się dwa razy, zanim zbliżą się do CARG na odległość skutecznego ognia, często wybierając łatwiejszy cel. Stąd promy transportowe tego typu często włącza się w skład konwojów na obszarach zagrożonych atakiem - jednostka taka może ogniem swoich działek zniechęcać napastnika tak długo, aż nadejdzie pomoc ze strony porządnie uzbrojonej eskorty. Może również w ograniczonym stopniu zabezpieczać sąsiednie statki z szyku. Równocześnie działka przydają się do obrony przed abordażem - sposobem ataku bardzo lubianym przez wszelkiej maści piratów. Aby dostać się na pokład promu transportowego, trzeba najpierw unieszkodliwić jego uzbrojenie lub uniknąć jego ognia, co czasem odwleka akcję na tyle, że znowu z pomocą pechowemu frachtowcowi mogą nadejść jednostki bojowe.

Promy transportowe nie imponują ani prędkością, ani odpornością, ani ilością przewożonego ładunku, stąd tez nie stały się specjalnie popularne wśród masowych odbiorców (nie zapominajmy o konieczności posiadania zezwoleń na uzbrajanie statków i okrętów, tak więc firmy postrzegane jako zbyt buntownicze mogą mieć problem z pozyskaniem tych frachtowców). Kiedy trzeba jednak przewieźć coś dużego i z natury cenniejszego, ich wykorzystanie staje się bardzo rozsądną opcją - zwłaszcza, że prom tego typu może przewozić towar zarówno w wewnętrznej ładowni, jak i w zewnętrznych kontenerach. Dość często jednostki te są wykorzystywane przez wojsko lub firmy z militarnymi koneksjami, a flota korzysta z nich czasem do stawiania min kosmicznych.

pełna nazwa: Cargo Ferry producent: Kiara Cargo Corporation
polska nazwa: Prom transportowy w slangu: -
prędkość: [3] wytrzymałość: [200]
w atmosferze: osłony: [67]
hipernapęd: ? zwrotność: ?
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (wieżyczki) o mocy 120
długość: 90 m
załoga: 10 (w tym strzelcy: 4)
pasażerowie: -
ładowność: 10 000 t
cena (nowy): 540 000 kr
używany:
w użyciu od / do:
^ wróć do góry

Transportowiec Gallofree GR-75 (Gallofree GR-75 Medium Transport)

Transportowiec Gallofree GR-75. Autor i źródło obrazka: karta SW CCG, Decipher
Transportowiec Gallofree GR-75
(karta SW CCG, Decipher)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Średni transportowiec kosmiczny GR-75 produkcji Gallofree to statek pośredni między lekkimi, szybkimi transportowcami, które przewożą mało towaru, a ogromnymi frachtowcami statecznie przewożącymi dziesiątki tysięcy ton ładunku. W każdym razie tak miało być w założeniach jego producenta, Gallofree Yards Inc. Na ile powiodły się te zamysły, świadczy historia samej firmy: w krótkim czasie wyprodukowała ona i sprzedała całkiem sporo jednostek tego typu, po czym efektownie zbankrutowała na kilka lat przed bitwą o Yavin - choć przyznać trzeba, że więcej winy leżało po stronie ich mniejszego brata - frachtowca Gallofree Maka-Eekai L4000.

GR-75, podobnie jak jego dysponująca mniejszą mocą, pozbawiona górnych silników wersja GR-45, to przede wszystkim skorupa ochronna, napęd oraz szkielet nośny, wewnątrz którego przestrzenie wypełniane są kontenerami z towarem. Umieszczony w części dziobowej statku dźwig podnosi kontenery z ziemi i mocuje je do wyposażonych w chwyty magnetyczne szyn ładunkowych, pod którymi pakunki przesuwane są w kierunku rufy, aż do całkowitego zapełnienia wnętrza frachtowca. Dodatkowe magnetyczne pole ochronne zabezpiecza poszczególne elementy ładunku przed telepaniem się czy nieoczekiwaną zamianą miejsc.

Załoga statku ma do dyspozycji pomieszczenia mostka ulokowanego w rufowej części frachtowca, ponad charakterystyczną "płetwą" kryjącą główne zwoje reaktora. Mostek podniesiono nad powierzchnię kadłuba tak, aby zapewnić lepszą widoczność przy manewrach. Zasadniczo GR-75 nie są przystosowane do przewozu jakichkolwiek pasażerów, jednak później Sojusz Rebeliantów zaadaptował część z nich tak, aby w ich wnętrzu dało się zainstalować autonomiczne, hermetyczne moduły pasażerskie.

Średni transportowiec Gallofree znany jest ze swojej zawodności: nie psuje się wprawdzie aż tak często, jak słyną z tego jednostki przemytników, jednak bez zatrudnionego na pełny etat technika na pokładzie nie wykonałby żadnego dłuższego rejsu. Czas, który oszczędza dzięki przewożeniu ładunków w kontenerach i dzięki zautomatyzowanym systemom ich ładowania z nawiązką odbierany jest przez czynności konserwacyjne i naprawcze. Korzyści ekonomiczne, których spodziewano się po GR-75, okazały się więc w dużej mierze fikcyjne...

W przypadku walki Gallofree jest w zasadzie bezbronny - z powodu swoich rozmiarów stanowi atrakcyjny cel dla większych okrętów, zaś słaby kadłub i całkowity brak uzbrojenia czynią go wrażliwym także na ataki myśliwców. Niektórzy użytkownicy starają sę często kompensować tę drugą wadę dodawanymi tu i ówdzie działkami laserowymi, ale zazwyczaj niewiele pomaga to w starciu zbrojnym... Na dokładkę statek ten jest straszliwie powolny zarówno w nadprzestrzeni, jak i przy prędkościach podświetlnych, no i okazuje się wyjątkowo nieekonomiczny jeśli chodzi o transportowanie większej ilości towarów na dalekich trasach - stąd też do czasu bitwy o Yavin został niemal całkowicie wyparty z flotylli większych korporacji przewozowych przez duże i bardziej ekonomiczne frachtowce w rodzaju koreliańskich Action i pozostał popularny praktycznie jedynie na krótszych, wewnątrzukładowych trasach, na których nie opłaca się korzystać z większych jednostek.

Podczas wojen klonów GR-75 stanowiły ważne ogniwo logistyki i dostarczały znaczącą część zaopatrzenia Marynarce i Armii Republiki, pozwalając na utrzymanie niebezpiecznie rozciągniętych szlaków zaopatrzeniowych. Niektóre jednostki przerabiano na zamaskowane krążowniki pomocnicze - uzbrajano je w ciężką artylerię, wyposażano w dodatkowe osłony i wysyłano w pojedynkę lub w składzie konwojów jako pułapkę na piratów i korsarzy oraz rajderów Separatystów. Następnie, wraz z wyprzedażami z kompanii handlowych, wiele spośród GR-75 trafiło do sił Sojuszu Rebeliantów, zachęconego łatwością i niską ceną pozyskania tych frachtowców oraz możliwością przenoszenia przez nie prawie dwudziestu tysięcy ton ładunku - a rebelianci zawsze mieli problem z nabywaniem większych statków i okrętów. Dodatkowo jako gratis dostali oni przy tym sporą liczbę egzemplarzy innego produktu - YKL-37r Nova Courier. Większość swoich GR-75 Sojusz Rebeliantów kupił w zasadzie bezpośrednio z Gallofree Inc., na podstawione osoby, gdy majątek stoczni wyprzedawany był po jej bankructwie. Wielu członków ich rebelianckiej obsługi twierdziło potem z przekąsem, że Imperium wiedziało o całej akcji, ale pozwoliło na nią, wiedząc, że więcej będzie z tych statków kłopotów niż pożytku...

Frachtowce Gallofree używane były przez Rebelię przede wszystkim do transportowania zaopatrzenia, broni, personelu oraz mniejszych urządzeń mechanicznych i elektronicznych, znajdowano jednak dla niego także inne role: jednostki szpitalnej, barki desantowej czy wręcz brandera (np. w bitwie pod Endorem). Znanym epizodem w historii transportowców Gallofree jest ewakuacja bazy na Hoth, która odbyła się głównie przy użyciu tych jednostek - 17 spośród trzydziestu GR-75 biorących w niej udział nie przetrwało tej operacji.

W późniejszych czasach część należących do Nowej Republiki Gallofree przebudowano na "statki złomiarskie" zwane czasem z nieznanych przyczyn "junkrami", mające za zadanie zbieranie szczątków innych okrętów pozostałych po bitwach i odzyskiwanie co cenniejszych komponentów. W niektórych przypadkach mogło to po prostu oznaczać cały zdatny do przetopienia metal, jaki tylko udało się zebrać, w innych - ocalałe części czy wręcz całe moduły wyposażenia... Szczególnie w pierwszych latach istnienia Nowa Republika miała bowiem poważne problemy logistyczne. Najbardziej smakowitym dla woskowych kąskiem były natomiast dane pozostawione w pamięci komputerów zniszczonych jednostek, szczególnie, kiedy dotyczyło to okrętów imperialnych. Dzięki jednemu z takich znalezisk, bankom danych ze zniszczonego ISD Gnisnal pozyskanych w ramach Operacji Flotsam (Operacja szczątki), Nowa Republika dowiedziała się o istnieniu i składzie Czarnej Floty i była w stanie choćby częściowo przygotować się do zagrożenia ze strony Yevethów. W trakcie zaś gdy GR-75 i inne jednostki floty przeczesywały chronione prawem obszary znanych pobojowisk, wiele innych statków tego typu prowadziło podobne operacje z ramienia prywatnych przedsiębiorców - czasem pracujących na licencji Nowej Republiki, a czasem, zapewne dużo częściej, z własnej inicjatywy i nie dzieląc się z nikim pozyskanymi dobrami.

pełna nazwa: Gallofree GR-75 Medium Transport producent: Gallofree Yards Incorporated
polska nazwa: Rebeliancki średni transportowiec Gallofree {Galofri} typu GR-75 w slangu: -
prędkość: 2 wytrzymałość: 200
w atmosferze: 650 km/h osłony: 100
hipernapęd: 4 zwrotność: 0
uzbrojenie: długość: 90 m
załoga: 6
pasażerowie: -
ładowność: 19 000 t
cena (nowy): 350 000 kr
używany: 125 000 kr
w użyciu od / do: zmierzch Starej Republiki (przed 20 BBY)
Źródła:
  • Star Wars Sourcebook
  • Trilogy Sourcebook Special Edition
  • Rebel Alliance Sourcebook
  • Imperium Kontratakuje
  • Powrót Jedi (książka)
  • Star Wars CCG
  • Cracken's Threat Dossier
  • Starships of the Galaxy II
  • Complete Locations
  • Star Wars Galaxies (opis YKL-37r)
^ wróć do góry
Reklama: Needa Gips
Kursy maturalne - Warszawa
Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie

<<  wróć na główną ^ wróć do góry