ponad 20 lat, 530 opisów statków kosmicznych
 (Neural Interface Device). Źródło obrazka: zbiory autora

Interfejs neuronowy

We wczesnych latach galaktycznej wojny domowej jedna z grup badawczo-rozwojowych pracujących na potrzeby machiny wojennej Imperium prowadziła badania nad sprzęganiem umysłu ludzkiego z maszyną celem zwiększenia skuteczności w pilotowaniu pojazdów kosmicznych. W teorii system ten działać miał podobnie jak zwyczajne cyborgizacje, jednak zamiast wmontowywać do ludzkiego układu nerwowego elementy komputerowe, postanowiono połączyć go ze specjalnie dostosowanymi systemami komputerowymi wybranej jednostki kosmicznej. Docelowo pragnięto osiągnąć stan, w którym pilot nie musiałby ręcznie sterować myśliwcem (rozważano przede wszystkim maszyny linii TIE), ale mógłby po prostu "myśleć" odpowiednie polecenia, a komputer pokładowy rozpoznawałby je i wykonywał. W drugą stronę, pilot mógłby otrzymywać kluczowe informacje bezpośrednio do mózgu, co dodatkowo zwiększałoby jego szybkość reakcji. Co więcej, system miał być łatwo podłączalny do standardowych komputerów pokładowych bez konieczności wprowadzania daleko idących zmian w ich konstrukcji, a także być równie łatwo "odłączalny" od pilota.

Po dłuższym okresie wytężonej pracy naukowcom udało się stworzyć kilka prototypów takiego urządzenia. "Podłączenie" pilota polega w nich na umiesczeniu na jego skroniach oraz przy podstawie czaszki poniżej uszu czterech galaretowatych elektrod, natomiast podłączenie urządzenia do statku kosmicznego polega na podpięciu go do standardowych komputerowych systemów sterowania danej jednostki. Po krótkim czasie inicjalizacji systemu pilot jest już w stanie wydawać statkowi kosmicznemu polecenia myślą. Teoretycznie.

W praktyce bowiem już podczas pierwszych testów okazało się, że ludzki umysł nie radzi sobie z ilością danych, jaką usiłują go nakarmić systemy komputerowe statku kosmicznego. Miliony zmiennych, które zazwyczaj albo zostają w komputerze, albo są interpretowane przez człowieka podświadomie i całościowo, tutaj zaczęły być wpompowywane bezpośrednio do umysłu sprzężonego z komputerem pokładowym pilota. Doprowadziło to do kilku wypadków przy testach, które w wybitny sposób udowodniły, że nawet najlepiej wyszkolony umysł ludzki nie jest w stanie ogarnąć danych towarzyszących pilotowaniu czegoś większego od myśliwca lub frachtowca - i to już po wprowadzeniu specjalnego oprogramowania filtrującego zbędne informacje. Dodatkowo, oczywiście, system został przystosowany jedynie do współpracy z ludźmi - procesy myślowe i prądy mózgowe istot innych ras są zupełnie inne i wymagałyby zapewne całkowicie innego podejścia konstrukcyjnego.

Po dość długiej serii prób niektórym pilotom testowym udało się w końcu osiągnąć poziom "porozumienia" z systemami sterującymi na tyle wysoki, że byli w stanie wejść w specjalnie wypracowany cykl pracy z interfejsem neuronowym - 30 sekund współdziałania, po czym 10 sekund odpoczynku w stanie odcięcia od napływających sygnałów, i cała sekwencja od nowa. Programiści byli właśnie na etapie dalszego udoskonalania systemu filtrującego niechciane informacje, gdy zaszło wydarzenie, które zgubiło cały projekt. Statek badawczy, z pokładu którego przeprowadzano testy, został wraz z innymi jednostkami wspierającymi flotę zaatakowany przez siły rebelianckie. Kabotażowce, holowniki i cała masa lekkich jednostek imperialnych została w wyniku tego ataku utracona, a bitwa spowodowała taki chaos w szeregach obu walczących stron, że po jej zakończeniu wiele wraków pozostało nie zbadanych. Wrak jednostki badawczej projektu interfejsu neuronowego został przypadkiem odkryty przez przemytników dopiero wiele miesięcy później, a jedyne, co udało się z niego odzyskać, to cztery egzemplarze prototypowego urządzenia - bez dokumentacji, instrukcji obsługi, a także bez właścicieli. Przemytnicy wkrótce upłynnili ten sprzęt na czarnym rynku, a niektórzy dobrze poinformowani kosmonauci utrzymują, że widzieli jeden z takich egzemplarzy w "antykwariacie" Glaha Ubookiego w Mos Eisley... a może na Coruscant? Czy raczej na Bimmisaari? Trudno powiedzieć. A czy w ogóle był on w stanie nadal funkcjonować? Kto to wie...

link bezpośredni ^ wróć do góry
Imperial Neural Interface Device
cena: 9000
Reklama: Kneez, Nailz and Fingerz - trzech panów windykatorów

<<  wróć na główną ^ wróć do góry