Krążownik kalamariański MC80 (MC80 Calamari Cruiser)
W zasadzie od samego początku istnienia Sojuszu Rebeliantów w jego szeregach brakowało dużych okrętów bojowych, zdolnych do walki z potężnymi Gwiezdnymi Niszczycielami. O ile myśliwce, frachtowce i mniejsze jednostki liniowe były stosunkowo łatwe do pozyskania, zdobycia czy kupienia, o tyle trudno jest przecież przejąć czy zbudować po kryjomu okręt klasy ciężkiego krążownika. Tak więc przez dłuższy czas grupy rebelianckie nie posiadały jednostek zdolnych mierzyć się z VSD-II czy ISD... Aż do momentu, w którym zawiązano Sojusz i przyjęto do niego także Kalamarian. Spośród licznych budowanych przez nich okrętów z pewnością najcenniejszym były wielkie krążowniki gwiezdne określane jako MC80.
Jedną z charakterystycznych cech statków i okrętów kalamariańskich jest to, że produkowane są w wyjątkowo zindywidualizowany sposób. Nie tylko ciężkie okręty i ogromne statki pasażerskie, ale i lekkie frachtowce potrafią znacznie różnić się od siebie w obrębie danego typu nie tylko wyglądem, ale i osiągami oraz wyposażeniem. Szczególnie dotyczy to zaś największych spośród jednostek kalamariańskich, które traktowane są wręcz jako dzieła sztuki. Ogromne, nieraz ponad kilometrowej długości luksusowe kalamariańskie liniowce pasażerskie, oraz podobnie olbrzymie statki eksploracyjne i kolonizacyjne były przez wieki dumą i chlubą inżynierów-artystów z Mon Calamari. W obliczu zagrożenia jednak, i po po powstaniu planety przeciwko siłom Imperium, konieczne okazało się przerobienie tych latających dzieł sztuki na okręty bojowe.
Wiązało się to przede wszystkim z dodaniem dużej ilości mało eleganckiego uzbrojenia, dodatkowych pancerzy, generatorów osłon i tym podobnych elementów, znacznie obniżających walory artystyczne i estetyczne okrętów. Nie było to może przyjemne, ale konieczne: zarówno dla bezpieczeństwa samego systemu i planety Kalamar, jak i w większej skali - dla zapewnienia siłom Sojuszu szans w walce z Marynarką Imperialną. Wpłynęło to również na powodzenie krążowników kalamariańskich w pierwszych starciach i pozwoliło odnieść serię spektakularnych zwycięstw nad Gwiezdnymi Niszczycielami typu Imperial - po prostu mało który z dowódców imperialnych był w stanie uwierzyć, że "coś takiego" jest w stanie zagrozić jego jednostce. Po efektownym przegraniu kilku bitew siły Imperium nauczyły się doceniać nowego przeciwnika.
Przeróbki statków kalamariańskich dały rebeliantom potężną jednostkę liniową, nie obyło się jednak bez problemów, szczególnie w przystosowaniu tych jednostek do obsługi przez istoty różnych nie-kalamariańskich ras. Systemy sterowania na krążownikach dostosowane są przede wszystkim do obsługi składającej się z Kalamarian - innym rasom trudno jest na przykład korzystać z monitorów i holoprojektorów, które wyświetlają informacje tak, by łatwo było je odczytać komuś, kto ma oczy po bokach głowy, czy też poruszać się w taki sposób, by systemy sterowane ruchami ciała operatora poprawnie interpretowały polecenia. Oczywiście wszelkie podobne niedogodności są w miarę czasu usuwane, a systemy zamieniane na bardziej uniwersalne, biorąc jednak pod uwagę permanentnie kryzysową sytuację w finansach Sojuszu, jak również praktyczny brak możliwości wycofania danej jednostki z linii na dłuższy czas, modyfikacje takie są wprowadzane dość powoli. Dlatego też dowódcami okrętów kalamariańskich zostają najczęściej przedstawiciele tej właśnie rasy, a i w załogach najwięcej można naliczyć kalamarian - szczególnie jeśli chodzi o personel dowodzący, składający się niemal wyłącznie z przedstawicieli tego gatunku.
W nomenklaturze wojskowej dużo problemów nastręczyła klasyfikacja tych tak bardzo różniących się między sobą okrętów. Jedni chcieli wszystkie je zaliczać do jednego typu, niezależnie od ilości uzbrojenia, różnic w długości, ilości silników, kształcie kadłuba... Inni zaś próbowali wprowadzić osobny typ dla każdej w miarę charakterystycznej podgrupy tych okrętów, co prowadziło do mnożenia ich ponad potrzebę. W końcu wykształcił się niejaki konsensus - wszystkie okręty zdecydowano się określać jako MC80, ale z dopuszczeniem pewnych podtypów. Za podstawowy wariant przyjęto najczęściej spotykany mierzący 1200 metrów krążownik ze skrzydłami, uzbrojony w 48 baterii turbolaserów oraz 20 baterii dział jonowych, nazywany czasem typem Liberty - od skrzydlatego krążownika zniszczonego jako pierwszy przez Gwiazdę Śmierci. Warianty pochodne wyróżnia się natomiast z reguły dwa, ale w oparciu o dwa zupełnie różne kryteria, co może prowadzić do pewnego chaosu. Kryterium morfologiczne każe bowiem zwrócić uwagę na okręty "bezskrzydłe", nazywane typem Home One od najlepiej znanego okrętu o tym wyglądzie (nota bene dużo większego, niż reszta jego "nielotnych" braci). Kryterium technologiczne zaś wyróżnia podtyp MC80a jako jednostkę bardziej zaawansowaną technicznie - ze zmodyfikowany uzbrojeniem i lepszym hipernapędem zapasowym.
| pełna nazwa: | Mon Calamari MC80 Star Cruiser | producent: | Mon Calamari Shipyards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Krążownik kalamariański, MC80, krążownik gwiezdny | w slangu: | Mon Cal - kalmar |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 600 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 (600 zapasu) | |
| hipernapęd: | 1 | zwrotność: | 6 |
| uzbrojenie: |
|
długość: | 1 200 m |
| załoga: | 5 402 (w tym strzelcy: 246) | ||
| pasażerowie: | 1 200 | ||
| ładowność: | 20 000 t | ||
| cena (nowy): | ? kr | ||
| używany: | |||
| w użyciu od / do: | |||
- SW RPG Rulebook, 2nd Edition (Revised and Expanded)
- Star Wars Sourcebook
- Trilogy Sourcebook Special Edition
- Cracken's Threat Dossier
- Ilustrowany przewodnik po statkach, okrętach i pojazdach Gwiezdnych wojen
- Starships of the Galaxy II


Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie












