Fregata typu Praetorian (Praetorian Frigate)
Fregata typu Praetorian ("pretorianin") powstała w okresie wielkiej wojny Sithów jako okręt wojenny mający uzupełnić linie floty republikańskiej o jednostkę średniej klasy - dysponującą sensowną siłą ognia, a równocześnie mniejszą i zwrotniejszą od typowych pancerników, z jakich korzystały obie strony konfliktu.
Okręt ten był niejako zwiastunem i prototypem późniejszej linii fregat typu Hammerhead - można tu zauważyć charakterystyczny kształt kadłuba z "młotem" części dziobowej oraz wysmukłym śródokręciem i wąską rufą. Wprawdzie jak na współczesne czasy jego uzbrojenie nie wygląda zachęcająco, jednak w okresie, w którym został wprowadzony do służby, mógł z powodzeniem pełnić rolę fregaty i eskortowca konwojów - szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę, że przystosowano go do przenoszenia eskadry myśliwców oraz sześciu promów lub kanonierek.
Fregaty typu Praetorian wzięły aktywny i skuteczny udział w bitwie o Koros Major oraz w szeregu innych potyczek wielkiej wojny Sithów. W następującym po niej okresie pokoju i odbudowy zniszczeń dużą część tych jednostek skierowano do akcji przeciw piratom, żerującym na konwojach zaopatrzeniowych i transportach z pomocą humanitarną dla planet, które najwięcej ucierpiały podczas walk. Fregaty były zarówno przydzielane jako eskortowce do poszczególnych konwojów, jak i wysyłane do patrolowania szlaków nadprzestrzennych i wymiatania z nich ewentualnych niepożądanych osobników. Ponieważ jednak potrzeby wojskowe stopniowo i stale zmniejszały się, coraz więcej z tych okrętów trafiało w prywatne ręce - z początku przede wszystkim do lokalnych służb porządkowych, które chciały mieć fregaty do własnej dyspozycji i własnych zadań, a później - prawie do każdego, kto nie budził podejrzeń o nielegalne działania. Również sama firma Rendili Hypernautics złożyła do Senatu Republiki prośbę o zgodę na wolną sprzedaż nie zakupionych przez Marynarkę Wojenną okrętów i - mimo protestów oficerów floty, bojących się oddawać tak potencjalnie groźne okręty w nieznane ręce - zgodę taką otrzymała. Wkrótce wiele rządów planetarnych oraz co bogatszych organizacji weszło w posiadanie Praetorianów, coraz częściej wykorzystując je jako... frachtowce. Ostatecznie Rendili sprzedało projekt fregaty firmie Corellian Engineering Corporation, a ta nieco zmodyfikowała projekt i wypuściła go na rynek jako Ciężki Frachtowiec typu IV.
Tak więc okręt wojenny stał się statkiem handlowym, jednak zapoczątkowana przez niego linia koncepcyjna nie została zamknięta. Zarówno korweta typu Foray zaprojektowana przez Republic Fleet Systems, jak i fregata typu Hammerhead zbudowana przez Rendili są w pewnym sensie następcami Praetoriana - pierwszy jako lekka korweta, drugi - jako cięższy okręt liniowy.
| pełna nazwa: | Praetorian-class Frigate | producent: | Rendili Hyperworks |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata republikańska typu Praetorian | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 300 |
| w atmosferze: | ? km/h | osłony: | 200 |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 180 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1470 (w tym strzelcy: 20) |
| pasażerowie: | 2700 | ||
| ładowność: | 10000 t | ||
| cena (nowy): | 12000000 cr | ||
| używany: | 6000000 cr |
Fregata typu Hammerhead (Hammerhead-class frigate)
Fregata typu Hammerhead ("ryba-młot", lub też, mniej dystyngowanie: "młotkogłowy") to podstawowa jednostka liniowa Republiki z okresu wojen mandaloriańskich. Okręt ten zaprojektowano jako jednostkę uniwersalną, zdolną działać zarówno w grupie, jak i podejmować indywidualne misje wymagające jednostki o wysokim stopniu autonomiczności. Obia te zadania Hammerhead wykonuje skutecznie, dodatkowo nierzadko służąc również jako jednostka desantowo-transportowa - w przypadku wspierania działań obejmujących powierzchnię planety.
Okręt ten bywa wykorzystywany jako jednostka flagowa do przewodzenia większym zgrupowaniom Floty - a więc to z pokładu tych jednostek wyżsi oficerowie lub Jedi koordynują działania Floty i czuwają nad przebiegiem bitwy. W takim charakterze z fregat tych korzystano chociażby podczas wojny domowej Jedi, na przykład w trakcie bitwy o Gwiezdną Kuźnię. Jednostki te służą również jako środek transportu dla dyplomatów czy specjalnych wysłanników Zakonu Jedi.
Fregata typu Hammerhead jest silnie uzbrojona i opancerzona, może skutecznie poradzić sobie z większością standardowych jednostek wojennych swoich czasów. Jej uzbrojenie składa się z turbolaserów do walki z okrętami wroga oraz z szeregu lekkich działek laserowych przystosowanych do zwalczania mniejszych celów - myśliwców lub kanonierek. Dodatkowo na pokładzie przenosić może eskadrę myśliwców typu Aurek, dwa promy typu Ministry oraz ewentualne jednostki pomocnicze. Okręt wyposażono w rozbudowany system łączności oraz wygodne kajuty mieszkalne dla gości, a także zaawansowane centrum medyczne pozwalające na leczenie rannych nie tylko z własnej załogi. Najczęściej podnoszoną wadą tych fregat jest natomiast niedostosowanie ich systemu informacji bojowej do koordynowania działań formacji obejmujących kilkadziesiąt lub więcej okrętów. Do takich sytuacji (a więc na przykład do walnych bitew okołoplanetarnych z licznym przeciwnikiem) Republika przygotowała specjalną jednostkę koordynującą - okręt typu Inexpugnable, będący w stanie kontrolować prowadzenie ognia przez 64 Hammerheady.
Jednym z lepiej znanych okrętów tego typu był Endar Spire utracony przez Republikę nad Taris podczas wojny domowej Jedi, co - paradoksalnie - wywołało ciąg zdarzeń prowadzących do uratowania Republiki przed zagrożeniem ze strony Sithów. Do tego typu należał również Harbinger, którego historia mocno splotła się z losami Wygnanej Jedi. Również na pokładzie takiej właśnie fregaty miał miejsce jeden z najsłynniejszych zamachów na dowódców republikańskich w erze wojen mandaloriańskich, w wykonaniu nie mniej słynnego Mandalorianina - Cassusa Fetta.
Jednostki o takim fasonie kadłuba były na przestrzeni wielu lat określane mianem Hammerhead, co sprawiło, że nazwa ta zaczęła być w końcu stosowana raczej jako oznaczenie klasy, niż typu. Zmodyfikowane Hammerheady działały w linii jeszcze podczas nowych wojen Sithów. Później ich linia została zarzucona, jednak stylistycznie nawiązywać zacząły do niej wieki później nowe okręty Sojuszu Galaktycznego, w szczególności - krążownik typu Scythe.
| pełna nazwa: | Hammerhead-class Republic Frigate | producent: | Rendili Hyperworks |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata republikańska typu Hammerhead | w slangu: | |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 333 |
| w atmosferze: | osłony: | 267 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 315 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 343 (w tym strzelcy: 43) |
| pasażerowie: | 400 | ||
| ładowność: | 4000 t | ||
| cena (nowy): | 10000000 cr | ||
| używany: | ? cr |
Fregata typu Munificent (Munificent Frigate)
Intergalaktyczny Klan Bankowy to jedna z tych organizacji komercyjnych, która w pewnym momencie przestała sobie wyobrażać możliwość sprawnego funkcjonowania bez posiadania własnej floty okrętów bojowych - przede wszystkim w celu obrony własnego majątku przed piratami i przestępcami, ale nie tylko. W tym celu zamówiono w Hoersch-Kessel okręty typu Munificent (Szczodrobliwy) - od pełnionej roli nazwane fregatami, chociaż rozmiarami i uzbrojeniem odpowiadające raczej krążownikom.
Jednostki typu Munificent były pod kilkoma względami nietypowe. Po pierwsze, dzięki zastosowaniu zaawansowanej technologii, ich załoga wynosiła zaledwie 200 osób. Wskutek tego większa część objętości przypominającego szkielet i wzmacnianego polami energetycznymi kadłuba tej jednostki służyła do przewożenia ładunku - w czasach pokoju były to przede wszystkim wartościowe materiały i depozyty Klanu Bankowego, po wybuchu wojen klonów zaś - z reguły droidy bojowe (ich desantu dokonywano przy pomocy 12 pokładowych promów lub barek desantowych). Okręty te miały również na pokładzie centra łączności podprzestrzennej - bankowcy uznali bowiem, że ze względów bezpieczeństwa muszą posiadać własną, alternatywną wobec HoloNetu, szyfrowaną sieć błyskawicznej łączności. Fregaty typu Munificent służyły jako ruchome stacje przekaźnikowe tej sieci, a często również i jako docelowi odbiorcy przekazywanych wiadomości, a anteny systemów łączności nadawały ich rufie charakterystyczny kształt krzyża.
Fregata klanu bankowego mimo swoich rozmiarów nie imponuje opancerzeniem, plasując się mniej więcej na poziomie pełniącego podobną rolę Gwiezdnego Galeonu. Wyposażono ją za to w silne, choć nieliczne uzbrojenie dalekiego zasięgu: po dwa turbolasery i działa jonowe, zdolne do przebijania pancerzy nawet ciężkich okrętów liniowych czy orbitalnych stacji obronnych. Zarówno te działa, jak i większość pozostałego uzbrojenia pokładowego nie była jednak przystosowana do zwalczania małych i szybko poruszających się celów, co czyniło fregatę podatną na ataki lekkich myśliwców. Z tego względu niektóre jednostki zostały zmodyfikowane tak, by mogły przenosić myśliwce typu Vulture.
Kiedy Klan Bankowy przyłączył się do sił separatystów, wszystkie fregaty podniosły flagę Konfederacji i szybko stanęły do walki z siłami republikańskimi. Ich głównym zadaniem było sianie chaosu w szeregach wroga - rzucane nierzadko w środek jego formacji miały za zadanie dzięki silnym nadajnikom pokładowym zakłócać jego łączność i systemy wykrywania oraz kontroli ognia, a równocześnie przy pomocy swojej artylerii niszczyć bądź uszkadzać mniejsze jednostki celem rozbicia ich szyku. We własnej formacji natomiast z reguły przydzielano im rolę eskorty większych okrętów, co jednak bywało problematyczne ze względu na problemy ze zwalczaniem myśliwców. Munificenty z reguły zwalczały więc korwety i fregaty, choć zdarzało im się stawać i wobec Gwiezdnych Niszczycieli typu Venator czy, w późniejszym okresie, Victory. Kilka jednostek tego typu dzięki skoncentrowanemu ogniowi głównego uzbrojenia było sobie nawet w stanie poradzić z przeciwnikiem tej klasy.
Pokładowe nadajniki tych okrętów były również jednym z podstawowych środków służących rozpowszechnianiu antylojalistycznej propagandy zarówno na obszarach kontrolowanych przez Separatystów, jak i w przestrzeni Republiki. W sumie do końca wojny zbudowano dziesiątki tysięcy tych okrętów i to właśnie one stanowiły trzon armii przeciwstawiającej się Republice. Brały udział między innymi w bitwie o Coruscant, jak również w licznych rajdach na placówki republikańskie i stacje przekaźnikowe HoloNetu.
Po rozproszeniu sił Separatystów i dezaktywacji ich droidów, większość okrętów typu Munificent została zniszczona bądź opuszczona przez własne załogi. Część jednostek przerzuciła się na rzemiosło pirackie, część z nich weszła później w skład floty rebelianckiej lub podjęła się działań korsarskich na rzecz Sojuszu. Zgodnie z rebelianckim zwyczajem, przejęte okręty były w mniejszym lub większym stopniu modyfikowane, co nierzadko prowadziło do stworzenia jednostek zupełnie niepodobnych do oryginału - podobnie, jak działo się to w przypadku fregat szturmowych.
| pełna nazwa: | Banking Clan Munificent-class Frigate | producent: | Hoersch-Kessel Drive |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata typu Munificent | w slangu: | |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 367 |
| w atmosferze: | osłony: | 333 | |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | 825 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 200 (w tym strzelcy: 55) |
| pasażerowie: | 150 000 droidów bojowych | ||
| ładowność: | 40000 t | ||
| cena (nowy): | 57000000 cr | ||
| używany: | 40000000 cr |
Fregata Pelta (Pelta Frigate)
Fregata typu Pelta to jednostka stworzona w ostatnich latach istnienia Starej Republiki, z przeznaczeniem na uniwersalny, lekki okręt zdolny do wykonywania zróżnicowanego garnituru misji - podobnie, jak okręty typu Hammerhead wieki wcześniej. Ze względu na charakter jej misji w czasie wojen klonów, często nazywana jest fregatą medyczną typu Pelta.
Okręt przypomina nieco kształtem korwetę koreliańską, jednak jego producentem są Zakłady Stoczniowe Kuat. Pelta posiada charakterystyczny dla wielu produktów KDY mostek wyniesiony nad powierzchnię podłużnego kadłuba w jego części rufowej, jej unikalną cechą są zaś rufowe "skrzydła", które mogą być rozłożone dla uzyskania większej objętości pomieszczeń, lub też płasko złożone wzdłuż pojedynczego głównego silnika celem stworzenia mniejszego przekroju poprzecznego, na przykład celem uniknięcia trafień. Modularne wnętrze okrętu pozwala na szybkie przystosowanie fregaty do jednej z wielu ról - w odpowiednio wyposażonych stoczniach w ciągu kilku godzin wymienić można całe segmenty kadłuba, przekształcając jednostkę chociażby z medycznej w eskortową. Podobne rozwiązanie przyjęto później w szeregu innych okrętów, chociażby w imperialnych krążownikach uderzeniowych czy krążownikach wielozadaniowych, a jego dużą zaletą podczas wojen klonów było to, że pozwalało ono wobec szybko zmieniających się warunków strategicznych na sprawną modyfikację profilu nawet dużych grup bojowych złożonych z tych fregat.
Pelta w wersji podstawowej nie jest szczególnie mocno uzbrojona, jednak zróżnicowane uzbrojenie zapewnia jej skuteczną obronę w różnych sytuacjach niezależnie od konfiguracji, pakiety modyfikacji pozwalają zaś na stworzenie z niej w miarę sensownej jednostki bojowej klasy fregaty. Silnik, mimo, że pojedynczy, wraz z napędem wspomagającym uruchamianym przy rozłożonych "skrzydłach" zapewnia okrętowi prędkość porównywalną z klasycznymi jednostkami liniowymi.
W miarę rozwoju sytuacji w trakcie wojen klonów z reguły delegowana była do misji medycznych i ratunkowych, jako uzupełnienie ściśle specjalizowanych jednostek typu MedStar. O ile jednak MedStary były prawdziwymi latającymi szpitalami, o tyle Pelty wykorzystywano raczej do stabilizacji rannych i przewożenia ich do lepiej wyposażonych centrów medycznych. Na krótko przed słynnym atakiem Separatystów na jedno z takich centrów, stację kosmiczną w rejonie mgławicy Kaliidy, konwój fregat typu Pelta eskortowany przez Gwiezdny Niszczyciel typu Venator został zaatakowany i całkowicie zniszczony przez krążownik typu Subjugator - słynnego Malevolence.
| pełna nazwa: | Pelta-class Frigate | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata typu Pelta | w slangu: | |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 267 |
| w atmosferze: | osłony: | 200 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | ? m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 900 (w tym strzelcy: 33) |
| pasażerowie: | 300 | ||
| ładowność: | 275 t | ||
| cena (nowy): | ? cr | ||
| używany: | ? cr |
Fregata typu Nebulon-B (Nebulon-B Escort Frigate)
Fregata eskortowa typu Nebulon zaprojektowana została dla Marynarki Imperialnej jak nowy środek obrony przed powtarzającymi się rajdami myśliwców rebelianckich na imperialne linie zaopatrzeniowe. Z początku, aby przeciwdziałać takim atakom, w szczególnie narażonych obszarach zaczęto formować z frachtowców konwoje ochraniane przez uzbrojone jednostki, jednak szybko okazało się, że korwety koreliańskie, pełniące zazwyczaj rolę eskortowców i skutecznie odstraszające pomniejsze grupy piratów, okazywały się bezsilne w starciach z silniejszym i lepiej zorganizowanym przeciwnikiem. Więcej nawet - zamiast bronić frachtowców, musiały same walczyć o przeżycie z ciężko uzbrojonymi i opancerzonymi myśliwcami typu Y oraz X. W związku z tym czym prędzej złożono w stoczniach KDY zamówienie na nowy okręt eskortowy przeznaczony specjalnie do służby konwojowej i odpierania ataków ciężkich myśliwców kosmicznych. Efektem tych prac jest właśnie fregata Nebulon-B - jednostka przystosowana do obrony konwojów zarówno przed myśliwcami, jak i częściej używanymi przez piratów i korsarzy uzbrojonymi frachtowcami, kanonierkami i - okazyjnie - korwetami. W przypadku wyższej konieczności może ona nawet usiłować związać walką wrogi krążownik, dając ochranianym frachtowcom odpowiednio wiele czasu na ucieczkę - inne, lżejsze jednostki eskortowe nie były w stanie wytrzymać wystarczająco dużo czasu w takim nierównym boju.
Uzbrojenie artyleryjskie tego okrętu to 12 turbolaserów do walki z większymi celami oraz 12 działek laserowych przystosowanych do zwalczania myśliwców. W walce każde stanowisko artyleryjskie działa niezależnie, jednak strzelcy są wspierani danymi przesyłanymi z centrum bojowego okrętu - oraz oczywiście zobowiązani są wykonywać rozkazy dowódcy. Stanowiska artyleryjskie są umieszczone w pobliżu zewnętrznego pancerza okrętu, co sprawia, że ich załoga nie jest zbyt dobrze izolowana od dźwięków dochodzących z obsługiwanej przez nią broni - bywa to czasem uciążliwe, jednak po pewnej praktyce pozwala diagnozować "na słuch" ewentualne problemy czy awarie. Oświetlenie w kokpitach artylerzystów jest znacznie przyciemnione, aby zapewnić im jak najdogodniejsze warunki do obserwacji ekranów celowniczych. Standardowe zapasy gazu blasterowego wystarczają na oddanie 20 salw z turbolaserów i 40 z działek laserowych zanim wystąpi konieczność wymiany kanistrów z gazem, których w rezerwie znajduje się zazwyczaj 26 sztuk (kanistry to Typ II produkcji Imperial Munitions lub ich zamienniki). Ze względu na możliwość wywołania reakcji łańcuchowej przez eksplozję któregokolwiek ze stanowisk ogniowych, zrezygnowano z centralnego systemu dostarczającego gaz na bieżąco do wszystkich stanowisk bojowych. Energia potrzebna do oddania strzału jest natomiast dostarczana bezpośrednio z siłowni okrętu, tak więc pod tym kątem broni nie grozi "wyczerpanie amunicji". W przypadku konieczności zwiększenia siły ognia, do systemów uzbrojenia może zostać przesłana energia z rezerw energetycznych okrętu, lub też dodatkowo z innych systemów - takich jak osłony czy napęd.
Fregata posiada kilka hangarów i punktów dokowania. Boczny hangar w części dziobowej jest dostosowany do przenoszenia na dwóch eskadr myśliwców typu TIE, które mogą być wykorzystane do działań zaczepnych lub obronnych. Znane są przypadki, kiedy - z braku myśliwców i planów posiadania tychże - hangar ten prowizorycznie odcinano i wyłączano całą jego aparaturę, aby oszczędzać energię okrętu. Z tyłu części dziobowej, poniżej łącznika z modułem rufowym, umieszczony jest drugi hangar, wykorzystywany przez promy (w tym ew. włąsne jednostki desantowe okrętu) oraz do dowozu zaopatrzenia. Trzeci hangar umieszczony jest w przedniej części modułu rufowego, a przeznaczony jest on przede wszystkim do prowadzenia prac remontowych oraz pozwala na dowożenie zaopatrzenia bezpośrednio do sekcji inżynieryjnych. Z większymi jednostkami okręt może dokować za pomocą dwóch łączników wysuwanych z centralnej części kadłuba. Na wypadek konieczności przeprowadzenia abordażu, okręt posiada też specjalnie przystosowaną do tego śluzę w prawej części modułu dowodzenia, niemal bezpośrednio za hangarem dla myśliwców. Śluza ta jest wyposażona w palniki plazmowe do przecinania kadłuba wrogiej jednostki i odpowiednie łączniki, ułatwiające szybkie i skuteczne przeniesienie walki na pokład wroga. Położenie tej śluzy nie należy jednak do najszczęśliwszych - dokując prawą burtą do większej jednostki nieprzyjaciela, okręt znacząco utrudnia sobie wypuszczenie z hangarów myśliwców, co w przypadku bardziej skomplikowanej sytuacji bojowej może okazać się tragiczne w skutkach.
Nebulon posiada dwa bojowe emitery promienia ściągającego, które mogą być wykorzystane do przechwytywania wrogich lub pragnących uniknąć kontroli jednostek. Dodatkowo każdy z trzech hangarów oraz punkt abordażowy posiadają po jednym emiterze mniejszej mocy, ułatwiające przyjmowanie i wystrzeliwanie myśliwców i lekkich frachtowców lub wspomagające dokowanie z większymi jednostkami.
Fregatę wyposażono w nowoczesne systemy łączności, które pozwalają jej pełnić rolę jednostki flagowej konwoju i koordynować działania jego eskorty. Na pokładzie znajduje się przekaźnik podprzestrzenny o zasięgu ponad 100 lat świetlnych oraz system komputerowy oparty na aparaturze TerexComm, pozwalający na równoległe szyfrowanie i odszyfrowywanie informacji, wielopasmowe skanowanie transmisji, a także synchronizowanie łączności dalekiego i krótkiego zasięgu (w efekcie czyniąc z fregaty gigantyczny "wóz transmisyjny" dla całego zgrupowania bojowego). Drugie, niezależne centrum zajmuje się koordynacją łączności pokładowej oraz krótkiego zasięgu.
Systemy wykrywania to kolejny z atutów fregaty Nebulon - aparatury tej może jej pozazdrościć wiele dużo większych i silniejszych jednostek. Jej systemy wykrywania i skanowania dalekiego zasięgu należą do najsilniejszych i posiadających największą czułość w całej Flocie Imperialnej, a oprócz standardowego zestawu czujników na pokładzie znalazła się też ograniczona wersja CGT - kryształowej pułapki grawitacyjnej, oraz wychwytywacze sygnału nadprzestrzennego, stosowane do szacowania wektora statku uciekającego w nadprzestrzeń lub też do śledzenia sygnałów z nadprzestrzennych urządzeń naprowadzających. Wszystko to pozwala okrętowi odpowiednio wcześnie wykrywać potencjalne zagrożenia i przygotowywać na nie odpowiedź.
Mostek i centrum bojowe okrętu mieści się w jego przedniej części, w górnej części skierowanej w dół "płetwy". Ekrany wizyjne zapewniają załodze mostka niemal 360-stopniowe pole obserwacji, równocześnie nie obniżając odporności kadłuba w tej krytycznej sekcji, co miałoby miejsce, gdyby obserwacja odbywała się za pomocą iluminatorów. Zgodnie z wielowiekową tradycją, mostek i sekcje mieszkalne dla oficerów położone są poniżej kwater załogi oraz wszystkich wejść na pokład (hangary, łączniki do dokowania, śluza abordażowa), i oddzielone od nich pokładami, na których usytuowano pomieszczenia dla żołnierzy i szturmowców. Ma to za zadanie utrudnić przejęcie kontroli nad okrętem zarówno w przypadku ewentualnego buntu załogi, jak i abordażu.
Pomiędzy mostkiem a kwaterami młodszych oficerów mieszczą się też kajuty dla gości, a w przedniej części tego pokładu - dwa apartamenty dla VIP-ów, wyposażone w iluminatory zapewniające niezapomniane widoki na przestrzeń kosmiczną. Pokładowe centrum medyczne wyposażono w całą baterię droidów serii MD - od MD-0 do MD-5. Jest tu też między innymi sala chirurgiczna, zestaw podstawowych mechanicznych zamienników dla utraconych części ciała, jak również 8 jednoosobowych zbiorników z bactą. W pokładowym więzieniu natomiast można zamknąć do 72 osób.
Zaawansowane systemy podtrzymywania życia zapewniają stały dopływ powietrza, ustalają grawitację z dokładnością do 0,05G, a także odzyskują zużytą wodę z 99,5% sprawnością. Pozwala to okrętowi na dwa lata autonomicznych działań, pod warunkiem uzupełniania zapasów pożywienia, wystarczających na około 4 miesiące.
O pancerzu tego okrętu można powiedzieć w zasadzie to, że jest - nie należy natomiast do specjalnie odpornych, na większości powierzchni posiadając odporność zbliżoną do tej, jaką przejawia opancerzenie korwety koreliańskiej. Okręt jest oczywiście wyposażony w tarcze cząsteczkowe, osłonę energetyczną zapewnia natomiast standardowy generator Delphus JC-671, który umieszczono w oddaleniu w części rufowej, aby zminimalizować skutki ewentualnej eksplozji w przypadku gwałtownego przeciążenia mocy osłon. Na rufie jest również umieszczony hipernapęd Aether Hypernautics, siedem silników podświetlnych produkcji KDY, a także zbiorniki paliwa zbudowane z odpornego, wysokiej jakości quadranium. Prędkość, jaką nadaje fregacie jej jednostka napędowa, nie jest specjalnie spektakularna, pozwala jednak na skuteczne pełnienie zadań stawianych przed tym okrętem. Na najniższym pokładzie modułu napędowego umieszczono główny reaktor okrętu, który w przypadku groźby eksplozji może zostać odrzucony od kadłuba jednostki. Poniżej kadłuba widoczne są "zawory bezpieczeństwa" - płaty odprowadzające nadmiar energii gromadzącej się w silnikach. W normalnych warunkach raczej nie ma takiej potrzeby, jednak w przypadku przedłużającej się akcji bojowej można czasem wokół nich zauważyć potężne wyładowania elektryczne. Powierzchnie te można też wykorzystać do pozbycia się nadmiaru energii pochłoniętej przez system osłon, grożącego ich przeładowaniem.
Niemal natychmiast po wprowadzeniu do służby fregata typu Nebulon okazała się doskonale spełniać postawione przed nią zadania. Szacuje się, że skuteczność rajdów rebelianckich na konwoje zmalała dzięki niej niemal dwukrotnie. Myśliwce rebelianckie czy pirackie nie mogły już dłużej bezkarnie wybierać sobie celów podczas gdy kilka z nich wiązało eskortę - teraz na straży stał okręt, który mógł sprawić atakującym niejedną nieprzyjemną niespodziankę zarówno sam, jak i przy użyciu swoich myśliwców. W odpowiedzi na te problemy Sojusz Rebeliantów rozpoczął prace nad nowym, jeszcze cięższym myśliwcem przeznaczonym specjalnie do ataków na bronione przez Nebulony konwoje - co doprowadziło w końcu do stworzenia B-winga.
Każdy kij ma jednak dwa końce: wkrótce po wprowadzeniu okrętów tego typu do służby, całkiem pokaźna ilość załóg fregat eskortowych przeszła wraz ze swoimi okrętami na stronę Rebelii. Wkrótce na wzór przechwyconych jednostek Rebelia sama zaczęła produkować własne Nebulony. Okazało się, że Imperium projektując okręt dla siebie, równocześnie dało Sojuszowi to, czego najbardziej mu brakowało - jednostkę liniową, mogącą służyć jako okręt dalekiego zwiadu lub dowodzenia, zdolną do samodzielnych działań, przenoszącą myśliwce... A także kandydata na znakomity okręt korsarski. W początkowym okresie, kiedy mało kto zdawał sobie sprawę, że okręty tego typu są już i w rękach rebeliantów, zdarzały się nawet przypadki, że fregata rebeliancka przedstawiała się konwojowi w miejscu jego formowania jako jego przydziałowa eskorta (uprzednio pozbywszy się w odpowiedni sposób lub opóźniwszy przybycie 'oryginalnej' jednostki), po czym w najmniej spodziewanym momencie, daleko od jakiejkolwiek bazy Imperium, przekazywała eskortowanym jednostkom informację, że właśnie przeszły na własność Rebelii.
Zgodnie z rebeliancką praktyką szerokiego modyfikowania posiadanych jednostek, niektóre fregaty Nebulon przerobiono tak, aby służyły jako statki szpitalne, inne - na dobrze uzbrojone frachtowce, jeszcze inne z kolei, ze względu na swoje doskonałe systemy wykrywania i łączności, pełnią role jednostek dowodzących małymi zgrupowaniami floty. Niektóre fregaty wpadły też w ręce piratów lub korsarzy (czasem zdobyte, czasem po prostu... kupione na czarnym rynku), którzy po odpowiednich modyfikacjach wykorzystują je jako swoje jednostki flagowe. Jedną z najbardziej znanych jednostek typu Nebulon jest bez wątpienia Far Orbit - okręt imperialny, który po buncie pierwszego oficera (a wkrótce kapitana) Dhasa Vedija stał się rebelianckim korsarzem i przysporzył Imperium wielu szkód na wewnętrznych szlakach handlowych Światów Jądra, między innymi porywając jednego z Imperialnych Doradców oraz przechwytując galeon Imperialnego Biura Podatkowego z ładunkiem wartym 400 milionów kredytów. Inną znaną fregatą eskortową była Yavaris - cieszący się złą sławą transportowiec, na który karnie przydzielano wyjątkowo niesubordynowanych (nawet jak na rebeliantów) oficerów i członków załogi, a który za czasów Nowej Republiki wziął udział w bitwie o Laboratorium Otchłani.
Fregata typu Nebulon-B doczekała się też swojej mniej znanej wersji rozwojowej, znanej jako Nebulon-B2.
| pełna nazwa: | KDY EF-76B Nebulon-B Escort Frigate | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata eskortowa typu EF-76B Nebulon-B | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 367 |
| w atmosferze: | 800 km/h | osłony: | 200 |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 300 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 920 (w tym strzelcy: 66) |
| pasażerowie: | 75 | ||
| ładowność: | 6000 t | ||
| cena (nowy): | 14500000 cr | ||
| używany: | ? cr |
Fregata typu Nebulon-B2 (Nebulon-B2 Escort Frigate)
Nebulon-B2 to stworzona przez KDY na potrzeby Imperium wersja rozwojowa fregaty typu Nebulon-B, wyróżniająca się przede wszystkim zdwojoną dolną częścią kadłuba w części dziobowej oraz bardziej zwartą konstrukcją.
Dzięki zastosowaniu doskonalszej technologii, wymiary okrętu udało się znacznie zmniejszyć, nie tracąc przy tym wartości bojowej. Nowa wersja generatorów osłon ma taką samą siłę przy mniejszej wielkości i poborze mocy, a kadłub zbudowany jest ze znacznie bardziej wytrzymałych materiałów. Dzięki zmianie jego kształtu, możliwa stała się zmiana rozmieszczenia uzbrojenia - zachowując siłę ognia nieznaczne zmniejszono liczbę artylerii głównej. Zmodyfikowano również moduł silnikowy, który w porównaniu do wariantu podstawowego wygląda jak odwrócony do góry nogami.
Fregaty B2 używane są niemal wyłącznie przez Imperium i w pierwszej kolejności wprowadzane do służby konwojowej. Dowództwo ich otrzymują ci oficerowie, którzy do tej pory dowodzili mniejszymi jednostkami, ale uznani zostali za najbardziej obiecujących - dokładnie sprawdza się też ich lojalność, aby nie dopuścić do powtórzenia się historii z modelem podstawowym. B2 jest w stanie spełniać wszystkie zadania swojej poprzedniczki, ponadto może być stosowana jako mniejszy odpowiednik krążownika - do zadań związanych z atakami na instalacje i okręty nieprzyjaciela.
| pełna nazwa: | KDY EF-76B2 Nebulon-B2 Modified Escort Frigate | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Zmodyfikowana fregata eskortowa, fregata typu Nebulon-B2 | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 400 |
| w atmosferze: | 800 km/h | osłony: | 200 |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 253 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1120 (w tym strzelcy: 36) |
| pasażerowie: | 150 | ||
| ładowność: | 4000 t | ||
| cena (nowy): | ? cr | ||
| używany: | ? cr |
Fregata typu Lancer (Lancer Frigate)
Podczas bitwy o Yavin, a także w trakcie potyczek konwojowych, Imperium w bardzo bolesny sposób przekonało się o braku większych jednostek przeznaczonych do walki z myśliwcami przeciwnika. Fregaty typu Nebulon były zazwyczaj skuteczne w obronie konwojów, w walce z piratami i typowymi grupkami szturmowo-przechwytującymi, w przypadku zmasowanego ataku licznych myśliwców i bombowców rebelianckich stawały się jednak bezradne. W takich sytuacjach okazywało się, że fregata jest z ledwością w stanie obronić się sama, nie wspominając już nawet o wspieraniu statków, które miała za zadanie chronić. Imperialne dowództwo obawiało się również, że ofiarą podobnych zmasowanych ataków przy użyciu lekkich jednostek mogą paść i większe okręty, także te wchodzące w skład linii bojowych - zapewne w przewidywaniach tych niebagatelną rolę odegrała utrata niszczyciela Intrepid na krótko przed bitwą o Yavin. W związku z tym postanowiono zamówić w zakładach KDY nowy projekt okrętu - jednostkę o przeznaczeniu ściśle "przeciwlotniczym", z zaleceniem, żeby pierwsze jednostki mogły wejść do służby tak szybko, jak to jest możliwe, a najlepiej jeszcze szybciej.
KDY nie zwlekająć podjęło pracę nad fregatą eskortową spełniającą podane parametry. Aby skrócić czas produkcji nowego okrętu, zdecydowano się wykorzystać w nim rozwiązania pochodzące z innych statków i okrętów produkowanych na Kuat i Fondorze. Całość konstrukcji oparto w dużym stopniu na cywilnym transportowcu bacty typu B-12 - mostek przeniesiono z niego niemal żywcem, a część silnikowa z zewnątrz wygląda inaczej głównie dlatego, że zdecydowano się obudować ją pancerzem. Uzbrojenie strzeleckie to także standard - podwójne lasery tego typu można spotkać niemal wszędzie, jeśli tylko dobrze się przyglądać. Dzięki takim rozwiązaniom budowę nowego okrętu faktycznie udało się skończyć wcześniej, niż później.
Rezultatem tych prac jest Lansjer - najefektywniejszy w galaktyce okręt do zwalczania myśliwców. Fregata ta - kosztująca niemal tyle, co normalny krążownik - przeznaczona jest do ochrony zgrupowań bojowych, pojedynczych jednostek lub konwojów przed atakami maszyn myśliwskich, szturmowych, bombowców i lekkich transportowców szturmowych przeciwnika. Jej głównym i jedynym uzbrojeniem jest dwadzieścia poczwórnych działek laserowych zainstalowanych w niezależnych wieżyczkach i kontrolowanych przy użyciu centralnego systemu komputerowego (w pierwszych egzemplarzach tego okrętu występowały problemy z oprogramowaniem systemu kontroli ognia, które potrafiły doprowadzić do nagłej deaktywacji więcej niż połowy jego uzbrojenia, czyniąc jednostkę praktycznie bezużyteczną w środku akcji bojowej - ale w końcu uporano się z nimi). Tak duża ich ilość oraz efektywne rozmieszczenie pozwalają na stworzenie całkiem potężnej zapory ogniowej na trasie atakujących z dowolnego kierunku myśliwców - niezależnie od tego, czy celem jest sam Lancer, czy jakiś jego podopieczny.
Słabym punktem Lancera jest natomiast brak cięższego uzbrojenia, który czyni go łatwym łupem dla każdego krążownika czy bardziej bojowej fregaty. Stąd też Lancery zazwyczaj "żyją w symbiozie" z okrętami, do których zostały przydzielone - dostarczając ochrony przeciw myśliwcom, a w zamian za to otrzymując ochronę przed napastnikami większego kalibru. Problem jest jednak taki, że jeżeli Lancer będzie dla bezpieczeństwa trzymał się zbyt blisko chronionych jednostek, to nie będzie w stanie odpowiednio wcześniej przechwycić atakujących je myśliwców. I na odwrót - wysunięty do przodu celem przechwytywania myśliwców, naraża się na ataki cięższych okrętów wroga. Ponadto z tych samych przyczyn Lancer nie mógł być przydzielany w pojedynkę do ochrony konwojów - błyskawicznie stałby się bowiem ofiarą pierwszego z brzegu krążownika rebelianckiego. Problemów tych nie udało się do końca satysfakcjonująco rozwiązać, a to, w połączeniu z wysoką ceną jednostkową okrętu, sprawiło, że nowe fregaty przeciwlotnicze KDY nie zostały nigdy zamówione w większych ilościach, a klasyczna doktryna przeznaczyła im miejsca przede wszystkim w siłach obronnych planet i w siłach ariergardy zgrupowań floty.
Wielki admirał Thrawn w trakcie swojej kampanii przeciw Nowej Republice miał do dyspozycji pewną ilość tych okrętów i znalazł dla nich zastosowanie zgoła niekonserwatywne: zamiast do obrony, wykorzystywał Lancery do ataku. Okazało się bowiem, że fregata ta jest bardzo skuteczna przeciw instalacjom bronionym przede wszystkim przez siły myśliwskie - a przecież to na wykorzystaniu myśliwców właśnie opierała się w dużej mierze doktryna wojenna Nowej Republiki. Dzięki chronicznemu brakowi cięższych okrętów w arsenale następców Sojuszu Rebeliantów, siły Imperium odniosły przy użyciu Lancerów całą serię spektakularnych zwycięstw.
Dla równowagi wspomnieć trzeba też o Fowlerze - fregacie z późnej serii, która została przechwycona przez Rebeliantów jeszcze przed bitwą pod Endorem. Okręt ten okazał się bardzo skutecznym niszczycielem myśliwców TIE - z oczywistych względów szło mu to dużo szybciej, niż wcześniej eliminowanie ciężko opancerzonych jednostek Sojuszu. Wkrótce więc nieco zmodyfikowany Fowler zaczął być wysyłany na misje szturmowe jako... eskorta dla eskadry Y-wingów. Takie odwrócenie tradycyjnych ról okazało się bardzo skuteczne i jednostka ta pozostała w służbie Nowej Republiki jeszcze przez wiele lat po zwycięstwie pod Endorem, gromadząc na swoim koncie potężną ilość zestrzeleń.
| pełna nazwa: | KDY Lancer-class Escort Frigate | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata typu Lancer, fregata przeciwlotnicza, Lansjer. | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 400 |
| w atmosferze: | osłony: | 267 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 250 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 850 (w tym strzelcy: 40) |
| pasażerowie: | 40 | ||
| ładowność: | 300 t | ||
| cena (nowy): | 4760000 cr | ||
| używany: |
Krążownik lotniczy typu Quasar Fire (Quasar Fire Cruiser)
Podstawą dla tej jednostki był stary i niezbyt sprawny frachtowiec budowany przez SoroSuub. Kiedy Sullustanie postanowili potajemnie przyłączyć się do Rebelii, rozpoczęto przebudowywanie ich najbardziej odpornych frachtowców na jednostki przydatne w boju. Modyfikacje wykonano zgodnie z zasadą, która przyświecała między innymi inżynierom pracującym nad fregatą uderzeniową - po prostu na początek usunąć to, co zbędne, a potem zastanowić się, jak to, co zostało, najlepiej przystosować do wyznaczonych zadań. Ponieważ nie było większych szans na stworzenie z tych jednostek porządnych okrętów odpowiadających siłą ognia i odpornością chociażby korwecie, postanowiono, podobnie jak w przypadku dobrze znanych krążowników transportowych Rendili, przekonstruować je na lotniskowce. Miało to pozwolić na wykorzystanie głównej przewagi Rebelii nad siłami Imperium w walce w przestrzeni - zaawansowanych technicznie myśliwców dalekiego zasięgu.
Nowy typ okrętów nazwano Quasar Fire. W ramach przebudowy pozbawiono frachtowce sullustańskie ładowni i wszystkich obsługujących je systemów, a w zamian za to wyposażono je w hangary dla pokaźnej ilości myśliwców. Dzięki zastosowaniu w hangarach zarówno tradycyjnych lądowisk, jak i systemów podwieszeniowych zainspirowanych rozwiązaniami stosowanymi przez Imperium, nowy lotniskowiec był w stanie przenosić aż do czterech dywizjonów maszyn - więcej, niż każdy inny seryjny okręt rebeliancki - i to przy stosunkowo niewielkich rozmiarach. Spowodowało to oczywiście dość duży ścisk w hangarach, pomieszczeniach dla załogi i częściach warsztatowo-magazynowych, ale w ostatecznym rozrachunku nie były to przeszkody zbyt znaczące.
Technologia użyta na lotniskowcach typu Quasar Fire nie należy do najnowszych. Systemy osłon i uzbrojenia są po prostu słabe - umieszczone w przedniej części kadłuba dwa działka laserowe mogą zapewnić jedynie minimum obrony przeciw zbłąkanym piratom czy pojedynczym lekkim patrolowcom, jednak w bezpośrednim starciu z jakąkolwiek cięższą jednostką nowszego typu Quasar Fire nie ma najmniejszych szans. Stąd stosowanie myśliwców jako podstawowej broni jest dla niego absolutną koniecznością - a dzięki temu, że myśliwce rebelii z reguły wyposażone są w hipernapęd, sam lotniskowiec może zazwyczaj trzymać się z dala od wszelkich "gorących stref". Słabe osiągi w dziedzinie uzbrojenia i sterowania usiłuje się natomiast łatać wykorzystaniem robotów astromechanicznych do wspomagania pracy systemów celowniczych, nawigacyjnych i innych ważnych komponentów okrętu.
Ostatecznie w pierwszym rzucie udało się zbudować osiem okrętów typu Quasar Fire. Krótko po wejściu do służby przekazano je sprzymierzonym z Sojuszem Rebeliantów powstańcom virgilliańskim. Praktycznie pozbawieni do tej pory nowoczesnej technologii powstańcy skutecznie wykorzystali swoją nową flotę i pomoc doradców rebelianckich w walce z siłami Imperium i wspomagającej je arystokracji virgilliańskiej. W trakcie tej kampanii jednostki te zostały nieco zmodyfikowane przy wykorzystaniu zdobycznego sprzętu - przede wszystkim wzmocniono ich osłony, zamieniono lasery na turbolasery (nadal niestety słabej mocy), jak również ulepszono część elektroniki pokładowej. W walkach pięć lotniskowców zostało ciężko uszkodzonych i wymagało poważnych napraw w dokach orbitalnych, z trzech sprawnych jednostek dwie natomiast wysłane zostały jako wsparcie dla Floty Rebelii i wzięły udział w bitwie pod Endorem. Jedną z tych jednostek był flagowy Flurry (Szkwał), który po bitwie wszedł w skład grupy specjalnej wysłanej na Bakurę pod dowództwem Luke'a Skywalkera, gdzie wziął udział w walkach z korpusem ekspedycyjno-zwiadowczym Ssi-Ruuvi. Szkwał został zniszczony na orbicie Bakury salwą z imperialnego krążownika typu Carrack, co stało się ostatecznym potwierdzeniem tezy, że lekkie lotniskowce typu Quasar Fire nie powinny wchodzić w zasięg ognia jednostek liniowych nieprzyjaciela - nawet jeśli ten nieprzyjaciel wydaje się w danym momencie przyjacielski.
| pełna nazwa: | Quasar Fire-class Light Cruiser-carrier | producent: | SoroSuub Corporation |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Krążownik lotniczy, krążownik typu Quasar Fire | w slangu: | |
| prędkość: | 5 | wytrzymałość: | 367 |
| w atmosferze: | osłony: | 100 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 350 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 104 (w tym strzelcy: 8) |
| pasażerowie: | 225 | ||
| ładowność: | 4000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: |
Lotniskowiec eskortowy (Imperial Escort Carrier)
Lotniskowce nie pełnią we flotach kosmicznych bardzo wyjątkowej roli, ponieważ prawie każdy krążownik czy większa fregata także są w stanie przenosić myśliwce. Czasem jednak pojawia się konieczność zapewnienia czystego wsparcia myśliwskiego, lub też uzupełnienia składu grupy bojowej czy zadaniowej o większą ilość lekkich maszyn - wtedy do akcji wkraczają lotniskowce eskortowe, zamówione przez Marynarkę Imperialną na KDY krótko po tym, jak kilka ważnych bitew zostało przegranych z braku wsparcia myśliwskiego.
Imperialny lotniskowiec eskortowy to w zasadzie dużych rozmiarów pudło wypełnione pokładami lotniczymi, warsztatami, pomieszczeniami dla załogi i personelu technicznego oraz składami uzbrojenia, wyposażenia i paliwa. Pancerz tego okrętu jest dosyć mocny, jego uzbrojenie przystosowane jest jednak przede wszystkim do pełnienia funkcji obronnych. Lotniskowiec w czasie walki stara się pozostać poza obszarem zainteresowania przeciwnika i polega głównie na swoich myśliwcach. Jego podstawowym zadaniem jest wysłać do walki jak najwięcej myśliwców, a potem przeżyć, by móc przyjąć je na powrót. Pod względem ilości operacji lotniczych (startów lub lądowań) w jednostce czasu ESC jest zdecydowanie najskuteczniejszą jednostką Marynarki Imperialnej, przebijając nawet wykorzystywanego często w podobnym charakterze podczas wojen klonów Venatora i potrafi rzeczywiście w krótkim czasie zalać wroga chmarą myśliwców TIE.
Taktyka wykorzystania ESC jest zazwyczaj prosta: myśliwce dowożone są przez lotniskowiec na miejsce akcji (w przestrzeni kosmicznej lub na orbitę planety, na której siły naziemne potrzebują wsparcia lotniczego), a on sam pozostaje nieco na uboczu eskortowany w miarę możliwości przez fregaty czy krążowniki, lub też w centrum dobrze bronionego szyku. Lotniskowce pełnią również służbę konwojową - w takich sytuacjach w przypadku ataku sam lotniskowiec szuka sobie spokojnego i bezpiecznego miejsca i nie angażuje się oczywiście w walkę, koordynując działania broniących szyku maszyn myśliwskich. Sporadycznie zdarzają się też przypadki wyposażenia lotniskowców eskortowych w jednostki posiadające hipernapęd - kanonierki, promy, transportowce, Gunboaty itp. - wtedy ESC mogą służyć jako stacjonarne lub ruchome bazy dla dalekich wypadów, zapewniając aktywnym elementom zgrupowania konieczne wsparcie logistyczne i w ogóle nie pokazując się przeciwnikowi. W przypadku bezpośredniego udziału w bitwie, okręty starają się również zapewnić wsparcie swoim myśliwcom przez wykorzystanie własnej artylerii do wycięcia im drogi we wrogich formacjach, co ma pozwolić na skuteczne rozwinięcie szyku i uniknięcie przeszkód na drodze do wyznaczonego celu. Lotniskowce eskortowe stosowane były też czasem jako transportowce myśliwców - w ten sposób dostarczono nowe maszyny TIE Advanced osłabionym siłom admirała Harkova podczas sepańskiej wojny domowej.
Upadek Imperium oznaczał też koniec kariery większości spośród lotniskowców eskortowych. Nowa Republika wykorzystywała przede wszystkim myśliwce wyposażone w hipernapęd, nie potrzebujące dodatkowych środków transportu; rolę latających baz natomiast przejęły z reguły krążowniki, będące w stanie lepiej się o siebie zatroszczyć. Większość lotniskowców eskortowych została w związku z tym albo przebudowana na ciężkie, uzbrojone frachtowce, albo po prostu złomowana.
| pełna nazwa: | KDY Imperial Escort Carrier | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Imperialny lotniskowiec eskortowy | w slangu: | |
| prędkość: | 4 | wytrzymałość: | 733 |
| w atmosferze: | osłony: | 200 | |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | 500 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 3505 (w tym strzelcy: 20) |
| pasażerowie: | 800 | ||
| ładowność: | 500 t | ||
| cena (nowy): | 9775000 cr | ||
| używany: |
Lotniskowiec floty (Imperial Fleet Carrier)
Zaprojektowanie lotniskowca eskortowego trwało dosyć długi czas, w międzyczasie więc zakłady KDY podjęły próby dostosowania istniejących jednostek do przenoszenia większej ilości myśliwców. Bazą do jednej z takich modyfikacji stał się standardowy imperialny Gwiezdny Niszczyciel. Dzięki przekonstruowaniu wnętrza okrętu tak, by uzyskać jak najwięcej dodatkowej przestrzeni kosztem przenoszonego ładunku, udało się zwiększyć obszary hangarowe okrętu do rozmiarów pozwalających na podwojenie ilości przenoszonych TIE. Powstała jednostka - formalnie nazwana lotniskowcem - miała za zadanie pełnić rolę ruchomej bazy wypadowej dla myśliwców i bombowców, zachowując przy tym większą część parmetrów zwykłego ISD i zdolność do pełnienia podobnych zadań.
Dzięki swojemu pochodzeniu od Gwiezdnego Niszczyciela, lotniskowiec ten może bez większych obaw angażować się w walkę z dużymi okrętami - pancerz jak u pierwowzoru gwarantuje mu praktycznie nietykalność w starciach z jednostkami pokroju korwet czy fregat, a uzbrojenie i wrażenie wywoływane groźnym wyglądem jest dokładnie takie samo, jak u każdego innego Niszczyciela. Czego IFC nie może robić? Przede wszystkim, ze względu na usunięcie większości powierzchni magazynowych i podwojoną ilość myśliwców oraz ich personelu, nie posiada wystarczającej ilości zapasów, aby mógł być całkowicie autonomiczny. Dodatkowo pozbawiony został możliwości wysadzania desantu planetarnego - nie posiada ani bazy prefabrykowanej, ani maszyn kroczących, ani przypisanych do nich barek desantowych. Dodatkowe myśliwce są tu pewną rekompensatą sprawdzającą się w określonych warunkach bojowych, ogólnie jednak powszechnie uważa się, że modyfikacja ISD w IFC znacznie umniejszyła jego uniwersalność, nie dając wiele wzamian - zwłaszcza, że wkrótce w służbie znalazły się dużo tańsze lotniskowce eskortowe, dostarczające tego samego co IFC, ale po znacznie niższym koszcie.
Nie wiadomo ile dokładnie okrętów przebudowano na IFC, ale z pewnością była to ilość znikoma. Jeden z IFC, Vengeance II (często zwany po prostu Vengeance), wchodził w skład Eskadry Śmierci Lorda Vadera i wziął udział w bitwie o Hoth, poza tym okręty te należą do naprawdę rzadko spotykanych.
| pełna nazwa: | KDY Heavy Fleet Carrier | producent: | Kuat Drive Yards |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Ciężki lotniskowiec floty | w slangu: | |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 700 |
| w atmosferze: | osłony: | 300 | |
| hipernapęd: | klasa 2 | długość: | 1600 m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | ? (w tym strzelcy: ?) |
| pasażerowie: | ? | ||
| ładowność: | ? t | ||
| cena (nowy): | ? cr | ||
| używany: |
Fregata ShaShore (ShaShore Frigate)
ShaShore to podstawowa fregata Sojuszu Galaktycznego zbudowana około 100 lat po inwazji Yuuzhan Vongów, zaprojektowana pod kątem maksymalnej uniwersalności. Stanowi ogniwo pośrednie między krążownikami liniowymi typu Scythe a całym szeregiem lekkich jednostek dostosowanych do pełnienia rozmaitych mniej lub bardziej specjalistycznych funkcji.
Przy budowie tego okrętu postawiono przede wszystkim na prędkość i zwrotność, co odbiło się na pancerzu - dość słabym i nie rokującym wiele nadziei w przypadku poważnego starcia z ciężkimi okrętami liniowymi. Również uzbrojenie tej fregaty nie należy do imponujących, chociaż in plus zaliczyć trzeba wyrzutnie ciężkich torped protonowych, zdolnych do przebijania nawet pancerzy krążowników czy Gwiezdnych Niszczycieli. Główną siłą ShaShore jest jednak, jak już wspomniano, jej łatwość unikania ciosów, a także dodatkowa cecha, która czyni z niej jednostkę unikalną: możliwość szybkiej zmiany profilu i parametrów okrętu dzięki zmianie modułu zadaniowego.
We fregacie tej zastosowano bowiem rozwiązanie zbliżone do tego, które znane jest z imperialnych krążowników wielozadaniowych z czasów galaktycznej wojny domowej, albo z pakietów modyfikacyjnych wykorzystywanych w jednostkach typu Consular. Przedni "ząb" okrętu stanowi punkt mocowania, do którego można podczepić wybrany moduł, znacząco wpływający na parametry i możliwości okrętu. Dzięki temu zamiast wyrzutni torped oraz dwóch baterii turbolaserów, które instalowane są tam w wariancie standardowym, fregata ShaShore może posiadać jedno z następujących rozszerzeń:
- Moduł sensorów - zawierający systemy wykrywania dalekiego zasięgu, przekształcający okręt w centrum wczesnego ostrzegania lub jednostkę rozpoznawczą.
- Moduł walki radioelektronicznej - wyposażony w zagłuszarki nieprzyjacielskich systemów wykrywania i kierowania ogniem.
- Moduł rakietowy, na którego uzbrojenie składają się 4 baterie ciężkich pocisków kierowanych z zaawansowanymi systemami naprowadzania.
Dodatkowo fregaty tego typu standardowo przewożą na pokładzie dwie eskadry myśliwców, co znacząco wzmacnia ich siłę uderzeniową i zapewnia dodatkową obronę przed atakami wroga - czy to podczas prowadzenia samodzielnych działań, czy też w trakcie pełnienia zadań w składzie większego zgrupowania floty.
| pełna nazwa: | ShaShore-class Frigate | producent: | Mon Calamari |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata typu ShaShore | w slangu: | |
| prędkość: | [7] | wytrzymałość: | 300 |
| w atmosferze: | osłony: | 200 | |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | ? m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1200 (w tym strzelcy: 58) |
| pasażerowie: | 250 | ||
| ładowność: | 3000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: |
Fregata Tri-Scythe (Tri-Scythe Frigate)
Tri-Scythe (w wolnym tłumaczeniu - "potrójna kosa") to efekt kalamariańskiego eksperymentu mającego na celu stworzenie fregaty uderzeniowej, z uzbrojeniem wykorzystującym rozwiązanie "krzyża ognia" znanego z krążownika typu Scythe. Aby zapewnić koncentrację dużej ilości uzbrojenia z przodu okrętu, jednostkę wyposażono w sześć "płetw" - po trzy na górze i na dole kadłuba. Na ich przednich krawędziach zgrupowano uzbrojenie, którego jest faktycznie więcej, niż w porównywalnych jednostkach, w szczególności - popularnych w okresie walk z Imperium Dartha Krayta fregatach typu ShaShore.
Dzięki zastosowaniu takiej konstrukcji, otrzymano okręt będący faktycznie groźnym przeciwnikiem w przypadku ataku frontalnego. Nieprzewidzianym problemem okazał się natomiast znaczący wzrost masy jednostki wynikający z konieczności zainstalowania dużej ilości generatorów mocy oraz reaktorów zasilających uzbrojenie. W konstrukcji krążownika, dysponującego nadwyżką mocy i potężnymi silnikami, nie stworzyło to problemów, jednak w przypadku Tri-Scythe doprowadziło do zmniejszenia prędkości i zwrotności tej jednostki. W ten sposób utracono główny atut - przewagę zwrotności, pozwalającą na kierowanie broni pokładowej przeciwko właściwemu celowi. Bez niej fregata może mieć natomiast poważne problemy w walce - jej burty i rufa są bowiem chronione jeszcze słabiej, niż u starszego kuzyna, a pancerz został jedynie symbolicznie wzmocniony w porównaniu ze ShaShore.
Kiedy dodamy jeszcze do tego fakt, że wewnątrz okrętu znalazło się miejsce jedynie dla jednej eskadry myśliwców, fakt małej popularności tego typu okrętów we flocie Sojuszu Galaktycznego staje się w pełni zrozumiały. Jeśli chodzi o eksperymenty, to ten z fregatą Tri-Scythe należy uznać za raczej nieudany - stworzono okręt o przyzwoitych parametrach, którego wady przesłaniają jednak zalety.
| pełna nazwa: | Tri-Scythe-class Frigate | producent: | Mon Calamari |
|---|---|---|---|
| polska nazwa: | Fregata typu Tri-Scythe | w slangu: | |
| prędkość: | 6 | wytrzymałość: | 300 |
| w atmosferze: | osłony: | 200 | |
| hipernapęd: | klasa 1 | długość: | ? m |
| uzbrojenie: |
|
załoga: | 1400 (w tym strzelcy: 90) |
| pasażerowie: | 250 | ||
| ładowność: | 7000 t | ||
| cena (nowy): | |||
| używany: |


Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie
















