337 opisów statków kosmicznych

Myśliwiec TIE (Imperial TIE Starfighter)

Imperial TIE Starfighter. Źródło obrazka: zbiory autora

Cała historia najpopularniejszych imperialnych maszyn zaczęła się jeszcze za czasów Starej Republiki, kiedy to w odpowiedzi na rządowe zamówienia firma Republic Sienar Systems przedstawiła projekt lekkiego, szybkiego i zwrotnego myśliwca bliskiego zasięgu, nazwanego - od zastosowanego w nim napędu - T.I.E. (Twin Ion Engine). Mimo, że maszyna ta nie należała do specjalnie zaawansowanych i wkrótce pojawiło się kilka innych projektów nowego myśliwca mającego wspierać w boju gwałtownie rozbudowywaną Flotę Republiki, ostatecznie to jednak projekt RSS (przemianowanej w międzyczasie na Sienar Fleet Systems) wybrano jako podstawę dla tworzonego właśnie myśliwca liniowego świeżo powstałego Imperium Galaktycznego. Nie bez znaczenia były tu zapewnienia firmy, że modernizacja T.I.E. będzie się mogła odbyć znacznie niższym kosztem, niż budowanie nowych, drogich maszyn wyposażonych w hipernapęd i osłony. Budżet Marynarki Imperialnej przeżywał wówczas ciężkie chwile w związku z budową gigantycznych ilości Gwiezdnych Niszczycieli, stąd decyzja taka wydawała się ze wszech miar rozsądna. O innych powodach wdrożenia linii TIE, takich jak brak zaufania do pilotów, że wrócą do bazy, jeśli ich myśliwiec wyposażony będzie w hipernapęd, nie trzeba tu chyba wspominać.

Tak więc z linii produkcyjnych SFS w dużych ilościach schodzić zaczęły myśliwce TIE. Maszyna ta prędkością przewyższała praktycznie wszystkie ówczesne myśliwce, wyłączając jedynie dorównujące jej prędkością najnowsze prototypowe dziecko Incoma - X-winga. Dla odciążenia konstrukcji nie zainstalowano w myśliwcu ani cięższego uzbrojenia (jedynie lekkie, podwójne działko laserowe), ani osłon, ani nawet katapulty dla pilota. Maszyny te były jednak tanie, a pilotów - przede wszystkim klonów - flota posiadała pod dostatkiem. Stąd już wkrótce charakterystyczny dźwięk przelatującego TIE stał się jednym z najczęściej słyszanych odgłosów na stale zwiększających się obszarach kontrolowanych przez Imperium. SFS wkrótce stworzył też udoskonaloną wersję tego myśliwca, która - jako TIE/ln - miała na długie lata stać się najpopularniejszą maszyną imperialną, wyprodukowaną w ilościach większych, niż jakikolwiek statek kosmiczny wcześniej lub później. W czasach bitwy o Yavin poprzedników TIE/ln spotkać można już było jedynie sporadycznie, przede wszystkim w zapomnianych bazach imperialnych położonych na zupełnym uboczu z dala od czegokolwiek, a także w składzie niektórych korporacyjnych czy planetarnych sił bezpieczeństwa.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE starfighter producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec (typu) TIE w slangu: eyeball - gała
prędkość: 8 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1050 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 1 podwójne działko laserowe o mocy 90
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.065 t
cena (nowy):
używany: ? cr

TIE Fighter (TIE/ln)

TIE Fighter (TIE/ln). Źródło obrazka: zbiory autora

Produkowany przez Sienar Fleet Systems myśliwiec TIE (Twin Ion Engine) to obok Gwiezdnego Niszczyciela jeden z najbardziej widocznych i najłatwiej rozpoznawalnych symboli Marynarki Imperialnej. Jako podstawowy i najpopularniejszy myśliwiec floty, TIE/ln jest obecny w zasadzie wszędzie tam, gdzie Imperium pragnie pokazać swoje zbrojne ramię. Walczy z myśliwcami wroga, pełni służbę eskortową, jest wysyłany na patrole (nierzadko te z gatunku "agresywnych"), wspiera siły naziemne czy formacje bombowców. Z reguły przenoszony jest na pokładach średnich i ciężkich okrętów Marynarki Imperialnej - najczęściej oczywiście Gwiezdnych Niszczycieli, z którymi w oczach wielu obserwatorów stanowi nierozerwalną całość.

Imperialna doktryna użycia myśliwców typu TIE zakłada, że będą one posiadały znaczącą przewagę liczebną, co zredukuje ich słabe strony: brak osłon oraz nienajlepszą zwrotność. O ile w walce z jednostkami wojskowymi najnowszych generacji często okazuje się to zbyt mało - przynajmniej dla tych pechowców, którzy zostali zestrzeleni przed przygnieceniem wroga przewagą liczebną - o tyle w regularnych spotkaniach z frachtowcami, przemytnikami i jednostkami piratów myśliwiec TIE wzbudza sporo dobrze umotywowanego strachu. W walce jeden na jeden TIE/ln jest w stanie poradzić sobie z większością starszych czy mniej zwrotnych myśliwców (Z-95, Y-W, czasem B-W), ale wszystkie bardziej spektakularne efekty są zazwyczaj raczej zasługą jego pilota, niż samej maszyny, której w zasadzie jedynym niepodważalnym atutem jest wysoka prędkość - nie pobita do momentu wprowadzenia przez Rebelię A-wingów.

Ze względu na swoistą konstrukcję kadłuba i silników, TIE ma poważne problemy z odwracaniem ciągu, co uniemożliwia mu gwałtowne hamowanie i sprawia, że zwrotna skądinąd maszyna znacznie traci w tym aspekcie. TIE/ln nie posiada hipernapędu, a jego główne i jedyne uzbrojenie stanowią dwa działka laserowe. Brak podwozia, a także miejsca na jego zainstalowanie, powoduje, że nie jest on w stanie bazować na typowych platformach lądowniczych, a wymaga specjalnych systemów podwieszeń. W takie systemy wyposażone są więc praktycznie wszystkie okręty imperialne przystosowane do przenoszenia myśliwców - od wspomnianych ISD, przez lotniskowce, lżejsze krążowniki i fregaty, aż po krążowniki typu Carrack czy korwety Assassin. TIE bazują też regularnie w stacjach orbitalnych, a także w fortecach i garnizonach naziemnych - co wymaga jednak budowania specjalnych hangarów i bywa dosyć uciążliwe. Typowy ISD może przenosić 72 maszyny TIE (chociaż zazwyczaj tylko około połowy z nich to podstawowe wersje TIE/ln), typowy imperialny garnizon naziemny może być wyposażony w ilość myśliwców dochodzącą do 40 - oczywiście tylko na obszarach, na których obecność takiego wsparcia jest konieczna. Latanie T/F w atmosferze jest zresztą swoistym sportem i wymaga nieco treningu ze względu na jego mało aerodynamiczne kształty.

Warto również nadmienić, że w walce o jak najniższe koszta budowy myśliwca zrezygnowano w jego konstrukcji z dwóch dość lubianych przez pilotów elementów. Pierwszy to system podtrzymywania życia w kabinie - w związku z jego brakiem, piloci latają w kombinezonach ciśnieniowych i nie za bardzo mają jak chociażby podrapać się w nos. W zasadzie zamknięty kombinezon byłby krokiem w stronę bezpieczeństwa pilota, gdyby nie fakt usunięcia drugiego ważnego mechanizmu: katapulty... TIE/ln standardowo nie są wyposażone w ten system ratunkowy, więc w przypadku zestrzelenia pilot musi albo o własnych siłach wygramolić się z kabiny, albo też liczyć, że jakimś zupełnie niewiarygodnym sposobem zostanie wyrzucony z rozpadającego się kadłuba w jednym kawałku.

Do ciekawostek należy zaliczyć zainstalowany na tym myśliwcu system identyfikacji wizualnej. Ponieważ wszystkie maszyny są identyczne, nie posiadają indywidualnego malowania, a na dodatek są za każdym razem losowo przydzielane między pilotów biorących udział w danej misji, bardzo trudne i wymagające dodatkowej koncentracji byłoby identyfikowanie za każdym razem myśliwca dowódcy klucza. Dlatego każda maszyna posiada z tyłu układ kolorowych świateł, które pilot może ustawić tak, aby migały w odpowiedniej kolejności i z wybraną częstotliwością. Dzięki nim skrzydłowi mogą rozpoznać swojego dowódcę bez konieczności uciekania się do komputera celowniczego czy mapy taktycznej.

Na bazie standardowego TIE/ln Sienar wykonał dla Marynarki Imperialnej wiele zmodyfikowanych, wyspecjalizowanych i nierzadko ulepszonych modeli, zapewniając sobie tym samym miejsce największego w Galaktyce producenta myśliwców kosmicznych.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE Fighter (TIE/ln) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec (typu) TIE w slangu: eyeball - gała
prędkość: 10 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1200 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.065 t
cena (nowy): 60000 cr
używany: 25000 cr

TIE Vanguard (TIE/rc)

TIE Vanguard (TIE/rc). Źródło obrazka: karta SW CCG - Decipher

Vanguard to jedna z wielu wersji najpopularniejszego myśliwca Imperium - TIE. TIE/rc - jak nazywa się według oznaczeń fabrycznych ta maszyna - spełnia we flocie Imperium dwa podstawowe zadania. Po pierwsze, jest to patrolowanie obrzeży linii bojowej lub innego zgrupowania bojowego floty, wykrywanie ewentualnych intruzów (np. wrogich probotów, myśliwców itp.) i przekazywanie informacji o ewentualnych przeciwnikach na okręt dowodzenia. Po drugie, TIE/rc często używane są w misjach patrolowych do zwiększenia obszaru obstawianego przez okręt macierzysty - dzięki stosunkowo dużemu zasięgowi mogą służyć za wysunięte czujki podczas misji rozpoznawczych czy akcji blokadowych. Bywa, że w misji takiej wysyłane są na przykład na obszar jakiegoś pola czy pierścienia asteroidów - tam, gdzie duży okręt miałby poważne problemy ze swobodnym, szybkim i bezpiecznym manewrowaniem; lub też w gąszcz jednostek handlowych, między którymi mogą się pomieścić bez wzbudzania specjalnej paniki wśród ich cywilnych załóg.

Główną zmianą, którą wprowadzono w TIE/rc w stosunku do podstawowego TIE aby dostosować go do stawianych przed nim specjalistycznych wymagań, jest zainstalowanie nowego systemu wykrywającego - o dużo większym zasięgu i czułości niż te używane na zwykłych myśliwcach imperialnych. To właśnie dodatkowe anteny czujników są najbardziej charakterystycznym elementem Vanguarda - jeśli nie liczyć oczywiście charakterystycznych, lekko rozgiętych na zewnątrz górnych płatów skrzydeł w późniejszych modelach tej maszyny. Ciężar i pobór mocy systemów wykrywających zmusił konstruktorów do redukcji uzbrojenia maszyny, aby nie osłabiać jej ważniejszych osiągów, takich jak zwrotność i prędkość. TIE Vanguardy należą do myśliwców dość często modyfikowanych - niektóre egzemplarze wyposażono w niewielkiej mocy generatory osłon, z reguły wymienia się też awionikę na kolejne, coraz sprawniejsze modele.

Myśliwce te można znaleźć na pokładach większości imperialnych Gwiezdnych Niszczycieli - zazwyczaj przynajmniej kilka TIE/rc wchodzi tam w skład dywizjonu rozpoznania i zwiadu. Vanguardy miały też swój udział między innymi w ataku sił imperium na asteroidy Projektu Shantipole i późniejszym patrolowaniu pasa asteroid Roche podczas nieudanej ostatecznie próby przejęcia prototypów rebelianckich B-wingów.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE Vanguard (TIE/rc) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec zwiadowczy (typu) TIE, TIE Vanguard {Taj Wanguard} w slangu:
prędkość: 10 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1200 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 80
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.065 t
cena (nowy): 75000 cr
używany: ? cr

TIE Fire Control (TIE/fc)

TIE Fire Control (TIE/fc). Źródło obrazka: zbiory autora

Ta wersja myśliwca TIE przeznaczona jest do naprowadzania i korygowania ognia artylerii większych okrętów. Jednostki tego typu są bardzo przydatne w bitwach kosmicznych na dalekie dystanse: specjalne systemy czujników zainstalowane na ich pokładach pozwalają namierzać wybrane cele i przekazywać dokładne koordynaty na statek-matkę, co znakomicie poprawia celność strzału turbolaserów. TIE tego typu służą też przy atakach na cele naziemne, przesyłając informacje do okrętu prowadzącego ostrzał z orbity, lub koordynując ataki eskadry bombowców. Mając 'podświetlony' przez aparaturę tego myśliwca cel, dużo łatwiej jest w niego trafić zarówno przy użyciu artylerii, jak i pocisków kierowanych.

W walce z myśliwcami przeciwnika TIE/fc może mieć kłopoty, gdyż w celu zainstalowania precyzyjnych sensorów usunięto dwa sprzężone działka laserowe, będące na wyposażeniu standardowego TIE/ln, instalując w zamian jedno dużo słabsze. Aby uzyskać wystarczającą ilość energii, konieczne okazało się także zmniejszenie mocy silników, co negatywnie wpłynęło na prędkość maksymalną tej maszyny. Silną stroną TIE/fc myśliwca jest natomiast znacznie poprawiona zwrotność, która może nieprzyjemnie zaskoczyć niejednego przeciwnika.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE Fire Control (TIE/fc) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec kontroli ognia w slangu:
prędkość: 8 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1050 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 80
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.065 t
cena (nowy): 65000 cr
używany:

Super TIE/ln

Super TIE/ln. Źródło obrazka: zbiory autora

Myśliwiec Super TIE/ln to ciekawe studium alternatywnej linii rozwoju najpopularniejszego myśliwca Imperium - TIE/ln. Powstał on w odciętym od reszty świata Laboratorium Otchłani, lepiej znanym z takich produktów jak Gwiazda Śmierci, Pogromca Światów czy Pogromca Słońc. W przeciwieństwie do tych jednostek, Super TIE/ln nie był jednak produktem zupełnie nowych technologii, a jedynie owocem wprowadzenia - często metodą prób i błędów - kilku ulepszeń i modyfikacji do posiadanych na stanie wytworów Sienar Fleet Systems.

Produkt ten rozpoczął życie jako owoc hobbystycznych zainteresowań niektórych spośród naukowców pracujących w Laboratorium. Wprawdzie pierwszych trzech egzemplarzy TIE które trafiły do rąk inżynierów-amatorów nigdy nie udało się na powrót zmontować, jednak kolejne próby okazały się na tyle satysfakcjonujące, że sprawująca pieczę nad ośrodkiem badań admirał Daala zarządziła przebudowę posiadanych myśliwców do nowo stworzonego standardu.

Podstawowe zmiany w Super TIE/ln to przede wszystkim wzmocnione silniki, które pozwalają mu osiągnąć o 10% większą prędkość w stosunku do podstawowego modelu, oraz zwiększona o blisko jedną trzecią zwrotność. Poza tym naukowcom udało się nieco poprawić celność uzbrojenia myśliwca. Wizualnie od wersji wyjściowej maszyna ta różni się jedynie nieco większym wylotem silnika jonowego.

W ciągu dekady izolacji Laboratorium, do standardu "super" przebudowano kilka eskadr TIE/ln. Parametrami lotu nie dorównywały one latającym już wówczas dość powszechnie po Galaktyce TIE Interceptorom, nie wolno jednak zapominać, że Daala nie dysponowała całym zespołem konstrukcyjnym i zapleczem SFS, a jedynie wprowadzała modyfikacje do już istniejącej maszyny. Wobec odcięcia od zewnętrznych dostaw technologii, Super TIE/ln były jej jedyną szansą na dotrzymanie kroku postępującej na zewnątrz ewolucji.

Głównym zadaniem tych myśliwców było przechwytywanie i identyfikowanie gości odwiedzających - celowo lub niechcący - obszar Otchłani i ich eskortowanie lub eliminacja. Pełniły tę rolę wytrwale aż do końca, aż zostały w większości rozbite przez siły Nowej Republiki podczas bitwy o Laboratorium w 11 roku po bitwie o Yavin.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Super TIE/ln producent: Sienar Fleet Systems, Laboratorium Otchłani
polska nazwa: Myśliwiec (typu) Super TIE/ln w slangu: eyeball - gała
prędkość: 11 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1250 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.055 t
cena (nowy):
używany:

TIE Ground Attack (TIE/gt)

TIE Ground Attack (TIE/gt). Źródło obrazka: zbiory autora

TIE/gt to pierwsza próba skonstruowania myśliwca pola walki - maszyny mogącej wspierać swoim ogniem atakujące siły naziemne. Równocześnie jest to pierwsza maszyna rodziny TIE przystosowana do przenoszenia cięższego uzbrojenia - do wykorzystania zarówno w działaniach w atmosferze, jak i w przestrzeni kosmicznej.

Podobnie jak w przypadku innych maszyn imperialnych pierwszej generacji, podstawą dla tego modelu jest myśliwiec TIE/ln. Najważniejsze różnice w porównaniu z wersją podstawową to w modelu TIE/gt: nieco powiększony kadłub, mieszczący pociski do umieszczonej poniżej kadłuba wyrzutni rakiet, sama wyrzutnia, a także zredukowane uzbrojenie - TIE/gt posiada tylko jedno lekkie działko laserowe, przydatne w samoobronie i przeciw niezbyt opancerzonym celom, niezbyt jednak skuteczne w ewentualnej walce kołowej z myśliwcami nieprzyjaciela. Wyrzutnia rakiet mieści standardowo 12 pocisków, można jednak wyposażyć ten myśliwiec w inny ładunek bojowy: torpedy protonowe (do 6 sztuk), miny spadochronowe (18 sztuk), lub bomby kasetowe (2 sztuki). TIE/gt może też zostać wykorzystany w charakterze roznosiciela propagandy - w takim przypadku jest w stanie dowieźć nad cel i zrzucić tam 20 tysięcy odpowiednich ulotek.

Dość dużą wadą tego szturmowego TIE jest jego słaba prędkość oraz zwrotność - cechy te zostały poprawione dopiero zaprojektowanym od podstaw bombowcu TIE/sa (znanym jako TIE Bomber). Mimo tych wad jednak, TIE/gt są bardzo lubiane przez wojska lądowe, gdyż mogą w krytycznym momencie zapewnić sporo dodatkowej siły ognia. Z tego względu skrzydła myśliwskie przydzielone do Armii (np. bazujące w prefabrykowanych garnizonach planetarnych) od początku wyposażano w dużą liczbę tych maszyn. Mimo, że z czasem TIE/gt został wyparty przez swojego następcę, TIE/sa, w niektórych położonych na uboczu lub nielubianych przez dowództwo jednostkach Armii i Floty zdarza się, że myśliwce te pozostają jeszcze w czynnej służbie.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE/gt Ground Support Starfighter producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy (typu) TIE w slangu:
prędkość: 4 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 800 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 6.3 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 80
  • 1 wyrzutnia rakiet (12 sztuk) o mocy 240
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 10 t
cena (nowy): 80000 cr
używany:

TIE Bomber (TIE/sa)

TIE Bomber (TIE/sa). Źródło obrazka: zbiory autora

TIE Bomber (TIE/sa w oficjalnej nomenklaturze producenta) to podstawowy lekki bombowiec imperialny, zbudowany według koncepcji podobnej do tej, która przyświecała tworzeniu TIE/ln i jego szturmowej wersji - TIE/gt. Podobnie jak w przypadku T/F, w T/B nie przewidziano więc zainstalowania osłon energetycznych, aby jednak zwiększyć odporność maszyny i szansę wypełnienia przez nią misji szturmowej, podwójny kadłub bombowca został dosyć mocno opancerzony.

T/B były pierwszymi jednostkami, w których fabrycznie instalowano katapultę dla pilota - dopiero później rozpoczęto wyposażanie innych, lżejszych myśliwców w to pożyteczne narzędzie. Bombowiec był również pierwszym myśliwcem floty imperialnej wyposażonym w systemy podtrzymywania życia w kabinie, a więc nie wymagającym korzystania z kombinezonu ciśnieniowego. Z zasady jednak piloci dla bezpieczeństwa zwykli ubierać się do niego tak samo, jak na podróż każdym innym TIE.

Podczas gdy dwa lekkie działka laserowe służą przede wszystkim do samoobrony, głównym uzbrojeniem ofensywnym TIE Bombera jest to, co przewozi on w komorze bombowej zajmującej niemal cały lewy kadłub myśliwca: mogą to być ciężkie rakiety, pociski kierowane, torpedy lub bomby protonowe, a także detonatory termiczne czy jakakolwiek inna odmiana uzbrojenia, jaka tylko przyjdzie na myśl imperialnym inżynierom i dowódcom. TIE/sa jest przystosowany do prowadzenia precyzyjnych nalotów na cele w przestrzeni, na powierzchniach planet (zarówno atak z wysokiego, jak i z niskiego pułapu), a także do stawiania min orbitalnych i bezpośredniego wspierania pola walki. W komorze bombowej w koncentrycznych podajnikach amunicji można umieścić równocześnie kilka rodzajów pocisków, co zwiększa uniwersalność bombowca i pozwala jednostce na wykonanie kilku zadań podczas jednej misji.

Maksymalna ilość przewożonego uzbrojenia to:

Wśród innych stosowanych czasem rodzajów ładunku wyróżnić można pakiet propagandowy, składający się z zasobników do rozrzucania ulotek, a także zaopatrzeniowy, pozwalający na dowożenie oddziałom naziemnym zasobników z pożywieniem i amunicją.

Ładunek bojowy maszyna ta może ekspediować na dwa sposoby: bomby i im podobne środki bojowe wystrzeliwane bądź wyrzucane są za pomocą uniwersalnej głowicy sterczącej pod kadłubem maszyny i stosowanej już w TIE/gt, natomiast pociski o własnym napędzie przeznaczone do zwalczania celów w przestrzeni kosmicznej oraz wykorzystywane przeciw wrogim myśliwcom odpalane są ze wspomaganej repulsorowo wyrzutni zamontowanej bezpośrednio w kadłubie myśliwca, przez wyglądającey nieco jak oko otwór w przedniej ścianie lewego kadłuba.

Jak widać, TIE/sa może przewieźć pokaźną ilość uzbrojenia i poważnie zagrozić jednostkom o niewspółmiernie wielkiej w stosunku do niego sile, płaci jednak za to dużo mniejszą - w porównaniu z innymi maszynami klasy TIE - prędkością i zwrotnością. T/B w zasadzie nie ma co marzyć o wdawaniu się w walkę z myśliwcami przewagi powietrznej przeciwnika i bez eskorty staje się dosyć łatwym łupem dla maszyn nieprzyjaciela. Bombowce wyposażone w pociski kierowane widywano wprawdzie w akcjach przeciw innym nieprzyjacielskim myśliwcom, jednak zadanie to jest dosyć ryzykowne i wymaga posadzenia za sterami T/B naprawdę doświadczonego pilota z dodatkowymi silnymi skłonnościami samobójczymi.

Główne cele bombowców to przede wszystkim ataki na duże statki i okręty wroga oraz naloty na rozmaite stacje orbitalne i cele planetarne. To ostatnie rozwiązanie stosuje się często jako alternatywę dla ostrzału z orbity - szczególnie w przypadku małych, słabo rozpoznanych ruchomych celów, lub też niewielkich instalacji wroga otoczonych przez przyjazne obiekty. TIE Bomber może precyzyjnie wyłuskać swój cel także w zamęcie bitwy, co bywa dosyć trudne przy użyciu ciężkich turbolaserów Gwiezdnego Niszczyciela (czemu oczywiście zaprzeczy każdy szanujący się dowódca ISD).

Z bombowców TIE Imperium korzystało praktycznie wszędzie w Galaktyce, sukcesywnie przezbrajając w nie eskadry latające dotychczas na TIE/gt (które z kolei relegowano do lotnictwa armijnego lub na najbardziej zapadłe placówki w Zewnętrznych Rubieżach). Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial standardowo przenosił na pokładzie jedną eskadrę T/B przeznaczoną do bombardowań precyzyjnych, wiele z nich stacjonowało również w hangarach imperialnych lotniskowców eskortowych, lotniskowców floty, a także na pokładach innych krążowników czy fregat prowadzących działania zaczepne (jak np. na Warspite podczas jej słynnego ataku na rebeliancką fregatę medyczną Redemption, unieśmiertelnionego pod postacią misji treningowej dla rebelianckich pilotów). Bombowce zapisały na swoje konto wiele zwycięstw i wiele porażek (z których najbardziej spektakularna to rozgromienie skrzydła tych maszyn przez rebelianckie Y-wingi w bitwie o Ank Ki'Shor), dorobiły się również kilku wariantów przeznaczonych do innych zadań, jak TIE Shuttle (miniaturowy prom kosmiczny) czy TIE Boarding Craft (jednostka abordażowa). Stały się we flocie imperialnej tak powszechne, że nawet skonstruowanie ich następcy, bombowca Scimitar nie zagroziło w zasadzie ich pozycji.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE Bomber (TIE/sa) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Bombowiec (typu) TIE, bombowiec imperialny w slangu: dupe - dubel
prędkość: 6 wytrzymałość: 130
w atmosferze: 850 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 90
  • 2 wyrzutnie torped (12 sztuk) o mocy 210
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 15 t
cena (nowy): 150000 cr
używany: 75000 cr

TIE Shuttle (TIE/sh)

TIE Shuttle (TIE/sh). Źródło obrazka: gra 'X-wing' - LucasArts

TIE Shuttle jest zmodyfikowaną wersją TIE Bombera (TIE/sa), przeznaczoną do przewożenia pasażerów. Dzięki usunięciu wyrzutni rakiet i torped, wewnątrz drugiego kadłuba tego sporego myśliwca znalazło się miejsce dla dwóch pasażerów oraz dosyć dużej ilości ładunku - czy to bagażu podręcznego, czy przesyłek przewożonych w ramach lotu kurierskiego. Odciążenie kadłuba, które odbyło się głównie przez zlikwidowanie większości opancerzenia, pozwoliło na znaczne zwiększenie prędkości i zwrotności tego myśliwca, co może być ważne w przypadku znalezienia się tej maszyny w strefie walki - jedynym bowiem uzbrojeniem ofensywnym TIE/sh pozostaje pojedyncze, niskiej mocy działko laserowe umieszczone z przodu kadłuba.

Promy TIE wykorzystywane są najczęściej przez dowódców i średniego szczebla oficerów Marynarki Imperialnej, do przelotów między dużymi jednostkami w rodzaju Gwiezdnych Niszczycieli czy krążowników. Przydają się też do przewożenia przesyłek kurierskich na krótszych dystansach. Z braku hipernapędu myśliwce te nie są w stanie wykonywać dłuższych lotów - to zadanie pozostaje dla droższych i większych, ale równocześnie mogących przenieść więcej ładunku promów typu Lambda i innych im podobnych jednostek. Z promu TIE/sh korzystał kapitan Lorth Needa w czasie swojego słynnego lotu na Executora, mającego zakończyć się jeszcze słynniejszymi przeprosinami wobec Lorda Vadera.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE/sh personnel shuttle producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Prom TIE w slangu:
prędkość: 8 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1050 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 80
załoga: 1
pasażerowie: 2
ładowność: 1 t
cena (nowy): 120000 cr
używany: 45000 cr

TIE Boarding Craft (TIE/bc)

TIE Boarding Craft (TIE/bc). Źródło obrazka: Imperial Defense Network

W zasadzie nie jest pewne, czy pierwszą maszyną z serii T/B był zwykły bombowiec, czy też właśnie TIE/bc. Historia pokazała, że wersja bojowa jest znacznie bardziej przydatna niż prom desantowy, nie wypada jednak zupełnie o nim zapominać.

TIE Boarding Craft konstrukcją zbliżony jest w zasadzie do późniejszej modyfikacji bombowca, wersji TIE/sh. Podobnie jak on, pozbawiony jest większości uzbrojenia i odciążony z większości systemów celowniczych i wykrywających. Dzięki temu w kadłubie znalazło się miejsce na przedział pasażerski, albo raczej pasażersko-desantowy. Właśnie. O ile TIE/sh jest promem o przeznaczeniu bardziej 'cywilnym', o tyle Boarding Craft ma za zadanie dokonywać abordażu obcych jednostek tam, gdzie nie jest to możliwe przy udziale większych transportowców. W tym celu zaopatrzony jest w specjalną śluzę z urządzeniem tnącym, wyposażenie często spotykane na promach abordażowych wszelkich rozmiarów. Sposób użycia tego mechanizmu jest bardzo prosty: pilot podlatuje do atakowanej jednostki i cumuje do niej za pomocą zatrzasków magnetycznych. Następnie uruchamiany jest palnik plazmowy, który wycina przejście do wnętrza celu. Teraz pozostaje tylko hermetyzacja, otwarcie śluzy i atak niewielkiego oddziałku komandosów/szturmowców przewożonego w ładowni. Oczywiście przy powyższej procedurze trzeba uważać, aby nie przycumować w pobliżu zbiorników paliwa, chłodziwa czy w innym miejscu, w którym przecięcie kadłuba może mieć nieco niepożądane skutki.

TIE/bc może być wykorzystany w miejscach, gdzie z rozmaitych przyczyn nie ma możliwości użycia większych, powolniejszych i mniej zwrotnych jednostek abordażowych. Ma jednak kilka wad, które przesądziły o braku jego popularności: głównie jest to brak osłon i mała przestrzeń ładunkowa. O ile więc maszyna nadaje się do ataków na lekkie i posiadające małą załogę jednostki, to główne zastosowanie znalazła jako... 'kosmiczna karetka' - do ratowania załóg wraków okrętów itp. Korpus Ratownictwa Kosmicznego nigdy nie cierpi bowiem na nadmiar środków. Misje abordażowe tymczasem pozostają do obsłużenia dużo lepiej sprawującym się w takich przypadkach promom szturmowym typu Beta oraz Katarn, które są w stanie nawiązać regularną walkę z cięższymi okrętami. Oraz oczywiście przewożącym astrożołnierzy Gammom.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE/bc shuttle producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Prom desantowy TIE w slangu:
prędkość: 6 wytrzymałość: [60]
w atmosferze: 950 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 1 działko laserowe o mocy 80
  • śluza z plazmowym urządzeniem tnącym
załoga: 1
pasażerowie: 6
ładowność:
cena (nowy): 87000 cr
używany:

TIE/x1 (Advanced TIE)

TIE/x1 (Advanced TIE). Źródło obrazka: zbiory autora

TIE/x1 to maszyna zbudowana przez Sienar Fleet Systems jako prototyp następcy myśliwców TIE/ln i TIE/sa - popularnych TIE Fighterów i Bomberów. Jako podstawę do jego konstrukcji wykorzystano szkielet konstrukcyjny tradycyjnego TIE, wprowadzając w nim jednak tak daleko idące zmiany, że wynikiem tego była praktycznie nowa maszyna.

To, co najbardziej rzuca się w oczy w TIE/x1 to jego "napuchnięty" i przedłużony główny kadłub oraz zagięte boczne płaty, nieco przypominające te z TIE/sa. Rozmiary kadłuba spowodowane są tym, że konstruktorzy w Sienar Fleet Systems zapragnęli upchnąć do niego to wszystko, co decydowało o przewadze maszyn rebelianckich nad myśliwcami TIE - czyli przede wszystkim osłony oraz hipernapęd. System hipernapędu użyty na TIE/x1 nie należy jednak do zachwycających. Imperium nie posiadało wówczas ani nie było w stanie wyprodukować odpowiednio zminiaturyzowanego i równocześnie efektywnego systemu, co skończyło się zainstalowaniem tu napędu klasy czwartej, który nie dość, że chłonął energię jak smok krayt, to jeszcze ważył stanowczo zbyt wiele jak na myśliwiec tych rozmiarów. Kiedy zsumowano energię zużywaną przez systemy napędu, osłon oraz uzbrojenia (wzmocnione działka laserowe o sile ognia o 20% większej od standardowych modeli), okazało się, że po zainstalowaniu odpowiednio wzmocnionych silników maszyna może jeszcze być szybka tak, jak zwykłe TIE/ln, z pewnością jednak nie będzie dorównywać im zwrotnością.

Również tarcze energetyczne były nowością na imperialnych myśliwcach, toteż system osłon na TIE/x1 był w zasadzie modelem eksperymentalnym - dość wydajnym, ale wymagającym regularnych przeglądów i dostrajania. Zastosowane w myśliwcu rozwiązanie przewidywało tworzenie pola siłowego w generatorze umieszczonym w centralnej części kadłuba tuż za kabiną, a następnie tworzenie osłony za pośrednictwem przednich i bocznych emiterów zabudowanych w ramionach łączących kokpit ze skrzydłami oraz pod kadłubem, a wreszcie stabilizowanie ich przez supermagnes umieszczony na rufie, wzdłuż krawędzi spływu przypominającego płetwę czy płaszcz kadłuba. System w walce sprawował się przyzwoicie, jednak nierzadko podczas sekwencji przedstartowej okazywało się, że wymaga dodatkowego dostrojenia. W związku z tym mechanicy często wprowadzali ostatnie poprawki na gorąco, wskutek czego dla zaoszczędzenia czasu myśliwce startowały bez przednich paneli osłaniających projektory tarcz.

Poza systemem osłon, większą część kadłuba myśliwca zajmują układy hipernapedu oraz ogniwa paliwowe. Dodatkowe zbiorniki paliwa umieszczono również bezpośrednio za oraz pod kabiną pilota - to drugie miejsce jest o tyle interesujące, że znajduje się w bezpośredniej bliskości działek laserowych - wprawdzie niskotemperaturowych, jednak zawsze charakteryzujących się ryzykiem eksplozji w przypadku przeładowania. Z drugiej jednak strony, cała konstrukcja TIE/x1 była tak ściśle upakowana, że gdzie by nie umieścić najbardziej wrażliwych komponentów, i tak zawsze w pobliżu znalazłoby się cos grożącego w jakichś warunkach eksplozją.

Nowy myśliwiec Sienar Fleet Systems został wyposażony również w nowej generacji elektronikę - od systemów zakłócających umieszczonych w górnej części kokpitu po ukrywający się między stanowiskiem pilota a przednią szybą zaawansowany komputer celowniczy, deklasujący te spotykane w maszynach rebelianckich czy w poprzednich TIE i będący w stanie radzić sobie z wieloma rodzajami zagłuszania. Komputer ten zresztą był również modelem eksperymentalnym i wrażliwym na czynniki zewnętrzne, toteż piloci często decydowali się dodatkowo dostroić czy przestroić go w czasie lotu, w zależności od tego, co akurat działo się na zewnątrz i jakie rodzaje i długości fal dominowały na polu walki.

Po zakończonych sukcesem pierwszych testach fabrycznych zdecydowano się wysłać pewną ilość "błysków" na testy na polu walki. Maszyny te trafiły na próbę do kilku elitarnych eskadr myśliwskich i do najbardziej znanych spośród pilotów imperialnych, gdzie otrzymały bardzo entuzjastyczne recenzje. Duża część myśliwców serii próbnej została wypuszczona z fabryk w wersji pozbawionej hipernapędu, co z jednej strony miało nieco zwiększyc ich zwrotność, z drugiej - przyspieszyć produkcję, z trzeciej - zmniejszyć szok wśród odbiorców a z czwartej w końcu - uniemożliwić "elementom niepewnym" ucieczkę na pokładzie tych jednostek.

Teoretycznie "błyski" były w stanie nawiązać równorzędną walkę z myśliwcami rebeliantów, w skali strategicznej jednak nie osiągnęły tej znaczącej przewagi, którą spodziewano się dzięki nim uzyskać. Z jednej strony, maszyny te były zbyt ociężałe dla większości pilotów przyzwyczajonych do T/F, z drugiej - nie spodobały się decydentom, dla których osłony i hipernapęd trąciły zbytnią "rebelianckością". Tak więc ostatecznie TIE/x1 nie weszły do seryjnej produkcji, co dla części zespołu Sienara było dość przykrym rozczarowaniem. Rozczarowanie to było tym większe, że w międzyczasie na podstawie tej maszyny Sienar zdążył już stworzyć dwa modele wyspecjalizowane - bombowiec TIE Oppressor oraz myśliwiec hybrydowy TIE Aggressor, które również skreślono. Cały ten proces nie był jednak zupełnie daremny: na podstawie TIE/x1 w oparciu o dane z testów przygotowano wkrótce kolejny prototyp "błyska" - TIE/x2, których pewna ilość trafiła później do zakrojonych na jeszcze szerszą skalę testów bojowych. Z kolei część rozwiązań wypracowanych w TIE/x2 wykorzystano w TIE Interceptorze, a cały projekt po kilku latach zawieszenia trafił w końcu do produkcji pod kuratelą admirała Zaarina jako TIE Advanced.

Zmodyfikowanym na własne potrzeby TIE/x1 latał Lord Darth Vader - złośliwi twierdzili, że cały Projekt x1 powstał w dużym stopniu z jego inspiracji, dlatego, że Lord Sithów szukał myśliwca, który sprawi, że baron Soontir Fel przestanie wreszcie zestrzeliwać go w symulowanych walkach. Plotka ta nie wytrzymuje jednak skonfrontowania z chronologią i historią tych dwóch znanych postaci, poza tym nigdy nie należy zbyt głośno powtarzać jej w nieznajomym towarzystwie. T/A Vadera uratował mu życie po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci - gdy Sokół Millennium ostrzelał klucz myśliwców atakujący X-winga Luke'a Skywalkera, maszyna Mrocznego Lorda po kolizji z T/F skrzydłowego straciła sterowność i gwałtownym korkociągiem oddaliła się od powierzchni Gwiazdy. Vader postanowił wykonać mikroskok nadprzestrzenny celem ustabilizowania toru lotu, dzięki czemu uniknął eksplozji lub zniszczenia przez jednostki rebelianckie. Następnie Sith zdołał na pokładzie swojej maszyny, posiadającej zapasy na zaledwie pięć dni lotu, dotrzeć do niewielkiej imperialnej placówki nasłuchowej, a dalej poszło mu już jak po maśle.

Same TIE/x1 w akcji pojawiły się na krótko, w okresie bezpośrednio poprzedzającym bitwę o Yavin. Po zaniechaniu produkcji tych myśliwców, część TIE/x1 pozostała na wyposażeniu elitarnych dywizjonów myśliwskich, które wcześniej prowadziły ich testy bojowe. Maszyny te, wyposażone w hipernapęd, były wykorzystywane do przeprowadzania rajdów i zaskakujących uderzeń na oddalone placówki wroga - mało kto spodziewał się imperialnego myśliwca kosmicznego w sytuacji, gdy nie był on dowożony dużą i łatwo wykrywalną jednostką w rodzaju Gwiezdnego Niszczyciela czy lotniskowca. Wykonanie tych myśliwców było tak solidne, że wiele lat po zawarciu pokoju między Imperium a Nową Republiką, można było - będąc posiadaczem odpowiednio zasobnego portfela i rozległej sieci kontaktów - natrafić na w pełni sprawne maszyny. Cechami tymi wykazał się Lando Calrissian, wykorzystując zmodyfikowane i rozbrojone TIE Advanced w swoim centrum rozrywkowym w pasie asteroid Dubrilliona.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE/x1 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: TIE/x1 {Taj iks-jeden}, udoskonalony myśliwiec TIE (Vadera) w slangu: bright - błysk
prędkość: 10 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1200 km/h osłony: 40
hipernapęd: klasa 4 długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.15 t
cena (nowy): 160000 cr
używany: 65000 cr

TIE Aggressor

TIE Aggressor. Źródło obrazka: SW Galaxies, LucasArts

W okresie poprzedzającym bitwę o Yavin, kiedy zagrożenie rebelianckie nie wydawało się jeszcze krytyczne, firma Sienar Fleet Systems niespiesznie eksperymentowała z nowymi maszynami mającymi w przyszłości zastąpić standardowe myśliwce oraz bombowce TIE. Na podstawowego następcę typowano (jak się później okazało - niesłusznie) TIE/x1 - pierwszego z rodziny "Advanced". Podobnie jednak, jak w przypadku maszyn wcześniejszych, pomyślano o kilku innych wariantach opartych na standardowym płatowcu, z których jeden to wielozadaniowy ciężki myśliwiec kosmiczny o dwuosobowej załodze - TIE Aggressor.

Przygladając się TIE Aggressorowi widać, że podstawowy projekt konstrukcji nośnej pozostał bez zmian. Nadal mamy do czynienia z charakterystycznym kulistym kokpitem, przechodzącym w masywny element łączący płaty baterii słonecznych, przedłużony do tyłu w coś, co przypomina poły płaszcza. Ogniwa słoneczne również nie zaskakują kształtem, przynajmniej jeśli spojrzeć na myśliwiec od przodu. Rzut oka z każdej innej pozycji pozwoli jednak dostrzec znaczące różnice, wynikające przede wszystkim z dodatkowego wyposażenia tej jednostki.

Główną niespodzianką zainstalowaną na pokładzie Aggressora jest wieżyczka na jego rufie, uzbrojona w dwa sprzężone ciężkie działka laserowe wysokiej mocy. Obsługiwana zdalnie przez strzelca pokładowego zapewnia ona tej maszynie obronę przed próbującymi atakować ją od tyłu myśliwcami wroga, jak również dodatkowy środek zaczepny pozwalający na ostrzeliwanie celu nie tylko podczas dolotu, ale i w trakcie odskoku. Wreszcie zaś, umożliwia ona wybieranie i atakowanie celów przygodnych podczas wykonywania innego wyznaczonego zadania.

Fakt zainstalowania wieżyczki ogonowej spowodował konieczność przekonstruowania baterii słonecznych tak, aby nie stanowiły one przeszkody w prowadzeniu ognia. Tylną ich część praktycznie usunięto, pozostawiając jedynie wąskie pasy centralne, rozchylone dodatkowo na zewnątrz. Zwiększenie masy myśliwca, dodanie działek i zmniejszenie powierzchni ogniw zapewniających dodatkowe zasilanie spowodowało pewien niedobór w bilansie energetycznym statku, którego skutkiem jest zmniejszenie jego prędkości maksymalnej oraz konieczność rezygnacji z osłon energetycznych. Aggressor nadal jest jednak nieco szybszy od X-winga i tak samo jak on zwrotny, chociaż zdecydowanie ustępuje czołowej maszynie rebelianckiej pod względem odporności.

TIE Aggressor to jednostka o tyle specyficzna, że dodatkowych strzelców czy wieżyczki obronne instaluje się zazwyczaj na maszynach szturmowych czy bombowych, a do wykonywania tego typu misji myśliwiec ten nie jest specjalnie dobrze przystosowany. Dwa zestawy ciężkich działek oraz fakt przenoszenia rakiet czynią go wprawdzie wśród myśliwców raczej maszyną wagi ciężkiej, jednak mała ilość pocisków oraz brak osłon nie rokują dobrze w przypadku próby ataku na ciężko uzbrojony i opancerzony okręt przeciwnika. SFS stworzył więc coś pośredniego, krzyżówkę myśliwca i bombowca, niestandardową i trudną w obsłudze, wykraczającą poza standardy stosowane w maszynach rodziny TIE i zmuszającą pilotów do dodatkowego przeszkolenia przed zajęciem miejsca za jej sterami. Wszystko to sprawiło, że po zbudowaniu pierwszej eksperymentalnej serii tych maszyn i poddaniu ich testom bojowym z modelu tego zrezygnowano, koncentrując się zamiast tego na rozwijaniu jednostek tańszych i o lepiej zdefiniowanym przeznaczeniu - przede wszystkim powstającym w bólach myśliwcu TIE Interceptor. Nie bez znaczenia jest tu też fakt, że TIE Aggressora zaprojektowano pod kątem zwalczania cięższych okrętów rebelianckich, a tymczasem ci poradzili sobie z Gwiazdą Śmierci jedynie przy pomocy myśliwców kosmicznych.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: TIE Aggressor producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: TIE Aggressor w slangu: ?
prędkość: 9 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1100 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 działka laserowe (sprzężone, wieżyczka) o mocy 180
  • wyrzutnia rakiet (6 pocisków) o mocy 210
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie:
ładowność: 0.075 t
cena (nowy):
używany:

TIE Oppressor

TIE Oppressor. Źródło obrazka: SW Galaxies, LucasArts

TIE Oppressor jest kolejną z maszyn stworzonych w oparciu o konstrukcję TIE/x1 w okresie poprzedzającym bitwę o Yavin. Tym razem SFS podążył w kierunku nowego typu bombowca kosmicznego, mogącego w dłuższej perspektywie zastąpić dotychczasowe bombowce TIE. Nie bawiono się więc w eksperymenty z wyposażeniem i załogą jak w przypadku TIE Aggressora, a postanowiono jak najlepiej dostosować stworzoną przy udziale Dartha Vadera konstrukcję do zadań szturmowych.

Z pewnością najłatwiej jest rozpoznać ten myśliwiec po jego płatach baterii słonecznych. Nie dość, że ich tylne części zostały okrojone i wycięte w swoisty "jaskółczy ogon", to na dodatek poza standardowo montowanymi panelami bocznymi TIE Oppressorowi zainstalowano trzeci - podobny, ale mniejszych rozmiarów panel górny. Sprawia to, że myśliwiec wygląda jak choinka, zapewnia mu dodatkową osłonę kadłuba od góry, dostarcza nieco dodatkowej energii do systemów pokładowych, jednak równocześnie zwiększa masę bombowca. Dodatkowa moc przydaje się do wspomagania zasilania osłon energetycznych, które zdecydowano się tu zainstalować celem zapewnienia myśliwcowi sensownej odporności i możliwości przenikania przez linie obronne wroga, czy to w przestrzeni, czy w atmosferze - coś, co nie do końca udawało się Aggressorowi, dodatkowo obciążonemu przez wieżyczkę strzelca ogonowego, jego stanowisko oraz samego drugiego członka załogi. TIE Oppressor został ponadto dodatkowo zoptymalizowany pod kątem działań w atmosferze, co pozwoliło zwiększyć jego prędkość maksymalną w tych warunkach do 1450 km/h.

Oppressor został uzbrojony klasycznie, w sprzężoną parę działek laserowych wypróbowanego już na pierwszym TIE Advanced wariantu o wzmocnionej mocy oraz w wyrzutnie rakiet, co pozwoliło doświadczonym pilotom przesiadać się na niego bez konieczności dłuższego przyuczania się do nowych sposobów pilotażu i taktyki wykorzystania tej maszyny. Myśliwiec nominalnie jest bardzo zwrotny, jednak piloci testowi narzekają na jego zachowanie, wynikające prawdopodobnie z dużej masy i nietypowej konstrukcji, szacując jego rzeczywistą zwrotność na dużo niższą od Aggressora czy bazowego TIE/x1. Myśliwiec spodobał się jednak dość dużej ilości weteranów, których zaproszono do testów w ramach "Ograniczonego Programu Testów Bojowych" - oceniono go jako krok we właściwym kierunku i maszynę bardzo skuteczną we frontalnych atakach na zgrupowania wroga. Do masowej produkcji TIE Oppressor w końcu jednak nie trafił, w związku z czym na następcę TIE/sa Imperium musiało jeszcze trochę poczekać - aż do wprowadzenia do linii bombowców typu Scimitar.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: TIE Oppressor Strike Starfighter producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: myśliwiec uderzeniowy typu TIE Oppressor w slangu: ?
prędkość: 9 wytrzymałość: 100
w atmosferze: 1450 km/h osłony: 60
hipernapęd: długość: 7.8 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 wyrzutnie ciężkich rakiet (po 4 pociski) o mocy 300
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.05 t
cena (nowy):
używany:

TIE/ad (TIE/x2, TIE Avenger)

TIE/ad (TIE/x2, TIE Avenger). Źródło obrazka: karta SW CCG - Decipher

TIE/x2 to typowy przykład maszyny, która zbyt mocno wyprzedziła swoje własne czasy. Oblatany mniej więcej rok po bitwie o Yavin, TIE/x2 stanowił rozwinięcie i pewne ulepszenie koncepcji wprowadzonych u TIE/x1.

Od początku historii tego myśliwca wiadome było, że maszyna ta nie wejdzie do służby jako nowy myśliwiec liniowy Imperium - z tych samych powodów, dla których nie przyjął się TIE/x1. Sienar Fleet Systems postanowił więc wykorzystać ten prototyp do testowania kolejnych nowych rozwiązań, które można by było wprowadzić w lżejszej, seryjnej maszynie.

Jak zwykle najbardziej widoczną modyfikacją jest kształt paneli baterii słonecznych - w tym myśliwcu zrobiono w nich z przodu eksperymentalne wcięcia mające polepszyć widoczność z kabiny pilota, jak również zmniejszono ich długość z tyłu. Zmieniono też wiele wyposażenia pokładowego i awioniki, zainstalowano też nowej generacji oprogramowanie dla systemów pokładowych.

W sumie wyprodukowano 32 egzemplarze przedseryjne tego myśliwca, które następnie przeznaczono do testów, w tym testów bojowych. Eksperymentalne maszyny weszły do akcji pod nazwą TIE/ad (spotyka się tez oznaczenie TIE/Ad), przy czym tradycyjnie przydzielano je najbardziej znanym spośród pilotów imperialnych, aby mogli się oni wypowiedzieć się na temat ich przydatności. Po dziewięciomiesięcznym okresie próbnym, w czasie którego myśliwce zyskały nieoficjalne miano TIE Avengera (mściciela), maszyny te wycofano z linii, aby ponownie przetestować je w warunkach fabrycznych. Tym razem wycofanie to było całkowite - inaczej niż w przypadku "błysków" TIE/x1, które często pozostawały tam, gdzie były testowane.

Jak już wspomnieliśmy, TIE/x2 nie wszedł do produkcji seryjnej. Wiele z testowanych na nim systemów i modyfikacji wprowadzono jednak w jego następcy - zgodnym z tradycyjnymi doktrynami TIE/x3, który niewiele lat później wejść miał do seryjnej produkcji jako TIE Interceptor. Nie do końca wiadomo, jaki los przypadł w udziale zbudowanym i wycofanym ze służby TIE/ad, które pozostały w SFS. Najbardziej prawdopodobne jest, że to właśnie te maszyny posłużyły później admirałowi Zaarinowi jako podstawa do konstrukcji myśliwca TIE Advanced - bardzo podobnego pod względem konstrukcji i także nieoficjalnie zwanego "Avengerem".

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE/x2 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: TIE/x2, udoskonalony myśliwiec TIE w slangu: bright - błysk, avenger - mściciel
prędkość: 12 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 80
hipernapęd: długość: 10 m
uzbrojenie:
  • 2 ciężkie działka laserowe o mocy 180
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność:
cena (nowy): 400000 cr
używany:

TIE Interceptor

TIE Interceptor. Źródło obrazka: zbiory autora

Interceptor to udoskonalona wersja TIE, przeznaczona specjalnie do walki kołowej i przechwytywania jednostek nieprzyjaciela. Zaprojektowany został jako przeciwwaga dla zaskakująco skutecznych i sprawiających dużo kłopotów zwykłym myśliwcom imperialnym X-wingów - po bitwie o Yavin decydenci wręcz zażądali statku zdolnego walczyć z myśliwcami rebelianckimi jak równy z równym. Początkowo następcą TIE/ln miała być maszyna z linii projektowej TIE/x1, jednak jej wysokie koszty jednostkowe i radykalne odejście od dotychczasowych wzorców projektowych sprawiły, że ostatecznie postawiono na TIE/x3, które to prototypy również były już przez Sienara testowane. W kilkanaście miesięcy TIE/x3 rozwinął się w TIE Interceptora (przyswajając sobie kilka co skuteczniejszych rozwiązań konstrukcyjnych z /x1 i /x2, jak na przykład część systemu napędowego), a Imperium z zadowoleniem przyjęło maszynę szybszą, zwrotniejszą i lepiej uzbrojoną od dotychczas używanych, a równocześnie tanią i nie odbiegającą zbytnio od dotychczasowych standardów.

Głównym zadaniem Interceptora jest walka z myśliwcami przewagi powietrznej, takimi, jak wzmiankowane X-wingi. Niesamowicie zwrotny i znacznie szybszy niż jego poprzednik, T/I ma wzmocniony kadłub i polepszone pole widzenia z kabiny dzięki charakterystycznemu "wycięciu" płatów. Podwójny silnik jonowy można rozsynchronizować i sterować każdą z dysz oddzielnie, co w połączeniu z nowym systemem kontroli ciągu pozwala wprawnemu pilotowi na wykonywanie wielu pozornie niemożliwych manewrów i zaskoczenie niejednego zbyt pewnego siebie rebelianta. Maszyna posiada zaawansowane systemy celownicze umieszczone w wycięciach płatów oraz cztery działka laserowe zainstalowane wzdłuż ich najdłuższych załamań, zapewniające pokaźną siłę ognia. Ze względu na wykorzystanie przy budowie TIE Interceptora wielu elementów wspólnych z poprzednimi maszynami z rodziny TIE, ma on również dwa nieobsadzone punkty mocowania broni pod kokpitem, w miejscu, gdzie jego przodkom instalowano główne uzbrojenie strzeleckie.

W większości sytuacji bojowych T/I uważany jest za odpowiednik maszyn typu X, przy czym jest od nich mniej uniwersalny jeśli chodzi o możliwość ataków na rozmaite cele, za to lepiej sprawdza się w zadaniach wymagających walki z myśliwcami. Brak osłon jest w stanie nadrobić prędkością i zwrotnością, a dzięki silnemu uzbrojeniu zestrzeliwuje bez większych problemów nawet tak odporne i wyposażone w osłony maszyny jak Y-W czy B-W. T/I stosowane są często jako daleka eskorta dużych okrętów bojowych, a także osłona atakujących bombowców. Standardowo w skład skrzydła bazującego na Gwiezdnym Niszczycielu wchodzi standardowo jeden dywizjon tych maszyn - a w późniejszym okresie zaczęto zwiększać ich ilość nawet i do dwóch eskadr. Imperium planowało wymienić wszystkie swoje myśliwce na TIE/Interceptory i do bitwy pod Endorem udało się wprowadzić ich do linii tyle, że stanowiły około 20 procent stanu floty myśliwskiej. Oczywiście ich rozmieszczenie nie było zbyt równomierne i nowe maszyny otrzymywały okręty i placówki pierwszej linii, podczas gdy inne musiały nierzadko zadowolić się wymianą ich stareńkich TIE pierwszych serii na wycofane TIE/ln.

TIE Interceptor jest w pewnym sensie jednostką dla elity: tak, jak po stronie Rebelii każdy pilot X'a to as, tak samo asem jest (a przynajmniej czuje się) każdy spośród pilotów T/I. Na Interceptorze latał między innymi baron Soontir Fel, a także wielu innych imperialnych asów myśliwskich. Niektórzy ważniejsi dowódcy imperialni o "myśliwskich" korzeniach często posiadali w swoich hangarach własnego dyspozycyjnego T/I, zazwyczaj wyposażonego w dodatkowe udogodnienia w rodzaju osłon lub hipernapędu (co jednak znacznie zwiększa wagę maszyny, obniżając przez to jej osiągi). W późniejszym okresie, szczególnie w czasach wielkiego admirała Thrawna, Interceptory zaczęto seryjnie wyposażać w nowego typu osłony energetyczne o mocy porównywalnej do tej spotykanej w cięższych maszynach rebelianckich, co znacznie zwiększyło skuteczność tego myśliwca i 'przeżywalność' pilotów. Na maszynach tych latała również Gwardia Imperialna - ich Interceptory pomalowane były na charakterystyczny czerwony kolor i od samego początku posiadały generatory osłon, co z braku mocy redukowało ich prędkość maksymalną o około 10 procent.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: SFS TIE Inteceptor producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec przechwytujący (typu) TIE w slangu: squint - skos
prędkość: 11 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1250 km/h osłony:
hipernapęd: długość: 9.6 m
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.075 t
cena (nowy): 120000 cr
używany: 75000 cr

Kanonierka szturmowa StarWing (Xg-1 StarWing Assault Gunboat)

Xg-1 StarWing Assault Gunboat. Źródło obrazka: zbiory autora

Gdyby nie względy natury politycznej i ambicjonalnej, to StarWing (Gwiezdne Skrzydło) miał szansę stać się pierwszym imperialnym myśliwcem dalekiego zasięgu. Ta wyposażona w osłony, hipernapęd i potężne uzbrojenie maszyna szturmowa zaprojektowana została przez Cygnus Spaceworks - firmę znaną między innymi z licencyjnej produkcji promów typu Lambda. Gunboat miał być w zamyśle odpowiedzią na podobnie wyposażone myśliwce rebelianckie, a równocześnie zerwaniem z dotychczasową doktryną Marynarki Imperialnej, która zakładała użycie dużej ilości małych myśliwców przenoszonych na miejsce akcji przez okręty-bazy.

Co różni ten myśliwiec od tradycyjnych maszyn imperialnych klasy TIE? Przede wszystkim filozofia konstrukcji. Gunboat nie miał być jak najlżejszy - miał być jak najtwardszy. Stąd solidna konstrukcja kadłuba, odporna zarówno na ataki zewnętrzne, jak i zmęczenie oraz przeciążenia, a także mocne generatory osłon. Do tego dochodzi wysokiej klasy awionika - chociaż tu akurat na dostawcę dość pechowo wybrano Miradyne, która przeliczyła się z nadziejami na kontrakty wojskowe i wkrótce zbankrutowała, co doprowadziło do rzadko spotykanej w historii Galaktyki sytuacji, w której siły wojskowe mają problem ze znalezieniem komponentów na wymianę zużytych części do systemów elektronicznych swojego myśliwca. Myśliwiec typu Alpha (nadal mówimy o StarWingu-Wielu-Imion) ma też oczywiście fabrycznie instalowaną katapultę dla pilota.

Uzbrojenie tej maszyny składa się z dwóch lekkich działek laserowych, dwóch jonowych, oraz dwóch blokowych wyrzutni pocisków kierowanych. O ile dwa działka laserowe powodują, że myśliwiec ten w walce kołowej nie dysponuje zbyt dużą siłą ognia, o tyle jest on równocześnie najmniejszą spośród maszyn imperialnych wyposażonych w broń jonową. Wspomniane już dwie wyrzutnie charakteryzują się dość nowatorską konstrukcją - są dostarczane jako gotowe, łatwe do wymontowania i wymiany moduły. Dzięki temu StarWing może być w kótkim czasie przezbrojony z rakiet w torpedy, z torped w ciężkie bomby kosmiczne czy w jeszcze jakiś inny typ uzbrojenia. Dodatkowo przyspiesza to też uzupełnianie amunicji oraz ewentualne naprawy - zamiast dłubać przy myśliwcu, wymontowuje się blok wyrzutni i wkłada na jego miejsce nowy, sprawny i załadowany, a całą pracę wykonuje się na module wymontowanym, podczas gdy Gunboat może być już na powrót w akcji.

Charakterystyczne są też kształty Alfy. Dwa potężne silniki jonowe i pięć płatów skrzydeł i stateczników - od których pochodzi zresztą jego nazwa - sprawiają, że myśliwiec ten wyjatkowo dobrze zachowuje się w atmosferze, nie wydając przy tym charakterystycznego odgłosu wycia, które towarzyszyło manewrującym w takich warunkach maszynom TIE. Umieszczone na statecznikach dodatkowe dysze sterujące znacząco zwiększają też zwrotność tej dużej i ciężkiej maszyny w przestrzeni kosmicznej. Nadal nie daje to jej jednak parametrów pozwalających na swobodne nawiązywanie walki kołowej z co zwrotniejszymi myśliwcami wroga, dlatego szybko zaproponowano specyficzną taktykę działania StarWingów - jedna ich grupa, uzbrojona w torpedy lub bomby, wypełniała zadania szturmowe, podczas gdy druga, wyposażona w pociski kierowane, pełniła rolę osłony. Później, gdy admirał Zaarin opracował pokładowy wariant emitera promienia ściągającego, kanonierki eskortowe w miarę możności wyposażano w to pożyteczne urządzenie, pozwalające im na dłuższe utrzymanie wroga w celowniku i skuteczniejsze naprowadzanie rakiety.

Początkowo wydawało się, że nowy myśliwiec wejdzie do służby w większych ilościach i stanie się znaczącym instrumentem w walce z Rebelią. Dotychczasowa doktryna Marynarki Imperialnej okazała się jednak silniejsza od zapędów modernizatorskich, w związku z czym StarWing nie zdobył hurtowych zamówień wojskowych, przyznawanych nadal Sienarowi i jego TIE. Niektózy twierdzili, że Imperium bało się utraty kontroli nad maszynami wyposażonymi w hipernapęd - taką jednostkę dużo łatwiej było porwać, żeby sprzedać ją czy też przejść na stronę Rebelii. Część wyprodukowanych myśliwców sklasyfikowano więc jako kanonierki i przydzielono na pokłady Gwiezdnych Niszczycieli, inne sformowano w kilka eskadr dalekiego zwiadu, resztę zaś przeważnie przekazano jednostkom służącym na obrzeżach Galaktyki, na mało znaczących planetach w rodzaju błotnistej Redcap. Assault Gunboat stał się widokiem nieczęsto spotykanym w przestrzeni kosmicznej.

dodaj do porównywarki link bezpośredni ^ wróć do góry
pełna nazwa: Alpha Class Xg-1 StarWing Assault Fighter / Gunboat producent: Cygnus Spaceworks
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy / kanonierka Xg-1 StarWing w slangu:
prędkość: 8 wytrzymałość: 130
w atmosferze: 1050 km/h osłony: 80
hipernapęd: klasa 1 długość: 15 m
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe o mocy 120
  • 2 działka jonowe o mocy 120
  • 2 wyrzutnie rakiet (16 pocisków) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.1 t
cena (nowy): 155000 cr
używany: 75000 cr
Reklama: Elitarna Grupa Dyskusyjna budka-z-piwem-pl
Kursy maturalne - Warszawa
Szkoła Matematyki - kursy do matury w Warszawie

<<  wróć na główną ^ wróć do góry